Energetyka: Fortum zrealizował cele

1328799400 fortum siedziba fortum

fot: Fortum

Fortum jest fińskim koncernem energetycznym - jednym z największych producentów i dystrybutorów energii elektrycznej w krajach nordyckich

fot: Fortum

Sprzedaż o wartości 6,16 mld EUR, zysk operacyjny na poziomie 2,4 mld EUR - takimi wynikami zamyka 2011 rok koncern energetyczny Fortum - dowiedział się portal górniczy nettg.pl z informacji przekazanych przez spółkę. Fortum ocenia, że pomimo obiektywnych trudności, jakie pojawiły się na światowych rynkach i wpłynęły także na funkcjonowanie całej branży energetycznej zrealizował większość swoich celów - we wszystkich krajach, gdzie działa - w tym również i w Polsce.

Wynik finansowy Grupy po wyłączeniu zdarzeń o charakterze jednorazowym wyniósł 1,802 mld EUR i był na zbliżonym poziomie do tego, który został zrealizowany w roku poprzednim (w 2010 było to 1,833 mld EUR).

- Rok 2011 był wyjątkowy pod wieloma względami. Zarówno trzęsienie ziemi, którego wynikiem było tsunami w Japonii, jak i kryzys finansowy w Europie oraz niestabilna sytuacja na Bliskim Wschodzie miały duży wpływ na sektor energetyczny, który staje się coraz bardziej wrażliwy na globalne zjawiska - powiedział Tapio Kuula, prezes zarządu grupy Fortum.

W Polsce Fortum stał się w 2011 roku właścicielem dwóch elektrociepłowni: w Zabrzu i Bytomiu. Firma podsumowała również realizację pakietu inwestycji gwarantowanych na kwotę 55 mln złotych, do których zobowiązała się przy podpisywaniu umowy prywatyzacyjnej wrocławskiego MPEC. Jednocześnie rozpoczęto przetargi na kluczowe komponenty dla potencjalnych nowych inwestycji koncernu w Polsce - elektrociepłowni w Zabrzu i Wrocławiu.

Fortum jest fińskim koncernem energetycznym - jednym z największych producentów i dystrybutorów energii elektrycznej w krajach nordyckich. Jest też czwartym co do wielkości producentem ciepła na świecie. Poza Finlandią, Szwecją i Norwegią, inwestycje koncernu ulokowane są także w krajach bałtyckich, Polsce oraz Rosji.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Z notatnika sztygara Onderki: Feralny piątek

Nasze kopalnie pustoszeją. Tajemnicą poliszynela jest, że nie ma ludzi do pracy. W ostatnich miesiącach odeszli na świadczenia górnicy z wydobycia i przygotówek, kombajniści z doświadczeniem, elektrycy, strzelniczy, ludzie z dozoru, kierownicy i dyrektorzy. Tymczasem słyszę i czytam ostatnio w mediach, że wracamy do węgla, bo stanowi on nasze zabezpieczenie energetyczne, zwłaszcza teraz, gdy okazuje się, że gazu brak, a jego ceny jeszcze wystrzelą w górę. Ja Wam powiem, że jest to sytuacja wypisz, wymaluj z moich czasów. 

Frekwencyjny sukces Kolei Śląskich, jak z Częstochowy do Krakowa

W ciągu pierwszego roku funkcjonowania bezpośrednich połączeń pomiędzy Częstochową a Krakowem, Koleje Śląskie przewiozły na linii S34 ponad 650 tys. pasażerów. To frekwencyjny sukces i zasługa komfortowego oraz nowoczesnego taboru, a także konkurencyjnego czasu przejazdu, który jest o około pół godziny krótszy niż czas, jaki trzeba poświęcić na podróż samochodem na tym dystansie.

Cisza przed burzą? A w górnictwie historia kołem się toczy

Wrzesień to miesiąc ważnych dat w naszej historii. Mam wrażenie, że, jak kiedyś, o 17 września było dość cicho. A przynajmniej ciszej niż o pierwszym dniu miesiąca. Jednak życie toczy się dalej. Kolejny raz uczestniczyłem w konferencji zorganizowanej przez Politechnikę Śląską w Rybniku i miejscowe koło jej Stowarzyszenia Wychowanków. Lubię tę, organizowaną od dziesięciu lat, konferencję poświęconą technice i przemysłowi, nie tylko wydobywczemu. Można się sporo dowiedzieć, a przerwy i kuluary są miejscem ciekawych dyskusji. W tym roku dyskutowaliśmy w międzynarodowym towarzystwie o kopalń węgla życiu po życiu. W trakcie konferencji nadano imię docenta Szczepana Wyry auli w miejscowym budynku Politechniki Śląskiej. Docent przez wiele lat kierował rybnicką filią uczelni. Ja zapamiętałem go jako wysokiego, przystojnego faceta, a moja żona jako świetnego wykładowcę mechaniki. Dobrze, że uhonorowano go, bo zasłużył się. Bardzo ładnie wspomniał zmarłego mój były podwładny, a dziś burmistrz Łazisk Górnych i chrześniak docenta i wuja.

Jak Rambo wyjeżdżał z szychty i pędził prosto na próbę zespołu Myslovitz

Rozmowa z WOJCIECHEM „LALĄ” KUDERSKIM, perkusistą Myslovitz, który w 1998 roku odszedł z branży górniczej