Górnictwo: związkowy z KW żądają rezygnacji z programu
fot: Maciej Dorosiński
Jarosław Grzesik stwierdził, że do tej pory strona społeczna dowiedziała się od zarządu KW jedynie tego, iż rada nadzorcza odrzuciła pogram naprawczy
fot: Maciej Dorosiński
Niech właściciel wyjdzie i powie, że tą firmę trzeba zlikwidować - powiedział w rozmowie z portalem górniczym nettg,pl Jarosław Grzesik, przewodniczący górniczej Solidarności.
Około 300 osób oczekuje w siedzibie Kompanii Węglowej w Katowicach na decyzję rady nadzorczej KW w sprawie przyjęcia lub odrzucenia programu restrukturyzacji spółki do 2020 r. O przyczyny tej sytuacji zapytaliśmy szefa górniczej "S" Jarosława Grzesika.
Co się stało podczas spotkania strony społecznej z radą nadzorczą Kompanii?
Do tej pory wydawało nam się, że zarząd traktuje nas poważnie i próby dojścia do kompromisu są szczere. Mieliśmy nadzieję, że inicjatywa podpisania porozumienia i dogadania się choćby w części kwestii dotyczących programu, będzie przez zarząd przyjęta poważnie. Jednak wczoraj dostaliśmy informację, że zarząd nie poinformował rady o związkowej inicjatywie podpisania porozumienia. Obawiamy się, że rada nadzorcza będąc niedoinformowana, podejmie złą decyzję i przyjmie ten program.
Podczas spotkania poinformowaliście radę o swoich krokach?
Tak, ale dopiero dzisiaj. Rada nie była zaznajomiona z tym projektem. Zaapelowaliśmy, żeby rada odrzuciła ten szkodliwy dla spółki dokument. Nikomu nie trzeba tłumaczyć, że sprzedaż kopalni Knurów-Szczygłowice w sytuacji KW to jest sabotaż. Łączenie kopalń niczego nie da, a planowane działania są odwrotne do tych, które trzeba podjąć.
A jakie decyzje trzeba podjąć?
Tej firmie brakuje przychodów. Koszty zostały już zduszone. Mamy najniższe koszty, jeśli chodzi o porównywalne z nami spółki węglowe. Nam brakuje przychodów, trzeba pomysłu w postaci koncepcji sprzedaży węgla, funkcjonowania zakładów przeróbczych, żeby ta firma funkcjonowała. A tu mówi się tylko i wyłącznie o sprzedaży, obniżaniu wydobycia i zatrudnienia. Niech wreszcie właściciel wyjdzie i powie, że tą firmę trzeba zlikwidować, ale niech wyjdzie z otwartą przyłbicą i nie mydli nam oczu.
Czego oczekujecie od rady nadzorczej?
Odrzucenia programu.
Co będzie, jeśli rada przyjmie program restrukturyzacji?
Będziemy podejmować dalsze decyzje.
Możliwa jest okupacja siedziby Kompanii?
Możliwa.