Górnictwo: związkowcy krytykują założenia planu naprawczego KW

fot: Jarosław Galusek/ARC

Wszyscy górnicy, którzy teraz pracują w kopalniach, mają zagwarantowaną emeryturę po 25 latach. To jest ich prawo nabyte, czyli rzecz święta - zaznaczył szef górniczej Solidarności

fot: Jarosław Galusek/ARC

Związkowcy nie zgadzają się, by plan naprawczy Kompanii Węglowej (KW) był realizowany - jak to określają - "kosztem pracowników". Sprzeciwiają się także koncepcji sprzedaży kilku kopalń KW Węglokoksowi. To zdecydowanie zły pomysł - oceniają.

Zarząd KW, który opracował niedawno założenia planu naprawczego spółki na lata 2014-20 przekonuje, że tylko zaproponowane przez niego działania, wśród których znalazła się m.in. racjonalizacja płac, mogą ocalić płynność finansową Kompanii i oddalić widmo upadłości.

O najważniejszych założeniach planu rozmawiano tydzień temu podczas spotkania przedstawicieli górniczych związków zawodowych z premierem Donaldem Tuskiem w Warszawie. Według Gazety Wyborczej, plan przedstawiony przez prezesa KW Mirosława Tarasa zakłada m.in. odebranie deputatu węglowego emerytom górniczym, urynkowienie systemu wynagrodzeń, zawieszenie przynajmniej na rok wypłaty 14. pensji wszystkim pracownikom oraz sprzedaż Węglokoksowi kopalń Piekary, Pokój, Jankowice i Rydułtowy-Anna.

Założenia planu w formie pisemnej trafiły w ostatnim czasie także do związków zawodowych. Szef górniczej Solidarności Jarosław Grzesik powiedział PAP, że dokument dostał we wtorek (19 sierpnia) i jeszcze nie zdążył się z nim zapoznać, ale potwierdził, że prezes Taras o swoich propozycjach mówił podczas spotkania z premierem.

- Już na spotkaniu u premiera kategorycznie sprzeciwiliśmy się sprzedaży czterech kopalń KW Węglokoksowi. Jeśli do tego dojdzie, Węglokoks stanie się nie tylko pośrednikiem w obrocie węglem na rynkach zagranicznych, ale kolejnym producentem, czyli kolejnym konkurentem dla obecnych spółek. To nie ma żadnego sensu, byłoby to dalszym szatkowaniem górnictwa - ocenił Grzesik.

Podczas spotkania z premierem związkowcy przedstawili kontrpropozycję dla koncepcji Tarasa - ich zdaniem branżę górniczą należy konsolidować. Dyskutuje nad tym powołana po spotkaniu z premierem grupa robocza, złożona z przedstawicieli strony społecznej oraz władz spółek węglowych i przedstawicieli rządu.

- Zobowiązaliśmy się, że przedstawimy opinię dotyczącą tej koncepcji premierowi, żeby ktoś w rządzie zdecydował, czy jest ona do przyjęcia na zasadzie alternatywy wobec propozycji prezesa Tarasa. Jeżeli pojawia się plan naprawczy KW, który przewiduje sprzedaż kopalń, to coś tu nie gra - uważa Grzesik.

Na temat szczegółów planu naprawczego KW nie chciał rozmawiać wiceprzewodniczący Związku Zawodowego Górników w Polsce Wacław Czerkawski.

- To na razie wewnętrzny dokument spółki. Ogólnie można powiedzieć, że przedstawione propozycje uderzają sferę pracowniczą, przede wszystkim wynagrodzeń i tutaj może być największy problem - powiedział Czerkawski.

- Kolejne ograniczanie kosztów kosztem pracowników, zwłaszcza tych pracujących pod ziemią, to wysoce niestosowne. Tak zarządzać każdy potrafi - powiedział Grzesik.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Sektor ciepłownictwa powrócił do zysków, ale potrzeby inwestycyjne są ogromne

Sektor ciepłownictwa powrócił do zysków, ale potrzeby inwestycyjne są ogromne - poinformował w raporcie Urząd Regulacji Energetyki.

Mistrz sztuk walk z ruchu Chwałowice zadebiutuje w nowej dyscyplinie

- Trzeba być wytrzymałym na ból, zacisnąć zęby i przeć do przodu za wszelką cenę – podkreśla Marcin Maleszewski, górnik w ruchu Chwałowice.

Tusk o pakietu CPN: Nie możemy bez końca łożyć na to pieniędzy

Nie możemy bez końca łożyć na to pieniędzy - stwierdził w piątek premier Donald Tusk, pytany o ewentualny powrót rządowego programu Ceny Paliwa Niżej (CPN). Podkreślił, że wytrzymałość budżetu "też ma swoje granice". Program CPN był finansowany z tego źródła.

Hennig-Kloska: Propozycja KE łagodzi wpływ polityki klimatycznej na państwa UE

Ministra klimatu Paulina Hennig-Kloska oceniła, że opublikowane w piątek propozycje reformy systemu ETS przez KE oznaczają złagodzenie obowiązującej polityki klimatycznej. Zadeklarowała, że resort będzie zabiegał o wolniejsze niż chce KE wycofywanie z rynku uprawnień do emisji CO2.