KHW: do końca marca wyjaśni się, czy będzie emisja obligacji

fot: Maciej Dorosiński

SUG zatrudnia obecnie 31 osób, które wykonują zadania na terenie całej Polski. W ramach Urzędu działają zespoły robocze zajmujące się kontrolą i nadzorem górniczych wyciągów szybowych - jest ich 329, w tym 204 przeznaczonych do jazdy ludzi

fot: Maciej Dorosiński

Jeżeli do końca pierwszego kwartału tego roku Katowicki Holding Węglowy (KHW) nie porozumie się z bankami w sprawie warunków emisji obligacji wartych ponad miliard złotych, firma poszuka innych źródeł finansowania - zapowiedział prezes KHW Roman Łój.

- Istnieje ryzyko, że nie uda się pozytywnie zakończyć negocjacji z bankami na temat warunków emisji obligacji. Daliśmy sobie czas na zamknięcie rozmów do końca pierwszego kwartału. Po tym terminie będziemy wiedzieć, czy nastąpi emisja obligacji, czy sięgniemy po inne źródła finansowania - poinformował w piątek 17 lutego prezes.

KHW szykuje program emisji obligacji od ubiegłego roku. Wstępnie mówiono o dwóch transzach - 700 mln zł i ponad 300 mln zł, z przeznaczeniem przede wszystkim na inwestycje umożliwiające utrzymanie i rozwój potencjału wydobywczego firmy. KHW chce też uzdrowić sytuację finansową, m.in. pozbywając się przeterminowanych zobowiązań.

Trudności w rozmowach z bankami dotyczą przede wszystkim zabezpieczeń obligacji oraz tego, czy mają to być obligacje imienne, czy też otwarte, z możliwością zbywania ich przez banki innym podmiotom. KHW nie aprobuje tego drugiego rozwiązania.

Jak zapowiedział prezes, jeżeli nie dojdzie do emisji obligacji finansowych, firma będzie kontynuować wcześniejszy program tzw. obligacji węglowych, czyli spłacanych węglem. Nabywcami są m.in. firmy zaplecza górniczego, kooperujące z energetyką. Inne możliwe źródła pozyskiwania finansowania to - według prezesa - leasing finansowy czy kredyt kupiecki.

W obecnej sytuacji - braku rozstrzygnięć w zakresie finansowania oraz kłopotów wydobywczych, spowodowanych m.in. naturalnymi zagrożeniami w kopalniach, holding odłożył na razie przymiarki do debiutu na warszawskiej Giełdzie Papierów Wartościowych. Wcześniej jego przedstawiciele mówili, że - po uzdrowieniu sytuacji spółki - mogłoby to nastąpić w 2012 lub 2013 roku.

- W dłuższym horyzoncie czasowym cel giełdowy pozostaje aktualny, na obecnym etapie trudno jednak przymierzać się do konkretnych terminów. Zarówno sytuacja wewnętrzna firmy, jak i otoczenie zewnętrzne - kryzys na rynkach finansowych i ostrożność sektora bankowego - nie sprzyjają przygotowaniom do upublicznienia spółki - powiedział Łój.

Według prezesa prawdopodobnie konieczna będzie aktualizacja strategii spółki do roku 2020, zarówno w zakresie przewidywanej wielkości wydobycia węgla i poziomu inwestycji, jak i zatrudnienia. - Pracujemy nad założeniami takiej aktualizacji strategii - dodał.

Katowicki Holding Węglowy należy do trzech największych polskich spółek węglowych. W ubiegłym roku jego kopalnie wydobyły 12,6 mln ton węgla. W końcu ubiegłego roku holding zatrudniał niespełna 19 tys. osób. Wypracował ok. 150 mln zł zysku netto.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

64 proc. Polaków chce zmienić pracę, by więcej zarabiać

64 proc. respondentów wymieniło wyższe wynagrodzenie jako główną motywację zmiany pracodawcy, a 21 proc. wskazało na atrakcyjniejsze benefity - wynika z raportu Manpower. Jednocześnie 17 proc. badanych zadeklarowało, że nic nie skłoni ich do zmiany pracy.

Kopalnia i pomoc czworonogom? W Wieliczce to możliwe

Przy szybie Daniłowicza kopalni Wieliczka 10 października spotkali się ludzie o wielkich sercach dla zwierząt: wolontariusze Fundacja Skrzydlaty Pies z Bukowna, pracownicy kopalni, wieliczanie, turyści oraz niezawodni harcerze wielickiego hufca ZHP. W ramach akcji „Kopalnia dobrych serc” udało się m.in. zebrać ponad 240 kg karmy dla psów oraz przeszło 30 kg karmy dla kotów. 

El patnow PAK estakada naweglania poltegor pl

Atom zastąpi tam węgiel. Podpisano umowę na budowę małych reaktorów modułowych

ZE PAK poinformował we wtorek o podpisaniu z SGE umowy dot. budowy w Pątnowie małych reaktorów modułowych. To drugie podejście energetycznego koncernu i firmy Michała Sołowowa do takiego przedsięwzięcia w Koninie (woj. wielkopolskie).

Kabel pod ziemią - co naprawdę chroni dostawy prądu w wykopie?

Kabel energetyczny leży pod ziemią niewidoczny dla przechodniów, a jego uszkodzenie wyłącza prąd całym osiedlom. Sposób ułożenia, rodzaj zasypki i oznakowanie trasy decydują o tym, czy przewód przetrwa kolejne prace ziemne. Poniżej opisujemy, co chroni kabel w wykopie i dlaczego piasek do zasypki kabli ma znaczenie większe, niż się zwykle zakłada.