Górnictwo: związkowcy pomagają, popierają i nie zadają pytań

1539073436 pozar australia arc

fot: ARC/Facebook

Od ponad miesiąca w kopalni North Goonyella, leżącej w w środkowej części stanu Queensland w Australii, trwa akcja gaszenia pożaru spowodowanego samozapaleniem się węgla

fot: ARC/Facebook

Jak już pisaliśmy w portalu netTG.pl, w kopalni North Goonyella w Australii powstał groźny pożar. Powodem było samozapalenie się węgla. Kopalnia została otamowana. Jej podziemia odizolowano od atmosfery zewnętrznej. Część załogi zwolniono.

Wejście do podziemia kopalni jest zabronione od 30 sierpnia, tj. od momentu, gdy sytuacja pożarowa się pogorszyła.

Członkowie miejscowych górniczych związków zawodowych pozostali na terenie zakładu, pomagając ratownikom przy obsłudze górniczego agregatu gaśniczego (GAG) oraz specjalistom, którzy doszczelniają wejście do upadowych żywicami chemicznymi.

Inspektor bezpieczeństwa związków zawodowych powiedział, że wysiłek w zarządzaniu akcją był duży, a pożar w ostatnim okresie był pod większą kontrolą niż wcześniej, kiedy kłęby czarnego dymu wydobywały się z szybu wentylacyjnego.

Jak opublikowano w biuletynie związkowym, liderzy związków uważają, że kierownictwo kopalni podjęło dobrą decyzję wycofując górników z kopalni i wyznaczając strefę bezpieczeństwa. Pozwoliło to na uniknięcie potencjalnej katastrofy, gdyby nastąpił wybuch.

Związkowcy nie pytają dyrekcji kopalni North Goonyella, dlaczego ta dopuściła do zaistnienia powstania pożaru. Nie pytają także ekspertów, dlaczego nie przewidzieli oni na podstawie analizy gazów kopalnianych, że w kopalni występuje zagrożenie samozapalenia się pokładu węgla, co może doprowadzić i doprowadziło do powstania groźnego pożaru.

Wyciągnięto lekcję z poprzednich tragedii, do jakich doszło w kopalni Moura, w której w wyniku wybuchów gazów w efekcie samozapalenia się węgla zginęli górnicy. W 1974 r. życie straciło 13 pracowników, w 1986 r. - 12. W 1994 r. wybuch zabił 11 górników. Ich ciała pozostały pod ziemią, ponieważ wejścia do kopalni zasypano i nigdy do niej ponownie nikt nie wszedł.

Po tym wypadku rząd powołał specjalną komisję do zbadania przyczyn tej katastrofy. Komisja zakończyła prace publikując swoje wnioski. Na ich podstawie zaostrzono przepisy górnicze i wprowadzono dużo zaleceń dotyczących kontroli wentylacji, pomiaru gazów kopalnianych, czy zastosowania tlenowych aparatów ucieczkowych, przygotowania dróg ucieczkowych oraz odpowiedniego szkolenia załogi i przygotowania procedur postępowania na wypadek zaistnienia zagrożeń na dole kopalni.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Silny wstrząs w kopalni Lubin. W strefie zagrożenia przebywało 20 górników

W sobotę Zakładach Górniczych Lubin (KGHM) doszło do silnego wstrząsu. Jeden z górników został przysypany w kabinie maszyny górniczej. Ratownikom udało się do niego dotrzeć po kilku godzinach.

Mocno zakołysała się ziemia – to wstrząs, czy tąpniecie? Znamy odpowiedź

W latach 2021-2025 w polskim górnictwie podziemnym miało miejsce 16 tąpnięć wskutek zaistnienia wstrząsów górotworu. W ich wyniku doszło do 19 wypadków śmiertelnych.

Paulina Hennig-Kloska: Energia z morskich wiatraków obniży średnią cenę prądu w Polsce

Energia elektryczna produkowana przez morskie farmy wiatrowe będzie stabilizować średnią krajową cenę energii na niższym niż dotychczas poziomie - oceniła ministra klimatu i środowiska Paulina Hennig-Kloska.

Kolejny wiadukt w Katowicach do remontu. Miasto ogłosiło przetarg

Samorządowa spółka Katowickie Inwestycje zamawia remont wiaduktu drogowo-tramwajowego w ciągu ul. 1 Maja nad Aleją Murckowską, czyli drogą krajową nr 86. Miejski remont ma być skoordynowany z inwestycją PKP Polskich Linii Kolejowych dot. równoległego wiaduktu kolejowego nad DK86.