Górnictwo: związkowcy chcą zdjęcia części obciążeń podatkowych

fot: Maciej Dorosiński

Różnica między wielkością miesięcznego wydobycia i wielkością sprzedaży przekroczyła w lutym 700 tys. t węgla

fot: Maciej Dorosiński

Związek Zawodowy Górników (ZZG) w Polsce obawia się, że obecna skala opodatkowania sektora górniczego w Polsce przyczyni się do likwidacji polskich kopalń. Związkowcy domagają się zdjęcia części obciążeń podatkowych, określanych na 6-8 mld zł rocznie.

Związkowcy wezwali rząd do "wprowadzenia w czyn wielokrotnie składanych obietnic uproszczenia i zmniejszenia fiskalizmu wobec branży górniczej". "Zamiast szukać oszczędności w kieszeniach górników proponujemy zacząć od zmniejszenia obciążeń finansowych, jakie płacą spółki węglowe" - napisali.

Przesłane w czwartek wieczorem, 18 czerwca, stanowisko w tej sprawie przyjęła Rada Krajowa Związku Zawodowego Górników w Polsce - największej, obok Solidarności, górniczej centrali związkowej. Związek należy do Ogólnopolskiego Porozumienia Związków Zawodowych.

"Rada Krajowa ZZG w Polsce domaga się natychmiastowego ograniczenia nadmiernego opodatkowania polskiego węgla. Przez gigantyczny haracz, jaki płaci branża górnicza, rodzimy węgiel staje się mniej konkurencyjny. Obciążenie jednej tony węgla ponad 30 podatkami, w tym dziewięcioma specyficznymi tylko dla branży górniczej wynosi około 120 zł" - napisali związkowcy.

"W czasie, gdy trwa brutalna wojna na szczeblu unijnym przeciwko polskiemu węglowi nie można kolejny raz szukać oszczędności w świadczeniach na rzecz pracowników" - dodali.

Zdaniem ZZG w Polsce niezbędna jest weryfikacja zobowiązań publicznoprawnych, które górnictwo wpłaca do budżetu państwa, budżetów lokalnych i innych państwowych funduszy. Związek ten uważa, ze obecny system podatkowy blokuje rozwój górnictwa i pozbawia je konkurencyjności, jest niejasny i niespotykany w swej skali i ilości w porównaniu do innych górniczych krajów.

Wymieniając te obciążenia związkowcy wskazali na VAT w wysokości 23 proc., "najwyższy w UE" oraz skomplikowanie akcyzowych ulg i zwolnień - "kosztowne i utrudniające sprzedaż węgla".

Jako "kuriozalną" określili opłatę dla PFRON, którą górnictwo wnosi za niezatrudnianie odpowiedniej liczby osób niepełnosprawnych - wobec wysokich wymagań zdrowotnych dla pracy pod ziemią.

Ponadto ZZG wymienił w stanowisku: opodatkowanie budowli podziemnych, "zamrożone pieniądze w funduszu likwidacji zakładu górniczego", opłatę eksploatacyjną - zasilającą Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej oraz opłatę za uzyskanie tzw. informacji geologicznej w procesie koncesyjnym.

"ZZG w Polsce alarmuje: brak zmniejszenia opodatkowania węgla to najkrótsza droga do likwidacji kopalń i zamiany polskiego węgla, surowcem importowanym. Chcąc ratować górnictwo trzeba zrewidować niekorzystny dla górnictwa system opłat i kar" - napisali związkowcy.

"Szczególnie w trudnym czasie pandemii koronawirusa państwo polskie powinno wspierać przedsiębiorstwa górnicze. Środki finansowe przewidziane w kolejnych wersjach tarczy powinny szybko trafić do branży, by mogła ona nabrać oddechu i nadal prowadzić swoją działalność" - ocenili.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.