Górnictwo: Zygmunt Łukaszczyk pokieruje KHW
fot: Jarosław Galusek/ARC
Zygmunt Łukaszczyk - od ćwierć wieku profesjonalnie związany z branżą górniczą - jako wojewoda śląski dał się poznać jako odważny rzecznik i obrońca interesów kopalń i załóg górniczych
fot: Jarosław Galusek/ARC
Jak się nieoficjalnie dowiedział portal górniczy nettg.pl, Katowickim Holdingiem Węglowym pokieruje, w miejsce odwołanego prezesa Romana Łoja, były wojewoda śląski Zygmunt Łukaszczyk. Obecnie jest członkiem zarządu ds. rozwoju spółki JSW KOKS SA.
Zygmunt Łukaszczyk ma 53 lata a od ćwierć wieku zajmuje się z bliska problemami branży górniczej. W 1990 r. został wiceprezydentem a po dwóch latach prezydentem Żor, gdzie ogromnym kłopotem była likwidacja miejscowej kopalni i katastrofalne bezrobocie. Strategia Łukaszczyka pozwoliła miastu wyjść po latach z kryzysu.
Fizyk z wykształcenia (studia skończył na Wydziale Matematyki, Fizyki i Chemii Uniwersytetu Śl.) i ekonomista (studia podyplomowe), nauczyciel (w Zespole Szkół Budowlano-Informatycznych w Żorach).
Przed dwoma laty obronił doktorat na Wydziale Górnictwa i Geologii Politechniki Śląskiej w Gliwicach. W dysertacji wykorzystał doświadczenia zdobyte podczas pracy w Jastrzębskiej Spółce Węglowej, gdzie Zygmunt Łukaszczyk od 1999 r. odpowiadał za przekształcenia strukturalne a w 2001 r. został wiceprezesem spółki. W JSW był też szefem Biura Restrukturyzacji, Nadzoru Właścicielskiego i Strategii Kapitałowej.
W 2006 r. objął prezesurę Centralnego Laboratorium Pomiarowo-Badawczego w strukturach JSW.
Zygmunt Łukaszczyk ma uprawnienia do zasiadania w radach nadzorczych spółek Skarbu Państwa. Po ośmiu latach kierowania miastem, w latach 1998-2002 był przewodniczącym, a od 2006 wiceprzewodniczącym rady miejskiej w Żorach.
W listopadzie 2007 r. po wyborach parlamentarnych i utworzeniu gabinetu PO-PSL, powierzono mu stanowisko wojewody śląskiego, które piastował przez ponad 6 lat, do marca 2014 r.
| - Człowiek musi podejmować w życiu decyzje, a nie trwać z postawą "nie oderwiecie mnie od stanowiska". Są nowe wyzwania, nowe cele. Już kiedyś to powiedziałem i dziś powtarzam, że człowiek w swoim dorosłym życiu powinien raz na 5-10, lat dla własnego dobra zmieniać pozycję i miejsce pracy - mówił portalowi górniczemu nettg.pl wojewoda tuż po złożeniu samodzielnej dymisji. Zapytany o swój największy sukces Łukaszczyk odpowiedział wówczas: - Zawsze podkreślam, że ja jestem człowiekiem dialogu. Tu w województwie śląskim, trudnym pod względem społeczno-gospodarczym, udało nam się w sytuacjach kryzysowych znajdywać rozwiązania i naprawiać skutki tych sytuacji. Spokój społeczny jest zawsze twórczy i pozwala iść do przodu - mówił. Łukaszczyk dał się poznać jako obrońca interesów kopalń i załóg górniczych. Najnowsze kłopoty branży górniczej komentował następująco: - Trzeba trochę zmienić sposób myślenia i odejść od zero-jedynkowego podejścia, bo takie nastawienie nie daje pozytywnego rezultatu. Dzisiejszą sytuację musi zrozumieć jedna i druga strona. Nie chodzi o to, żeby ratować instytucję, ale całą sytuację i rynek pracy. Trzeba podjąć się ratowania kopalń, bo to tam pracują załogi górnicze. (...) Lepiej mieć uzgodnienie społeczne, nawet jeśli nie jest to do końca wymagane przepisami, bo łatwiej jest wtedy wdrażać program naprawczy - mówił Łukaszczyk o sposobach wyjścia z kryzysu. Jest rzecznikiem kompromisowych rozwiązań i przejrzystości w zarządzaniu: - Kibicuję porozumieniu, nie jednej czy drugiej stronie. Wiem, że pogodzenie racji - bo nie interesów - będzie trudne. Menedżment nie powinien uważać, że ma monopol na wiedzę. Często ci na dole lepiej w szczegółach znają prawdę i powszechne odczucia. (...) Procesy naprawcze musimy prowadzić przy podniesionej kurtynie. Bo wystarczy coś raz za nią schować, a i tak się wyda i spotęguje podejrzenia po drugiej stronie. Trzeba mieć do siebie zaufanie, nie wolno prowokować, ani dać się sprowokować - stwierdził Łukaszczyk jesienią 2013 r., w okresie pierwszych napięć społecznych w Kompanii Węglowej. Jego ówczesna wypowiedź zaskakująco wpisuje się w dzisiejsze problemy kopalni w Sosnowcu. |
W kwietniu tego roku na propozycję powrotu, złożoną przez Jarosława Zagórowskiego, Łukaszczyk został członkiem zarządu ds. rozwoju nowo utworzonej spółki JSW KOKS SA, która (grupując koksownie byłego Kombinatu Koksochemicznego Zabrze: Dębieńsko, Radlin, Jadwiga oraz Koksownię Przyjaźń) produkuje 4 mln t koksu rocznie, przetwarzając 5 mln t węgla koksowego JSW.