Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

31.79 PLN (-0.03%)

KGHM Polska Miedź S.A.

292.40 PLN (-0.54%)

ORLEN S.A.

128.98 PLN (+0.06%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

9.30 PLN (-2.00%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.35 PLN (-0.66%)

Enea S.A.

20.88 PLN (-0.85%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

24.15 PLN (0.00%)

Złoto

5 190.74 USD (+0.63%)

Srebro

87.19 USD (+2.12%)

Ropa naftowa

97.22 USD (+0.35%)

Gaz ziemny

3.27 USD (+0.77%)

Miedź

5.90 USD (+0.29%)

Węgiel kamienny

125.95 USD (0.00%)

Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

31.79 PLN (-0.03%)

KGHM Polska Miedź S.A.

292.40 PLN (-0.54%)

ORLEN S.A.

128.98 PLN (+0.06%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

9.30 PLN (-2.00%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.35 PLN (-0.66%)

Enea S.A.

20.88 PLN (-0.85%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

24.15 PLN (0.00%)

Złoto

5 190.74 USD (+0.63%)

Srebro

87.19 USD (+2.12%)

Ropa naftowa

97.22 USD (+0.35%)

Gaz ziemny

3.27 USD (+0.77%)

Miedź

5.90 USD (+0.29%)

Węgiel kamienny

125.95 USD (0.00%)

Górnictwo: zręby programu naprawczego KW do końca czerwca

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

Cena zbytu węgla w porównaniu do 2012 r. spadła w Kompanii Węglowej o 15,6 proc.

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

Obecna kondycja Kompanii Węglowej oraz działania podejmowane przez zarząd w celu odzyskania płynności i utrzymania kapitałów własnych to główne tematy konferencji prasowej zarządu spółki, która odbyła się w czwartek (12 czerwca) w Katowicach.

- Zmieniają się ceny węgla i to bardzo niekorzystnie. Za spadkiem wyniku finansowego Kompanii idzie generowanie ogromnych start, a za tym czai się ryzyko powstania ujemnych kapitałów i konieczność ogłoszenia upadłości - ocenił sytuację prezes KW Mirosław Taras.

Diagnoza - sprzedaż
Na zwałach Kompanii zalega ponad 5 mln t węgla. W pięciu kopalniach "zwały się przesypują". Surowca nie można jednak sprzedać, bowiem objęty jest zastawem bankowym. W opinii szefa Kompanii po zdjęciu zastawu (a to będzie możliwe po porozumieniu z bankami) zwały da się sprzedać, jednak cena węgla, zakładając, że sprzedaż ma przebiec szybko, może wynieść 120 zł za t.

- Będziemy się zastanawiali czym pokryć stratę w bilansie - mówi prezes.

W pierwszym kwartale br. spółka miała blisko 80 mln zł starty, a wynik na sprzedaży węgla wyniósł minus 25,5 mln zł. Aby narastanie straty powstrzymać, spółka skupiła się na zmianie struktury sprzedaży bieżącej produkcji.

- Koncentrujemy się przede wszystkim na sprzedaży węgla na kraj, gdzie cena węgla jest znacznie wyższa niż za granicą. Staramy się ograniczać ujemny wynik poprzez zmniejszenie sprzedaży na eksport. Próbujemy zmniejszyć różnicę pomiędzy produkcją a sprzedażą, bowiem do tej pory więcej produkowaliśmy niż sprzedawaliśmy. W ostatnim tygodniu ta różnica pomiędzy produkcją, a sprzedażą się zniwelowała. Niestety, niekorzystnym zjawiskiem jest spadek ceny węgla w portach ARA , która w ciągu ostatniego miesiąca zmniejszyła się z 76 do 71 dolarów za tonę. To w konsekwencji odbija się na spadku cen w Polsce. Jeszcze niedawno mogliśmy sobie życzyć 10 zł za GJ, teraz trudno jest uzyskać 8 zł za GJ - wyjaśniał prezes.

Diagnoza - wydajność
Za jedną z przyczyn "technicznych" obecnego wyniku finansowego prezes Taras uznał spadającą wydajność. Pomiędzy rokiem 2011 a 2013 wydajność dołowa w Kompanii spadła o 6 proc. (do 6302 kg/rdn), a wydajność na jednego zatrudnionego o 7,6 proc. (do 604,9 t/rok).

- Produkowanego węgla nie dało się sprzedać, więc na ponad 50 ścian w Kompanii część stoi, niektóre uruchamiane są na jedną lub dwie zmiany, zatem wydajność spada i sytuacja się pogłębia - tłumaczy prezes.

