Górnictwo: związkowcy w obronie JSW i zarządu spółki

fot: Maciej Dorosiński

W czasie konferencji reprezentatywne związki zawodowe działające w JSW przedstawiły oświadczenie dotyczące sytuacji w firmie

fot: Maciej Dorosiński

„Nie pozwolimy zniszczyć naszej firmy! Nieodpowiedzialne decyzje zagrażają bytowi rodzin górniczych. Zagrażają Jastrzębskiej Spółce Węglowej” - takimi słowami rozpoczyna się oświadczenie Reprezentatywnych Organizacji Związkowych JSW SA, które zostało zaprezentowane w środę, 9 stycznia, w czasie konferencji prasowej. Zorganizowano ją w siedzibie śląsko-dąbrowskiej Solidarności w Katowicach. Związkowcy wyrazili swój sprzeciw wobec planowanych zmian kadrowych w zarządzie spółki. Według doniesień mediów w czwartek, 10 stycznia, ma zostać odwołany prezes JSW Daniel Ozon.

- Teraz po ciężkich i wspólnych działaniach organizacji związkowych i zarządu Jastrzębska Spółka Węglowa wychodzi na prostą. Główną przyczyną decyzji, która ma zapaść jutro, są najzwyczajniej w świecie pieniądze. Pieniądze, które mają zostać przeznaczone na różnego typu inwestycje i zakupy. Po części może one są uzasadnione, ale JSW jako spółka węglowa musi patrzeć na interes swój i akcjonariuszy. Jeżeli politycznie jest to tak, że właściciel nie jest w stanie wymóc na zarządzie JSW zgód na to, żeby finansowała pewne zakupy - które mijają się z celem jej działalności - i z tej przyczyny odwołuje się prezesa, to jest to kompletnie niezrozumiałe – mówił lider śląsko-dąbrowskiej Solidarności Dominik Kolorz.

- JSW jest w zasadzie chyba jedyną spółką, jedynym dużym podmiotem, który realizuje zapisy wynikające z Programu dla Śląska. Jest to widoczne chociażby w kontekście budowy nowej kopalni, nowoczesnych technologii, czy projektów wodorowych, które już zaistniały. To jest następny element, którego nie rozumiem, ponieważ wydaje się, że Program dla Śląska w jakiejś części jest oczkiem w głowie premiera Morawieckiego. Mamy olbrzymie wątpliwości, że w chwili przyjścia nowego prezesa, środki będą lokowane w Programie dla Śląska. One, jak wcześniej wspomniałem, będą pewnie wyprowadzane na różnego rodzaju inne programy, które na Śląsku nie będą funkcjonowały – dodał przewodniczący.

W konferencji uczestniczyli także lider górniczej Solidarności Bogusław Hutek, przewodniczący Solidarności w JSW Sławomir Kozłowski, Paweł Kołodziej z Federacji Związków Zawodowych Górników w JSW oraz Marek Płocharski z ZZ Kadra.

Przewodniczy Hutek przypomniał, że nie jest to pierwsza próba odwołania prezesa Ozona.

- Jutro, 10 stycznia, miało odbyć się nie odwołanie pana prezesa Ozona, ale dyskusja nad wnioskami po kontroli przeprowadzonej w spółce. Ewentualne decyzje miały zapaść dopiero po tej dyskusji na zarządzie i radzie nadzorczej. Natomiast stało się inaczej – powiedział związkowiec.

Paweł Kołodziej odczytał natomiast oświadczenie przygotowane przez reprezentatywne organizacje związkowe działające w JSW.

„Uważamy, że opinia publiczna powinna zostać powiadomiona o kłopotach, jakie stwarza JSW przewodnicząca rady nadzorczej. Nie zgadzamy się na podważanie pozycji naszej firmy, która jest notowana na warszawskiej giełdzie. Jest spółką publiczną i nie może być wystawiana na pośmiewisko. Nie można podważać zaufania do zarządu takiej firmy tylko dlatego, że jest się przewodniczącą rady nadzorczej. Nie można na podstawie własnego „widzimisię” podkopywać zaufania do prezesa zarządu takiej firmy” – napisano w piśmie.

"Nie możemy pozwolić na dyskredytowanie obecnego prezesa i zarządu tylko dlatego, że działania podjęte kilkanaście miesięcy temu uczyniły z Grupy Kapitałowej JSW firmę innowacyjną, wpisującą się w najważniejsze plany rządu Rzeczpospolitej - w Plan na Rzecz Odpowiedzialnego Rozwoju i w Program dla Śląska. Nie możemy spokojnie przyglądać się, jak sztandarowe projekty rządu są utrącane przez nieodpowiedzialne działania. Przyszłość spółki widzimy w rozwoju, a nie w destabilizacji” - napisali związkowcy.

W oświadczeniu zażądano odwołania czwartkowego posiedzenia rady nadzorczej oraz zaapelowano do premiera Mateusza Morawieckiego o interwencję.

Natomiast przewodniczący Solidarności w JSW Sławomir Kozłowski zapowiedział, że podczas czwartkowego posiedzenia rady nadzorczej w siedzibie spółki, w trakcie którego według wiedzy związków odwołany miałby zostać prezes spółki Daniel Ozon, przed budynkiem będzie odbywała się manifestacja związków.

Lider Solidarności w JSW przyznał, że prezes Ozon jest "gwarantem", że wypracowane w dwóch ostatnich latach przez spółkę środki, zgromadzone w tzw. funduszu stabilizacyjnym, posłużą jej potrzebnym inwestycjom oraz funkcjonowaniu w okresie niższych cen węgla koksującego, spodziewanym w latach 2020-21.

Marek Płocharski z ZZ Kadra przypomniał słowa prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego o szanowaniu dobrych menedżerów.

- My takiego menedżera, jak prezes Ozon, w tej firmie jeszcze nie mieliśmy - przyznał związkowiec.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Łzy w cechowni i wagonik z ostatnią toną węgla. Historyczny koniec wydobycia w KWK Bielszowice

W czwartek, 25 czerwca, po 122 latach działalności symbolicznie zakończono wydobycie węgla w kopalni Bielszowice. - Przez te wszystkie dekady Bielszowice były naszym wspólnym domem i miejscem ciężkiej pracy. Złoża, które pozostawili nam nasi przodkowie, pozwoliły zbudować pomyślność wielu pokoleń - podkreślano podczas czwartkowej uroczystości.

Energetyczni giganci podpisali list intencyjny ws. odbudowy energetyki Ukrainy

Szefowie PGE, Orlenu, Enei i Tauronu podpisali w Gdańsku list intencyjny dotyczący zaangażowania w odbudowę ukraińskiej infrastruktury energetycznej. Minister aktywów państwowych Wojciech Balczun podkreślił, że nie wyobraża sobie, żeby polskie firmy nie brały udziału w odbudowie Ukrainy.

Górnicza spółka wygrała proces z ekologami. Poszło o koncesję

Naczelny Sąd Administracyjny oddalił skargę kasacyjną Fundacji Frank Bold. Tym samym zakończył się wieloletni spór dotyczący koncesji Kopalni Turów. 

Wiemy, ile w piątek zapłacisz za benzynę. Będzie taniej

W piątek litr benzyny 95 ma kosztować nie więcej niż 5,95 zł, benzyny 98 - 6,65 zł, a diesla - 6,12 zł - wynika z czwartkowego obwieszczenia Ministra Energii. Oznacza to, że ceny maksymalne obu rodzajów benzyny będą niższe niż w czwartek, a cena diesla będzie wyższa.