Górnictwo: zarząd KW odpowiada demonstrantom

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

Stanowisko zarządu KW jest reakcją na manifestację zorganizowaną w środę (12 listopada) przez związkowców z Regionalnej Sekcji Emerytów i Rencistów NSZZ Solidarność

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

Rozumiemy protest emerytów i rencistów związany z utratą deputatów węglowych. To utrata przychodów, które mogą się wiązać z dramatycznymi wyrzeczeniami w ich budżetach domowych. Spółka jest w identycznej sytuacji. Na skutek załamania cen węgla utraciła znaczącą część przychodów i chcąc utrzymać obecny stan zatrudnienia, jest zmuszona do dramatycznych wyrzeczeń - czytamy w oświadczeniu zarządu Kompanii Węglowej, przesłanym do portalu górniczego nettg.pl.

Jest ono reakcją na manifestację zorganizowaną w środę (12 listopada) przez związkowców z Regionalnej Sekcji Emerytów i Rencistów NSZZ Solidarność.

Poniżej pełna jego treść:
Wyrażamy najwyższe uznanie i szacunek dla organizatorów i uczestników manifestacji emerytów i rencistów w dniu 12 listopada 2014 r. za ich odpowiedzialność i kulturę przeprowadzonego protestu.

Rozumiemy protest emerytów i rencistów związany z utratą deputatów węglowych. To utrata przychodów, które mogą się wiązać z dramatycznymi wyrzeczeniami w ich budżetach domowych. Spółka jest w identycznej sytuacji. Na skutek załamania cen węgla utraciła znaczącą część przychodów i chcąc utrzymać obecny stan zatrudnienia, jest zmuszona do dramatycznych wyrzeczeń, w tym likwidacji deputatów dla byłych pracowników. Dzięki temu można było rozwiązać rezerwy finansowe na kwotę blisko 3 mld zł., co z kolei odroczyło groźbę utraty kapitałów własnych i zapobiegło złożeniu wniosku o postawienie Kompanii w stan upadłości, a tym samym ocaliło 47 tysięcy miejsc pracy górników - dzieci i wnuków obecnych emerytów. Decyzja pozwala też w 2015 roku chociaż w części bilansować działalność operacyjną, w której obciążenia pracownicze stanowią aż 70 proc. przychodów spółki.

Kompania, jeśli ma nadal funkcjonować jako przedsiębiorstwo wydobywcze, musi ponosić bodaj minimalne nakłady na inwestycje odtworzeniowe. Górnicy doskonale wiedzą, że w tym obszarze, jak również w zakresie zapewnienia bezpieczeństwa pracującym na dole, kosztów nie można ograniczyć. Pozostają więc takie dramatyczne wybory - cięcia świadczeń, które powinny być świadczeniami realizowanymi przez Skarb Państwa, gwaranta górniczych deputatów węglowych. Spółki na dalsze zastępowanie w tej roli państwa po prostu nie stać.

Niestety Kompania Węglowa wciąż, w obecnej strukturze, z poziomem kosztów wydobycia, i aktualnym stanem zatrudnienia, generuje straty, których bez dopływu środków zewnętrznych nie ma czym pokryć. To oznacza, że nie jest to jedyny i ostatni koszt i wyrzeczenie, które trzeba będzie ponieść żeby fizycznie i prawnie przetrwać jako podmiot gospodarczy, zdolny dostosować się do aktualnej sytuacji rynkowej.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Mistrz sztuk walk z ruchu Chwałowice zadebiutuje w nowej dyscyplinie

- Trzeba być wytrzymałym na ból, zacisnąć zęby i przeć do przodu za wszelką cenę – podkreśla Marcin Maleszewski, górnik w ruchu Chwałowice.

Tusk o pakietu CPN: Nie możemy bez końca łożyć na to pieniędzy

Nie możemy bez końca łożyć na to pieniędzy - stwierdził w piątek premier Donald Tusk, pytany o ewentualny powrót rządowego programu Ceny Paliwa Niżej (CPN). Podkreślił, że wytrzymałość budżetu "też ma swoje granice". Program CPN był finansowany z tego źródła.

Hennig-Kloska: Propozycja KE łagodzi wpływ polityki klimatycznej na państwa UE

Ministra klimatu Paulina Hennig-Kloska oceniła, że opublikowane w piątek propozycje reformy systemu ETS przez KE oznaczają złagodzenie obowiązującej polityki klimatycznej. Zadeklarowała, że resort będzie zabiegał o wolniejsze niż chce KE wycofywanie z rynku uprawnień do emisji CO2.

Tusk: Polska ma od dzisiaj jeszcze bardziej uprzywilejowaną pozycję w ETS

Po raz kolejny Polska otrzymała pozytywną odpowiedź na swoje oczekiwania, aby pewne regulacje UE były bardziej sprzyjające dla kraju - powiedział premier Donald Tusk, odnosząc się do zaproponowanej przez KE reformy systemu ETS. Jego zdaniem, teraz Polska ma jeszcze bardziej uprzywilejowaną pozycję w tym względzie.