Diagnoza - nadmierny import i zmiana miksu
Na kondycję Kompanii wpłynął także spadek cen energii elektrycznej oraz wysoki poziom importu głownie z Rosji, który w pierwszym kwartale wyniósł ok. 2,9 mln t. Inną istotną przyczyną, która nie jest mocno widoczna jest zmiana struktury miksu energetycznego na rzecz zwiększenia zużycia węgla brunatnego i OZE kosztem węgla kamiennego.

- Sytuacja sprawia wrażenie kuli śniegowej: brak zamówień na energię powoduje niemożność sprzedaży węgla, a ta generuje w spółce starty. Skutkiem tego utraciliśmy płynność finansową, którą staramy się ratować. Niestety istnieje zagrożenie utraty kapitałów własnych. Naszym największym konkurentem na rynku nie jest Katowicki Holding Węglowy, ale węgiel z importu. Stąd niejednokrotnie powtarzana przez premiera deklaracja uporządkowania importu. Jako spółka bierzemy udział w pracach zespołu stworzonego na polecenie premiera. Tam staramy się zastanowić, w jaki sposób wspomóc górnictwo strukturalnie przez państwo. Jednym z pomysłów jest powstrzymanie importu węgla szczególnie rosyjskiego. Sądzę, że oprze się to o potencjalną zmianę ustawy o obrocie paliwami - relacjonował Taras.

Diagnoza - koszty
Kolejna bolączką KW są koszty produkcji. Przy kosztach produkcji najlepszej kopalni KW na poziomie 205,35 zł/t, kopalnia najgorsza produkuje węgiel za 378,87 zł/t. Mirosław Taras uważa, że biorąc pod uwagę spadające ceny w ARA brakiem rentowności praktycznie zagrożona jest każda kopalnia Kompanii Węglowej.

- Jeżeli dynamika spadku cen będzie tak duża jak w tej chwili, to niedługo nie będzie ani jednej kopalni w KW, która generowałaby zyski. Podobnie, albo jeszcze gorzej, sytuacja będzie wyglądała w KHW i JSW. Jeżeli ceny spadną poniżej 8 zł za GJ energii, to również Bogdanka się w tym rynku nie zmieści. To dramat nie tylko Kompanii, ale całego polskiego górnictwa - uważa.

Co zarząd zrobił przez miesiąc?
Prezes Kompanii wyjaśnia, że z uwagi na fatalną sytuację rynkową, możliwość powstania ujemnych kapitałów i braku płynności, działania spółki nakierowane są na przeciwdziałanie tej sytuacji.

- Istotą procesu jest odbudowanie kapitałów spółki i ten temat omawiamy z naszymi partnerami biznesowymi i rządem. Kolejna sprawa to oddłużenie spółki oraz zapewnienie finansowania średniookresowego tzn. co najmniej do końca roku, i długoterminowego, czyli przez najbliższe trzy lata. Następnym krokiem będzie przetrwanie tego fatalnego okresu niskich cen, które jak sądzimy na przestrzeni dwóch-trzech lat powinny się ostatecznie zmienić, a także lobowania, aby zmieniono strukturę zamówień węgla - relacjonował szef Kompanii.

Prezes poinformował również, że zarząd ma nadzieję podpisać do 30 czerwca porozumienie o zastąpieniu w porozumieniu obligacyjnym części banków prywatnych własnym partnerem handlowym.

- Pozwoli to uwolnić część długów w bankach prywatnych w naszym pakiecie obligacyjnym, następnie spółka traidingowa obejmie nasze kapitały, bo to jest jedyny sposób, żeby te kapitały podnieść i wyjść z sytuacji zagrożenia upadłością. Ten element jest procesem kluczowym, jeżeli nie uda się go przeprowadzić, niestety w drugiej połowie roku istnieje realne ryzyko ogłoszenia upadłości. Myślimy także o przystąpieniu do programu obligacyjnego jeszcze jednego banku, który emitując około 250 mln zł pozwoli nam złapać oddech finansowy i dzięki temu przetrwać do końca roku ratując płynność - ujawniał swój plan Mirosław Taras.

Program naprawczy
Kolejnym wątkiem konferencji był program naprawczy Kompanii Węglowej.

- Premier zapowiadał, że nie będzie wstrząsów, zamykania kopalń i brutalnego zwalniania ludzi, ale w takiej sytuacji należy liczyć się z tym, że ten powolny program restrukturyzacji, którego zręby do 30 czerwca opracujemy, będzie kosztował dużo pieniędzy i muszą się znaleźć środki na pokrycie kosztów tej restrukturyzacji. Ten program będzie podstawą zawarcia porozumienia z bankami. Nasz właściciel, czyli Ministerstwo Gospodarki, oczekuje od nas do 31 lipca szerokiego programu restrukturyzacji, który będzie obejmował procesy naprawcze w Kompanii Węglowej. Istota tego programu będzie polegała na ograniczeniu wydobycia (nie likwidacji lecz budowaniu modeli jednoruchowych i jednościanowych) w kopalniach o niskiej wydajności i powiększeniu wydobycia w kopalniach, które mają szansę generować duże zyski. Program będzie opierał się też na programie dobrowolnych odejść pracowników administracyjnych oraz tych dołowych, którzy będą chcieli skorzystać z tej możliwości - wyjaśniał prezes Kompanii.

