Górnictwo: zarząd KHW dziękuje załodze za zrozumienie

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

Zdaniem większości - specjalne uprawnienia emerytalne powinni zachować wszyscy pracujący pod ziemią

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

Zarząd KHW SA przekazał w dniu dzisiejszym (z datą 10 lutego, gdyż w tym dniu pracownicy otrzymają informację bezpośrednio, przy odbiorze "pasków" z wypłat wynagrodzenia miesięcznego za styczeń) podziękowania dla załogi za zrozumienie sytuacji, która spowodowała rozłożenie na dwie raty wypłaty nagrody rocznej za rok 2015 - poinformował portal górniczy nettg.pl rzecznik spółki Wojciech Jaros.

- Dziękujemy za zrozumienie sytuacji, za waszą codzienną pracę, za identyfikowanie się z firmą w chwili, gdy jest to potrzebne jak nigdy dotąd, bo tylko to w konsekwencji gwarantuje stabilne miejsca pracy i stałe wynagrodzenie - czytamy w liście.

Poniżej pełna jego treść:

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Górnictwo odkrywkowe szykuje debatę – będzie apel do władz Rzeczpospolitej Polskiej

Tegoroczna edycja Szkoły Górnictwa Odkrywkowego ma miejsce w szczególnym momencie. Polskę czekają inwestycje, których skala będzie miała bezpośredni wpływ na przyszłość całego sektora wydobywczego.

80 lat SITG w Rybniku: Wspólnota, tradycja i przyszłość

Stowarzyszenie Inżynierów i Techników Górnictwa Oddział w Rybniku świętuje jubileusz 80-lecia działalności. Z tej okazji w dniach 4–6 września 2026 roku zorganizowano uroczyste obchody, połączone z nadaniem odznaczeń oraz wydarzeniami kulturalnymi i integracyjnymi.

Amfetamina w kiełbasie, wódka w pomarańczy. Kiedy wyszło na jaw, że w kopalniach zdarzają się przypadki pracy na haju?

Wiecie, kiedy po raz pierwszy wyszło na jaw, że w kopalniach zdarzają się przypadki pracy na tzw. haju? Pewnie nie, ale ja Wam podpowiem. To był 2011 rok. Wówczas w ręce policjantów wpadło pięciu mężczyzn, którzy na terenie katowickiej kopalni Wieczorek handlowali marihuaną. Skoro handlowali, no to pewnie byli tacy, którzy ją kupowali, a następnie używali przed pracą albo w czasie szychty. No i pojawił się nowy problem. 

O co chodziło w tym proteście? Ufam, że nie o czyjeś partykularne interesy

Wakacje się skończyły, a na zakończenie byłem pod czeską Pragą na Dniu Czołgowym i w świetnym Muzeum Lotnictwa. Kiedy czytacie te słowa, jestem na Słowacji na Dniach Salamandry w Bańskiej Szczawnicy, czyli miejscowym święcie górników, geologów, nafciarzy, geodetów i paru jeszcze pokrewnych branż. Zresztą w mediach pojawiły się już poważniejsze tematy.