Jubileusz kolekcjonera

fot: Anna Zych

Gerard Trefoń na galerię przerobił część swojego domu w Rudzie Śląskiej-Halembie

fot: Anna Zych

Pierwszym ważnym obrazem, który Gerard Trefoń kupił do swojej kolekcji, był obraz Nikifora Krynickiego. Od tego czasu minęło 60 lat, a unikalny zbiór dzieł twórców nieprofesjonalnych urósł do 2000 obrazów i około 800 rzeźb, stworzonych przez ponad 250 autorów.

Od sześciu lat, gdy Trybuna Górnicza pisała o nim po raz pierwszy, Gerard Trefoń ma ciągle ten sam problem - nie ma gdzie wystawiać i gromadzić swojej kolekcji. Z braku innych możliwości na galerię przerobił część swojego domu w Rudzie Śląskiej-Halembie.

Kupienie obrazu od twórcy nieprofesjonalnego 60 czy 50 lat temu nie było rzeczą łatwą. Większość artystów, skupionych wokół kopalnianych domów kultury, malowało na zamówienia instytucji i dyrektorów kopalń. Trefoń wypatrywał więc obrazy w komisach lub w Desie i próbował przez znajomych docierać do ich autorów. Interesujących go nazwisk szukał nawet w książce telefonicznej. Czasem zdarzało się, że zauważył jakiś ciekawy obraz u kogoś na ścianie i prosił o ustalenie adresu autora. Tak udało mu się dotrzeć na przykład do płócien Emila Brzeziny.

Dobry okres dla malarzy i kolekcjonerów nastał w latach 70. Kwitło życie artystyczne, organizowano dużo wystaw, zdarzało się, że jeden artysta sprzedawał już na wernisażu nawet osiem swoich obrazów. Działalność amatorów była finansowana przez zakłady pracy, żaden z członków Grupy Janowskiej czy Bielszowickiej nie musiał martwić się o miejsce do malowania, farby i płótno. Także dzięki temu dobremu klimatowi Gerard Trefoń miał okazję stworzyć swoją kolekcję. Można śmiało powiedzieć, że zbiór twórczości amatorskiej, który zgromadził do dzisiaj, to ewenement na skalę europejską. Dla porównania, Muzeum Śląskie ma w swoich zbiorach prace zaledwie 40 malarzy nieprofesjonalnych.

Obrazy z kolekcji Gerarda Trefonia "Barwy Śląska" wystawiane były już ponad 300 razy. Przeważnie mecenas, jak mówią o Trefoniu zaprzyjaźnieni artyści amatorzy, udostępnia swoje skarby nieodpłatnie. Za darmo można je oglądać również w domu kolekcjonera. A jest na co popatrzeć: Ociepka, Sówka, Gawlik, Wróbel, Luciński, Matura, Nowak. Długo można wymieniać. Już pierwsza wystawa jego kolekcji, zorganizowana w 2000 r. w Otrębusach, zgromadziła 130 autorów. Obecnie obrazy z kolekcji pana Gerarda uświetniają wystawę w Muzeum Śląskim, poświęconą... kozie, a w skansenie Królowa Luiza pokazują wymarłe zawody i obyczaje.

Kilkanaście lat temu Gerard Trefoń starał się o stworzenie galerii przy wsparciu władz samorządowych. Władze Rudy Śląskiej zaproponowały mu wówczas kilkadziesiąt metrów kwadratowych w Muzeum im. Maksymiliana Chroboka. Na tej powierzchni nie zmieści się nawet ułamek unikatowej kolekcji. Na parę lat kolekcja Trefonia znalazła schronienie w pałacu Donnersmarcków w Nakle Śląskim. Niestety, obiekt ten wkrótce wymagał gruntownych prac remontowych i kolekcja znowu stała się bezdomna. Po tym wydarzeniu pan Gerard zdecydował się na przeróbkę swojego domu w Rudzie Śląskiej. Jego problemem jest nie tylko brak miejsca, bo obrazów nie ma gdzie przechowywać, piętrzą się w każdym dosłownie zakamarku mieszkania, ale także podatek, który miasto chce nałożyć na kolekcjonera w związku z prowadzeniem działalności gospodarczej w domu.

Marzeniem, o którym mecenas z Halemby opowiadał mi kilka lat temu, jest zorganizowanie śląskiej galerii twórców nieprofesjonalnych. W jednej sali byłaby stała wystawa obrazów, w drugiej wystawa rzeźby, a w trzeciej można by urządzać cykliczne wystawy autorskie.

Gerard Stanisław Trefoń kończy w tym roku 79 lat. Został zgłoszony do akcji Zwykły Bohater, organizowanej przez TVN, Onet i bank BPH. Ogłoszenie finalistów konkursu odbędzie się 12 listopada.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

I mamy Maję w finale turnieju Roland Garros!

Maja Chwalińska, tenisistka z Dąbrowy Górniczej, zawodniczka klubu BKT Advantage Bielsko-Biała, wystąpi w finale jednego z najważniejszych turniejów tenisowych. W półfinale Roland Garros pokonała rosyjską zawodniczkę Dianę Sznajder. A w finale czeka na nią również Rosjanka - Mirra Andriejewa. Maja powiedziała, że w sobotę, podczas finału, też da z siebie wszystko.

Kopalnie na zdjęciach na... lotnisku w Pyrzowicach. Polecamy świetną wystawę!

Do końca sierpnia na lotnisku KTW Pyrzowice można oglądać wystawę fotografii „Między mrokiem a światłem” autorstwa Adama Rosteckiego z Mobilnego Centrum Digitalizacji Instytutu Korfantego w Katowicach. Autor fotografuje kopalnie, opustoszałe hale, zapomniane zakłady, jego zdjęcia robią wrażenie.

Boże Ciało. Tradycyjnie procesje przejdą ulicami miast naszego regionu

4 czerwca wierni przeżywają Uroczystość Najświętszego Ciała i Krwi Chrystusa. Procesje przejdą ulicami miast i miasteczek, w Katowicach-Śródmieściu centralna procesja jest przygotowywana przez cztery parafie. Na Śląsku najbardziej znana jest ta w świętochłowickich Lipinach, gdzie wierni ubierają się w tradycyjne śląskie stroje.

Będzie wieża widokowa na Szlaku Węgla i Stali

W ramach programu Industrial Space na Szlaku Węgla i Stali pojawią się nowe obiekty. Jeden z nich zaplanowano w Jastrzębiu-Zdroju, w okolicach Zielonego Mostu. Stanie wieża widokowa w formie kopalnianego skipu.