Górnictwo: związkowcy z Kompanii nie akceptują zmian w programie

fot: Maciej Dorosiński

Do końca lutego 2012 r. Kompania przekazała w formie elektronicznej już ponad 41 tysięcy dokumentów PIT-11 i PIT-40

fot: Maciej Dorosiński

Zarząd Kompanii Węglowej (KW) zadeklarował możliwość korekt w projekcie programu restrukturyzacji spółki m.in. w zakresie łączenia kopalń i redukcji zatrudnienia w administracji. Związkowcy uznali deklarowane zmiany za niewystarczające do akceptacji programu.

Przedstawiony w końcu listopada projekt programu restrukturyzacji KW do 2020 r. zakłada m.in. zwolnienia pracowników administracji, łączenie ze sobą kopalń i sprzedaż jednej z nich, zamknięcie trzeciej części ścian wydobywczych, likwidację niektórych świadczeń pracowniczych i zamrożenie wynagrodzeń. Związki nie zgodziły się na takie rozwiązania i wszczęły spór zbiorowy z zarządem. Ten deklaruje możliwość korekt w projekcie, które jednak nie zniweczą zakładanego celu programu.

- Jesteśmy otwarci na te wszystkie propozycje związków zawodowych, które będą wpisywały się w zasadniczą koncepcję restrukturyzacji spółki oraz będą zgodne z celem, który przyświeca stworzeniu i realizacji tego programu - powiedział we wtorek rzecznik spółki Zbigniew Madej. Nie podał szczegółów możliwych korekt w projekcie.

Lider górniczej Solidarności Jarosław Grzesik ocenił natomiast, że - w myśl nowych propozycji - pracodawca nadal chce szukać oszczędności kosztem górników, zamiast zmienić konstrukcję programu naprawczego tak, by wydobywać więcej węgla i skuteczniej zdobywać nowe rynki, a tym samym zwiększać przychody.

Według związkowców, jedna z proponowanych przez zarząd KW korekt w projekcie dotyczy możliwości odstąpienia od planów administracyjnego łączenia kopalń, jeżeli strona związkowa zgodziłaby się na elastyczność w zakresie tzw. alokacji, czyli przenoszenia pracowników i sprzętu pomiędzy kopalniami. Pracodawca zaproponował wydzielenie czterech grup kopalń - na bazie byłych spółek węglowych lub centrów wydobywczych, w obrębie których panowałaby swoboda przenoszenia pracowników.

Możliwe byłoby również zmniejszenie skali planowanych zwolnień pracowników administracji - z pierwotnie zakładanych 1020 osób do 905 osób; dałoby to 95 mln zł oszczędności. Inny scenariusz to zapewnienie miejsc pracy dla ok. 60 proc. zwolnionych w spółkach-córkach KW; dla ponad 200 osób nie byłoby gwarancji dalszej pracy.

Trzecia możliwość to odstąpienie od zwolnień kosztem obniżenia wynagrodzeń pracowników administracji poprzez odebranie prawa do posiłków profilaktycznych, obniżenie deputatu węglowego o połowę, odebranie premii barbórkowej oraz czternastej pensji. Według innej propozycji pracownicy ci byliby zatrudnieni na trzy czwarte etatu, co wiązałoby się z obniżeniem ich pensji o jedną czwartą.

Strona społeczna przyjęła przedstawione scenariusze do wiadomości, nie wyrażając zgody na żaden z nich.

Kompania podtrzymuje natomiast swoje stanowisko w sprawie sprzedaży kopalni Knurów-Szczygłowice Jastrzębskiej Spółce Węglowej. Trwa wycena tego zakładu. Zarząd KW argumentuje, że odstąpienie od zamiaru sprzedaży kopalni oznaczałoby konieczność zdobycia pieniędzy w inny sposób, np. poprzez zawieszenie wypłaty "czternastki" przez minimum trzy lata. Miałoby to zrównoważyć wpływy z ewentualnej sprzedaży kopalni.

Jeżeli związkowcy zgodziliby się na sprzedaż kopalni lub zawieszenie wypłat 14. pensji i likwidację deputatu węglowego dla emerytów, zarząd KW - według informacji strony związkowej - mógłby odstąpić od planów wydzielenia niektórych zakładów (nie chodzi o kopalnie - PAP) należących do Kompanii poza jej struktury i przekształcenia ich w spółki.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

W tej katastrofie oficjalnie zginęło 24 górników, ale ofiar mogło być znacznie więcej

Dwadzieścia cztery osoby – to oficjalna liczba ofiar katastrofy, do której doszło 18 lipca 1956 roku w kopalni Boże Dary w katowickich Murckach. Nieoficjalnie mówi się, że ofiar – wybuchu gazów pożarowych i pyłu węglowego może być więcej. W kopalni  pracowali więźniowie polityczni pozbawieni praw publicznych. Ich życia nie wliczano do oficjalnych statystyk.

Kopalnia ludzi z charakterem. Fedrowali w trudnych warunkach, triumfowali w sporcie

Bielszowicka kopalnia przez ponad sto lat była jednym z symboli przemysłowej historii miasta. W czerwcu dokonała swego żywota. Przez dwie dekady towarzyszyliśmy bielszowickim górnikom w ich codziennej pracy. Relacjonowaliśmy sukcesy i porażki. Opisywaliśmy pasje. Dziś wracamy wspomnieniami do tamtych dni.

Biznes w dzielnicy, gdzie właśnie zamknięto kopalnię? W Bielszowicach przekonują, że to ma sens

Likwidacja kopalni wywołała u wielu mieszkańców Bielszowic lęk przed stagnacją i zamieraniem dawnego życia dzielnicy. Szansę w nowej rzeczywistości dostrzegli jednak twórcy kawiarni „U Sąsiadów”.

Sektor ciepłownictwa powrócił do zysków, ale potrzeby inwestycyjne są ogromne

Sektor ciepłownictwa powrócił do zysków, ale potrzeby inwestycyjne są ogromne - poinformował w raporcie Urząd Regulacji Energetyki.