Zarząd szacuje, że w latach 2015-2020 w sposób naturalny z pracy w Kompanii odejdzie 15-20 tys. osób. Kilka tysięcy osób będzie musiało skorzystać z programu dobrowolnych odejść. Nie wiadomo jeszcze, jakie będzie źródło finansowania tego programu. W opinii prezesa w Kompanii jest 9 kopalń, które mają szanse dosyć szybkiego zrestrukturyzowania się, bowiem starty na tonie węgla nie są w nich wielkie. Natomiast jest 5 kopalń, w których proces restrukturyzacji musiałby być głębszy i dłuższy.

- Na dzień dzisiejszy nie myślimy o sprzedaży jakiejkolwiek kopalni, natomiast myślimy o programie prywatyzacji. Jedna z kopalń została wytypowana do prywatyzacji pracowniczej - ujawnił.

Współpraca strony społecznej
Mirosław Taras zaznacza, że cały ten program nie może powstać bez udziału strony społecznej.

- Chcielibyśmy, żeby związki zawodowe nie były recenzentami programu, ale jego współuczestnikami. Spotykaliśmy się wielokrotnie ze stroną społeczną i muszę powiedzieć, że zachowuje się ona bardzo racjonalnie. Dzięki temu udało nam się stworzyć cztery obszary istotne do wypracowania rozwiązań. W skład czterech zespołów wchodzą członkowie zarządu odpowiedzialni za produkcje, pracę, sprzedaż i restrukturyzację, a także pracownicy Kompanii i przedstawiciele strony społecznej. Te cztery grupy opracują program restrukturyzacji - jak najmniej bolesny dla pracowników, ale na pewno w wielu miejscach niewygodny.

Jeżeli nie pogorszy się sytuacja rynkowa, to mamy nadzieję do końca czerwca wypracować rozwiązania, które pozwolą nam przetrwać chociaż do końca roku. Jeżeli porozumiemy się z międzynarodowymi instytucjami finansowymi, otrzymamy finansowanie na najbliższe pięć lat, w ciągu których program stworzony wspólnie ze stroną społeczną pozwoli nam stanąć na nogi - prognozuje prezes.

Kluczowe inwestycje
Prezes poinformował też, że zakończone zostały wiercenia poszukiwawcze na Lubelszczyźnie, będące wstępem do decyzji o budowie nowej kopalni.

- Obecnie trwa proces konstruowania dokumentacji geologicznej. To nie są duże koszty, które nawet w obecnym stanie możemy unieść. Będziemy kontynuowali proces uzyskania koncesji eksploatacyjnej -zapowiedział.

Nieco inaczej wygląda kwestia projektu budowy elektrowni Czeczott.

- Budowa elektrowni to projekt finansowy, chcemy żeby był kontynuowany, ale Kompanii Węglowej nie stać, żeby finansować go z własnej kieszeni. Partner został wybrany, firma ta zobowiązała się do wsparcia procesu poszukiwania finansowania. Dopniemy ten temat i będziemy inwestycję kontynuowali - mówił Mirosław Taras.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Rosomak podpisał umowę na dostawę platform pojazdowych systemu przeciwlotniczego

Siemianowicki Rosomak podpisał podpisał w środę 11 marca umowę z KIA Corporation na dostawę platform pojazdowych dla sytemu SAN - poinformowała spółka.

Decyzja MAE to działanie doraźne, bez znaczącego wpływu na ceny ropy

Według eksperta ds. energetyki Wojciecha Jakóbika skierowanie na rynek 400 mln baryłek ropy naftowej przez kraje Międzynarodowej Agencji Energetycznej, to działanie doraźne, które może przynieść “lekką ulgę“. W jego ocenie, uruchomienie rezerw nie ma znaczącego wpływu na światowe ceny ropy.

Ważna inwestycje PGG pozwoli na odtworzenie bazy zasobowej

W ruchu Chwałowice kopalni ROW realizowana jest ważna inwestycja pozwalająca m.in. na realizację zapisów Umowy Społecznej.

Zapasy gazu w magazynach UE wynoszą 29 proc., w Polsce - ok. 48 proc.

Zapasy gazu ziemnego w magazynach UE wynoszą 29,3 proc. wobec średniej 5-letniej na tę porę wynoszącej 42,7 proc. W magazynach znajduje się obecnie 334,43 TWh gazu - wynika z wyliczeń firmy Gas Infrastructure Europe.