Górnictwo: związkowcy z Brzeszcz mówią "nie" spółce RSG

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

Jak wyjaśnił Stanisław Kłysz – powrót do rozmów z zarządem spółki nt. programu naprawczego będzie możliwy m.in. po wycofaniu się z zamiaru sprzedaży czterech kopalń

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

Związkowcy z kopalni Brzeszcze zażądali od kierownictwa Spółki Restrukturyzacji Kopalń SA natychmiastowego wstrzymania procedury zmierzającej do sprzedaży zakładu. Obawiają się, że kopalnię przejmie spółka RSG z udziałem FTF Columbus, podmiotu należącego do biznesmena Michała Sołowowa - poinformowała portal górniczy nettg.pl górnicza Solidarność. 

- Propozycja złożona przez FTF Columbus mówi, że powinno u nas pozostać 750 pracowników, co jasno wskazuje na zamiar likwidacji KWK Brzeszcze - tłumaczy przewodniczący zakładowej "S" Stanisław Kłysz.

4 maja kopalnia Brzeszcze przestała być oddziałem Kompanii Węglowej SA i trafiła do SRK. W związkowo-rządowym porozumieniu z 17 stycznia br. zapisano, że po przejściu procesu restrukturyzacyjnego zostanie przejęta przez potencjalnego inwestora. Zgodnie z podpisanym 15 maja przez przedstawicieli SRK i koncernu Tauron listem intencyjnym, inwestorem tym miał być sam Tauron. Transakcja nie doszła jednak do skutku.

Pod koniec sierpnia SRK podjęła kolejną próbę zbycia kopalni. Wstępne oferty kupna złożyły trzy firmy: Węglokoks Kraj Sp. z o.o., RSG Sp. z o.o. i FTF Columbus SA. Kilka dni temu z negocjacji dotyczących sprzedaży oznaczonej części zakładu górniczego w Brzeszczach wycofał się Węglokoks, a FTF Columbus przystąpił do spółki RSG. Jednocześnie Zarząd SRK przesunął termin zakończenia rozmów z 25 na 30 września.

Aktualnie "na stole" leży już tylko oferta RSG Sp. z o.o. Ewentualnemu przejęciu zakładu przez tę właśnie spółkę sprzeciwiają się związki zawodowe.

- Istnieje przecież zagrożenie, że już następnego dnia udziały w spółce celowej RSG kupi jakiś inny podmiot. I tak będziemy przechodzić z rąk do rąk, zamiast się rozwijać. Nie sposób też uciec od podejrzeń, że prywatnego inwestora, który właśnie dołączył do udziałowców RSG, interesuje głównie metan oraz kopalniana infrastruktura. Propozycja złożona przez FTF Columbus mówi, że powinno u nas zostać 750 pracowników, co jasno wskazuje na zamiar likwidacji kopalni Brzeszcze - wyjaśnia przewodniczący Kłysz.

- Najgorsze jest to, że ów inwestor ma wsparcie ministra skarbu Andrzeja Czerwińskiego i marszałka województwa małopolskiego Marka Sowy. Ludzie, którzy powinni dbać o interes państwa, o mienie państwowe, dbają o interes prywatnej firmy i to firmy otwarcie deklarującej zamiar likwidacji setek miejsc pracy - dodaje.

Autorzy pisma skierowanego do Zarządu SRK - szefowie sześciu zakładowych organizacji związkowych - podkreślili, że załoga Brzeszcz jest gotowa na podjęcie "wszelkich działań w obronie kopalni".

Jak informuje Stanisław Kłysz, konkretne decyzje Sztabu Protestacyjno-Strajkowego KWK Brzeszcze mogą zapaść już w najbliższy poniedziałek, niezależnie od postanowień przyjętych przez Międzyzwiązkowy Komitet Protestacyjno-Strajkowy Regionu Śląsko-Dąbrowskiego.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Jak zagospodarować potencjał zlikwidowanej kopalni? Mają na to pomysł

Nieczynne szyby kopalniane zostaną wykorzystane jako system poboru i zatłaczania wód

Większość Polaków chce wyjechać na wakacje latem

Wyjazd na wakacje w lecie planuje 79 proc. Polaków, a połowa z nich nie opuści kraju - wynika z badania Polskiej Organizacji Turystycznej i Travelist. Uczestnicy badania szacują, że koszt wyjazdu w tym roku na jedną osobę wyniesie od 1001 do 2000 zł.

Transformacja ciepłownictwa w kierunku niższych emisji, przy stabilnych cenach ciepła?

Zmniejszenie poziomu emisji dwutlenku węgla przez sektor ciepłownictwa przy zachowaniu bezpieczeństwa dostaw ciepła i akceptowalnych cen dla odbiorców - to główny cel projektu uchwały o strategii ciepłownictwa, którego założenia opublikowano we wtorek.

Znieśli zakaz budowy nowych elektrowni jądrowych

Szwajcarski parlament zatwierdził zniesienie zakazu budowy nowych elektrowni jądrowych, obowiązującego od 2017 r. Kraj reaguje na przewidywany wzrost zużycia energii elektrycznej i obawy o bezpieczeństwo dostaw, zwłaszcza w miesiącach zimowych. Nie podjęto jednak jeszcze decyzji w sprawie ewentualnej budowy nowych bloków.