Górnictwo: związkowcy piszą do premiera i informują prezesa PiS

fot: Witold Gałązka/ARC

Związkowcy skierowali do premiera Mateusza Morawieckiego list i poprosili o spotkanie. Na zdjęciu: briefing z 10 stycznia, po przerwaniu obrad rady nadzorczej JSW

fot: Witold Gałązka/ARC

Związkowcy z Jastrzębskiej Spółki Węglowej napisali list do premiera Mateusza Morawieckiego w obronie prezesa Daniela Ozona i szkodliwych ich zdaniem działań rady nadzorczej. Wnioskują o wyłączenie spółki spod nadzoru Ministerstwa Energii oraz zmianę reprezentantów Skarbu Państwa w radzie nadzorczej firmy. 

Autorzy listu podkreślają, że rada pod przewodnictwem Haliny Buk na posiedzeniu 10 stycznia „wyrzuciła z zarządu ludzi w trakcie strategicznych negocjacji akwizycyjnych i handlowych”, czyli wiceprezesów Jolantę Gruszkę i Artura Dyczko. Przypominają, że zwolnieni wiceprezesi byli odpowiedzialni za handel oraz strategię i rozwój firmy.

W liście do premiera czytamy:

„Brak reakcji ze strony akcjonariusza większościowego na te wydarzenia, zmusza nas do stanowczego i oficjalnego powiedzenia: Nie pozwolimy na to, aby osoby, które nie znają spółki, decydowały o losach załogi, która w czasie największego kryzysu zrezygnowała z części wynagrodzeń na łączną kwotę około 2 mld zł po to, aby ratować swoją firmę. Nie pozwolimy na to, aby spółkę traktować jak zabawkę nie patrząc na ludzi, którzy w niej pracują. Zapewniamy, że będziemy bronić naszej spółki. Niczyje widzimisię nie może mieć wpływu na byt kilkudziesięciu tysięcy rodzin górniczych. I nie będzie miało, bo górnicy potrafią bronić siebie i swojej firmy. Nie możemy pozwolić na dyskredytowanie obecnego prezesa i zarządu tylko dlatego, że działania podjęte kilkanaście miesięcy temu uczyniły z Grupy Kapitałowej JSW firmę innowacyjną, wpisującą się w najważniejsze plany rządu Rzeczypospolitej: W Plan na rzecz Odpowiedzialnego Rozwoju i w Program dla Śląska, w które to plany Jastrzębska Spółka Węglowa jest bardzo mocno zaangażowana. Nie możemy spokojnie przyglądać się, jak sztandarowe projekty dla rządu i Jastrzębskiej Spółki Węglowej są utrącane przez nieodpowiedzialne działania rzekomego nadzoru. Przyszłość spółki widzimy w rozwoju a nie w destabilizacji, podstępie lub zemście”.

Związkowcy przypominają, że kadencja obecnego zarządu JSW kończy się już w czerwcu. Ich zdaniem obecne zmiany są dla spółki szkodliwe i zatrzymają jej rozwój.

Autorzy listu poprosili premiera o spotkanie.

„Biorąc pod uwagę bardzo napiętą sytuację w firmie, nasze organizacje proszą o spotkanie, na którym będziemy chcieli podzielić się z Panem wszystkimi problemami. Takie spotkanie powinno się odbyć jak najszybciej, aby nie dopuścić do większej eskalacji konfliktu i aby mogło zapobiec dalszej destabilizacji spółki. Apelujemy o zapewnienie stabilności i przewidywalności zmian, jeżeli są konieczne, i rzeczowe oraz gruntownie uzasadnione. To czego dokonali przedstawiciele Skarbu Państwa w Radzie Nadzorczej JSW w dniu 10 stycznia 2019 roku, to kpina z nas oraz porządku w naszej spółce i w tym kraju. Dlatego spotkanie naszych reprezentantów z Panem Premierem jest koniecznością”.

List związkowcy wysłali także do wiadomości Jarosława Kaczyńskiego, prezesa PiS.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Zielonka: Warunki w przemyśle wciąż nie napawają optymizmem

Warunki w przemyśle wciąż nie napawają optymizmem - ocenił główny ekonomista Konfederacji Lewiatan Mariusz Zielonka. Jego zdaniem, polska gospodarka utknęła w fazie słabego wzrostu przy podwyższonej inflacji kosztowej.

Domański: Gospodarka w światowej czołówce wzrostu gospodarczego

Polska gospodarka pozostaje w światowej czołówce wzrostu gospodarczego; napędza go silny popyt krajowy - podkreślił minister finansów i gospodarki Andrzej Domański, który w ten sposób skomentował dane GUS o 3,5-proc. wzroście polskiego PKB w I kwartale tego roku.

Rekordowe wypłaty! Ubezpieczyciele wypłacili 5,7 mld zł z OC i AC w I kwartale

W pierwszym kwartale 2026 r. zakłady ubezpieczeń wypłaciły niemal 5,7 mld zł odszkodowań z polis komunikacyjnych OC i AC, o 11,4 proc. więcej niż rok wcześniej - podał Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny (UFG). Najwięcej szkód zgłaszano po zdarzeniach, do których dochodziło w poniedziałki.

Nie będzie referendów w Chorzowie i Będzinie. Za mało podpisów i uchybienia formalne

Prezydenci Chorzowa i Będzina mogą spać spokojnie. Komisarze wyborczy odrzucili wnioski o przeprowadzenie referendów w tych miastach. W Chorzowie referendum nie obędzie się z powodu zbyt małej liczny ważnych podpisów poparcia, a w Będzinie z powodu uchybień formalnych.