Górnictwo: znamy nowego wiceprezesa KHW

fot: Maciej Dorosiński

Negocjacje odbędą się w siedzibie KHW

fot: Maciej Dorosiński

Jak ustalił portal górniczy nettg.pl, w wyborach na stanowisko wiceprezesa ds. pracy w Katowickim Holdingu Węglowym (proporcją głosów 62 do 38 proc.) zwyciężył Tadeusz Skotnicki.

Wygrał on z jedynym kontrkandydatem - Waldemarem Mrozem - potwierdził Wojciech Jaros, kierownik działu komunikacji korporacyjnej KHW.

Przypomnijmy, że wiceprezesa ds. pracy w głosowaniu wybierała załoga spółki.

- Dotychczas Tadeusz Skotnicki był głównym inżynierem inwestycji, przygotowania i ekonomiki produkcji w KWK Wujek. Uzyskał w wyborach 62 proc. oddanych ważnych głosów. Oficjalny komunikat Komisji Wyborczej stwierdzający ważność wyborów i ich wynik, zgodnie z przyjętym kalendarzem wyborczym, podany zostanie w poniedziałek (11 marca) - wyjaśnił Wojciech Jaros.

Komisja wyborcza w Holdingu rozpatrywała pierwotnie cztery komplety dokumentów ze zgłoszeniami kandydatów do wiceprezesury. Dwa z nich jednak odrzucono.

- W świetle regulaminu wyborów dwa spośród zgłoszeń były formalnie wadliwe - poinformował portal górniczy nettg.pl przewodniczący komisji Andrzej Rączkowski.

Portal górniczy nettg.pl dowiedział się, że odrzucono zgłoszenia kandydatów: Lecha Kotarskiego (z poparcia większości związków zawodowych) i Łukasza Jarawki (z poparcia Związku Zawodowego Ratowników Górniczych).

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Masz pamiątki związane z Hutą Pokój? Mogą trafić na wystawę w Wielkim Piecu

W sobotę, 14 listopada, odbędzie się zbiórka pamiątek związanych z Hutą Pokój w Rudzie Śląskiej.

Kopalnia Paryż to historia zagłębiowskiego górnictwa. Od Ksawerego do likwidacji

Kopalnia Paryż należała do grona największych i najstarszych kopalń węgla kamiennego w Zagłębiu Dąbrowskim, choć jej metryka do dziś budzi spory.

Niemcy wracają do węgla, a Polska? Szybki koniec kopalń może okazać się błędem

Dominik Kolorz, Jerzy Markowski i Patryk Białas starli się w debacie netTG.pl i Radia Katowice o przyszłości górnictwa

Mobbing w górnictwie. Dziś uwagi w stylu „bo jak ci przypier…” na dole nie przejdą

Różne miałem zdarzenia w ciągu mojej prawie trzydziestoletniej pracy w charakterze sztygara. Ale to jedno szczególnie zapadło mi w pamięć. Otóż kiedyś miałem w oddziale górnika imieniem Jacek. Niedoszły inżynier. Za co się zabrał, wszystko, mówiąc delikatnie, spartolił. Wiedzieliśmy dobrze o tym, żeby nie dawać mu jakiegoś odpowiedzialnego zadania, bo coś poważnego mógłby nawywijać.