Górnictwo: zarzuty dla dyrektora kopalni

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

Podczas zatrzymywania prawa jazdy policjant zobowiązany jest do sporządzenia odpowiedniego pokwitowania, które uprawnia kierowcę do kierowania pojazdem w czasie 24 godzin

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

Policyjny pościg za pracownikami ŚKSM-u (Świętokrzyskie Kopalnie Surowców Mineralnych), ukrywającymi narzędzia i urządzenia przed komornikiem, znajdzie swój finał w sądzie. Wśród oskarżonych jest m.in. dyrektor kopalni Jaźwica – pisze w piątek (1 września) kielecki oddział Gazety Wyborczej.

Jak wyjaśnia gazeta, zarzuty postawiono czterem mężczyznom w wieku 37, 48, 51 i 59 lat.

W tym gronie jest między innymi Paweł P., dyrektor kopalni Jaźwica należącej do Świętokrzyskich Kopalni Surowców Mineralnych.

- Zostali oskarżeni o to, że działając wspólnie i w porozumieniu, w celu udaremnienia wykonania orzeczenia sądu, uszczuplili zaspokojenie wierzyciela (Kieleckich Kopalni Surowców Mineralnych) poprzez ukrycie zajętych składników majątku – mówi cytowana przez Wyborczą, Małgorzata Szuba, szefowa prokuratury.

Grozi im od trzech miesięcy do pięciu lat pozbawienia wolności.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.