Górnictwo: związki muszą być, ale...

fot: Maciej Dorosiński

Oprócz kwestii płacowych powodem sporu między kierownictwem JSW i stroną społeczną są wzory umów o pracę dla nowo zatrudnianych górników

fot: Maciej Dorosiński

Ile kosztują górnicze związki zawodowe? Jak wysokie jest tzw. uzwiązkowienie w kopalniach ? Jakie działania podejmują na rzecz pracowników? - na te pytania próbowały odpowiedzieć dziennikarki Dziennika Zachodniego w artykule, który ukazał się w piątkowym (4 lipca) wydaniu gazety. Autorki fakty dotyczące strony społecznej konfrontują z kryzysową sytuacją w górnictwie.

Na początku artykułu pojawia się informacja o tym, że w Jastrzębskiej Spółce Węglowej powstał 45. związek (Więcej na ten temat można przeczytać w naszym portalu). Ten najnowszy to WZZ Sierpień 80 w kopalni Borynia-Zofiówka-Jastrzębie. Utrzymanie wszystkich organizacji kosztuje spółkę rocznie ponad 11 mln zł. W sumie związki zawodowe w śląskich spółkach węglowych kosztują w skali roku kilkadziesiąt mln zł.

"To ogromne pieniądze zwłaszcza biorąc pod uwagę kiepską kondycję spółek węglowych i widmo upadłości największej z nich, czyli Kompanii Węglowej" - zauważają autorki.

W Kompanii Węglowej organizacji związkowych działa 160, a w Katowickim Holdingu Węglowym 40. Jak podają autorki, w tych spółkach poziom tzw. uzwiązkowienia wynosi ok. 100 proc. W JSW jest to ponad 120 proc.

Co ciekawe górnicze organizacje związkowe nie są rekordzistami jeśli chodzi o ich ilość. Absolutnym liderem jest tutaj PKP Cargo. W 2011 r. w spółce działało 238 związków! Dziennikarki przyjrzały się także aktywności organizacji związkowych w zakresie reprezentowania interesów pracowników. Posłużyły się w tym celu danymi Państwowej Inspekcji Pracy.

"Zgłaszający skargi do PIP to najczęściej pracownicy, byli pracownicy bądź osoby anonimowe (odpowiednio 37 proc., 24 proc. i 19 proc.). Wydawać by się mogło, że skoro z definicji związki zawodowe odpowiedzialne są za ochronę praw pracowniczych, powinny wieść na tym polu prym. Okazuje się natomiast, że skargi zgłaszane przez związki stanowią jedynie 2 proc. ogółu skarg" - czytamy w piątkowym wydaniu Dziennika Zachodniego.

Swój pogląd na temat związków zawodowych przedstawił na łamach DZ także prof. Andrzej Barczak z Uniwersytetu Ekonomicznego w Katowicach.

"Dla mnie ruch związkowy to patologia, niejako dalszy ciąg PRL-u. To nie jest strona społeczna, tylko struktura wodzowska. Tak jak w Polsce Ludowej w każdym zakładzie była komórka PZPR-u z I sekretarzem, tak teraz mamy związek z przewodniczącym. Głównie dzieje się to w dużych firmach państwowych" - stwierdza prof. Barczak, który odnosi się także do sytuacji górnictwa.

"Niestety przez roszczeniową postawę związków zawodowych straciliśmy np. stocznie. Teraz trudna sytuacja jest w kopalniach. Tymczasem najwyższy czas zrozumieć , że jeśli nie ma popytu na węgiel, to wydobywanie go, aby składować na hałdach, nie ma sensu." - ocenia prof. Barczak, który zaznacza, że "związki zawodowe muszą być, ale w ucywilizowanej formie".

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Jubileuszowy Festiwal Orkiestr Dętych. I znów pięknie nam zagrały!

W sobotę 22 sierpnia w parku im. Augustyna Kozioła w Rudzie Śląskiej odbył się 25. już Festiwal Orkiestr Dętych. Jak zwykle miłośnicy orkiestr mogli liczyć na świetną zabawę, wysłuchali, oprócz tradycyjnych śląskich melodii, światowe przeboje muzyki rozrywkowej. 

Likwidacja, czyli co dalej z naszą kopalnią

O czym pisaliśmy 30 lat temu? Przede wszystkim o likwidacji KWK Żory i wypadku w kopalni Szczygłowice. Ale w 33. numerze „Trybuny Górniczej” z 22 sierpnia 1996 r. znalazło się wiele innych interesujących tematów.

Co już zrobiono w sprawie JSW?

Na swoim facebookowym profilu minister aktywów państwowych Wojciech Balczun podsumował, co już udało się zrobić w sprawie Jastrzębskiej Spółki Węglowej. Napisał m.in. o braku odwagi decydentów w zakresie wdrożenia głębokiej restrukturyzacji, która mogłaby ustabilizować finanse spółki w trudnych czasach.

Agencja Fitch potwierdziła w piątek rating Polski na poziomie A-

Agencja Fitch potwierdziła w piątek rating Polski na poziomie A- i jednocześnie utrzymała negatywną perspektywę ratingu - podało w piątek Ministerstwo Finansów. Fitch spodziewa się, że deficyt finansów publicznych w 2027 r. wyniesie 6,7 proc. a wzrost PKB wyniesie 2,9 proc.