Górnictwo: związkowa koalicja w KGHM

1349866396 czyczerski jozef skgrm pl

fot: skgrm.pl

- Najbardziej zaskakująca w tym wszystkim jest próba dzielenia ludzi na tych, którzy pracują przy wydobyciu i na tych, którzy niby nie mają z nim nic wspólnego - zauważa Józef Czyczerski,przewodniczący Sekcji Krajowej Górnictwa Rud Miedzi NSZZ Solidarność

fot: skgrm.pl

Dwie największe centrale związkowe w KGHM Polska Miedź SA domagają się podwyżek wynagrodzenia dla robotników pracujących pod ziemią.

Żądania dotyczące podwyżki płac jakie do władz KGHM skierowała Sekcja Krajowa Górnictwa Rud Miedzi NSZZ Solidarność poparł także lewicowy, a jednocześnie największy w KGHM Związek Zawodowy Pracowników Przemysłu Miedziowego.

Miedziowa Solidarność napisała do władz lubińskiego holdingu, że domaga się natychmiastowych rozmów oraz decyzji dotyczących wzrostu wynagrodzeń dla robotników pracujących pod ziemią.

Przewodniczący Solidarności w KGHM Józef Czyczerski zaznaczył, iż jest to niezbędne, bo pracownicy dołowi "zarabiają mniej niż pracownicy zatrudnieni na powierzchni". Czyczerski podkreślił, że wynika to nie z wyliczeń związkowców, ale z raportu na temat wynagrodzeń w KGHM w latach 2008 - 2012, który przygotował koncern.

Przewodniczący Związku Zawodowego Pracowników Przemysłu Miedziowego Ryszard Zbrzyzny podziela te argumenty i dodaje, iż w spółce "nie było podwyżek dla robotników od trzech lat. A te które były, stanowiły jedynie waloryzację inflacji".

Dlatego również ZZPPM domaga się od władz koncernu rozmów na temat wzrostu płac dla robotników.

- Trzeba siąść do okrągłego stołu i porozmawiać o zwiększeniu wynagrodzenia dla najciężej pracujących pod ziemią - powiedział Zbrzyzny.

Według rzecznika prasowego KGHM Polska Miedź S.A. Dariusza Wyborskiego nie jest to tak proste jak twierdzą związkowcy. Jego zdaniem, suche statystyki pokazujące średnie płace mogą nie odzwierciedlać rzeczywistości, ponieważ nie pokazują zmian w załodze.

- Sporo pracowników dołowych odchodzi co roku na emeryturę. Odchodzą w stosunkowo młodym wieku - 45 -50 lat, zazwyczaj z wysokim wynagrodzeniem. Natomiast przyjmowani na ich miejsce młodzi pracownicy mają wynagrodzenie relatywnie niższe, ponieważ dopiero zaczynają zawodową karierę. W efekcie w ciągu roku nadal mamy w tej grupie np. 5000 osób, tylko że przyszło 500 nowych osób o niskim wynagrodzeniu, przez co roczna średnia w tej grupie może wyglądać niżej od średniej pracowników dołowych nierobotniczych - powiedział PAP Wyborski.

Dodał, że władze spółki analizuja sytuację.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Sosnowiec rusza po tramwajowy ring. Tramwaje Śląskie ogłosiły przetarg na 3,5 km nowych torów

Tramwaje Śląskie S.A. ogłosiły przetarg na budowę nowego torowiska w ciągu ul. 11 Listopada w Sosnowcu. Inwestycja pozwoli domknąć tramwajowy ring, łącząc trasy od strony Klimontowa i Zagórza z linią prowadzącą od Dańdówki. Na realizację zadania spółka pozyskała 52,1 mln zł dofinansowania unijnego.

Straż Ochrony Kolei zyska nowe uprawnienia, m.in. prewencyjne sprawdzanie osób i bagaży

Rozszerzenie uprawnień Straży Ochrony Kolei m.in. o możliwość prewencyjnego sprawdzania osób i bagażu, wykorzystania dronów i kamer nasobnych oraz szerszego stosowania środków przymusu bezpośredniego - zakłada opublikowany w piątek projekt nowelizacji o transporcie kolejowym.

PEJ: Wdrażamy rekomendacje NIK dotyczące projektu pierwszej polskiej elektrowni jądrowej

Polskie Elektrownie Jądrowe wdrożyły już część rekomendacji Najwyższej Izby Kontroli wskazane w raporcie z kontroli realizacji Programu polskiej energetyki jądrowej - podała w piątek spółka. NIK opublikowała w piątek wnioski z kontroli, w których wskazała, że minister właściwy ds. energii i Państwowa Agencja Atomistyki w latach 2020-2024 realizowali większość zadań Programu polskiej energetyki jądrowej zgodnie z założeniami, jednak braki samego programu spowodowały opóźnienie realizacji inwestycji. 

A4 Katowice–Kraków czeka wielka zmiana. Jest projektant rozbudowy do trzech pasów

Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad wybrała najkorzystniejszą ofertę na zaprojektowanie rozbudowy niemal 16-kilometrowego odcinka autostrady A4 między Brzęczkowicami a Byczyną. Kontrakt, wart ponad 13,2 mln zł, trafi do warszawskiej firmy Databout - informują w GDDKiA.