Górnictwo: zapomogi Putina dla rodzin górników z Doniecka?

1425679276 zasyadko aljazeera com

fot: aljazeera.com

Górnicy pozbawieni dostatecznego wsparcia fachowych ratowników, którym DRL zabroniła przyjść z pomocą, wydobywali w donieckiej kopalni ciała swoich kolegów z miejsca wybuchu pod ziemią.

fot: aljazeera.com

Prezydent Federacji Rosyjskiej Władymir Putin polecił ministerstwu finansów zbadać możliwość wypłacenia zapomóg rodzinom górników, którzy zginęli na Ukrainie w wybuchu metanu w donieckiej kopalni im. Zasiadki. Separatyści, którzy przejęli i ufortyfikowali kopalnię, po katastrofie twierdzą, że zakład ciągle należy do... Ukrainy.

Służby prasowe Kremla wydały w czwartek oficjalny komunikat, że Putin chciałby udzielić pomocy rodzinom "poległych i poszkodowanych w kopalni górników". Oprócz tego "złożył wyrazy współczucia rodzinom i bliskim górników, którzy zginęli i zostali ranni wskutek katastrofy w kopalni im. Zasiadki w Doniecku". W tekście ani razu nie wymieniono nazwy państwa, w którym znajduje się kopalnia.

Zarazem - jak informuje portal pravda.com.ua - lider separatystów Oleksandr Zacharczenko sprostował informacje podawane przez dwa dni po wybuchu przez światowe agencje i ogłosił, że kontrolę nad kopalnią im. Zasiadki w Doniecku, sprawuje... rząd Ukrainy.

- Miesiąc temu Zacharczenko podpisał rozporządzenie, w którym zabronił kontynuowania eksploatacji w tej kopalni, jednak ponieważ z prawnego punktu widzenia przedsiębiorstwo wciąż należy do Ukrainy, jego kierownictwo zignorowało nakaz - podało centrum prasowe separatystów, sugerując tym samym, że odpowiedzialność za wybuch metanu i jego tragiczne skutki spoczywa na władzach w Kijowie.

Media ukraińskie natychmiast wychwyciły absurd, pytając, dlaczego w takim razie obietków kopalni pilnują uzbrojeni bojownicy Donieckiej Republiki Ludowej oraz jak wyjaśnić, że redaktor naczelny najważniejszej gazety separatystów w mieście apelował do dziennikarzy, aby nie zamieszczali archiwalnych zdjęć z ukraińską flagą na budynkach zakładu, ponieważ jego zdaniem "kopalnia należy do DRL".

Jak widać na fotografiach ze środy - dnia katastrofy - wejście do budynku głównego kopalni jak i jej teren wewnątrz zajmowali ochroniarze z karabinami w mundurach Donieckiej Republiki Ludowej. Media światowe odnotowały też z oburzeniem, że po wybuchu to właśnie bojownicy DRL nie wpuścili do kopalni ratowników górniczych, którzy przysłani zostali z terytorium pod kontrolą władz państwowych.

Skandal z odmową dopuszczenia ratowników ukraińskich do pomocy w kopalni potwierdził wiarygodny portal Niezależnego Związku Zawodowego Górników Ukrainy, który podkreśla, że separatystom brakowało wykwalifikowanych sił do prowadzenia akcji po tym, jak ok. 700 ratowników z uprawnieniami wyjechało w ciągu ostatnich miesięcy z kopalń na terytoriach okupowanych Donbasu w poszukiwaniu pracy po stronie rządowej.

- Nasi ratownicy gotowi byli udzielić wszelkiej pomocy, ale od kierownictwa tzw. DRL otrzymali uprzejmą odmowę - potwierdził szef NZZGU Michajło Wołyniec i dodał: - Nie ma w tym zresztą nic dziwnego, bo tam, gdzie zabijają ludzi tysiącami, los kilkudziesięciu interesuje mało kogo z tamtejszych przywódców.

Związek zawodowy górników postanowił zaapelować zarówno do władz w Kijowie jak i Międzynarodowej Organizacji Pracy, mediów zagranicznych i instytucji, by uświadomiły sobie grozę sytuacji pracowników kopalń na terenach okupowanych, gdzie od około 8 miesięcy pańśtwo ukraińskie, jego nadzór górniczy i ukraińska inspekcja pracy, nie sprawują jakiejkolwiek kontroli nad przebiegiem eksploatacji węgla, ruchem kopalń i przestrzeganiem zasad bezpieczeństwa w górnictwie głębinowym.

Po wybuchu walk w Donbasie, zacięta boje toczyły się m.in. o teren z kopalnią im. Zasiadki, którą przejęli separatyści. Władzie Ukrainy formalnie przerejestrowały siedzibę firmy z Doniecka do oddalonej o ok. 10 km na północ Awdiejewki, którą wojska rządowe uchroniły przed aneksją. Faktycznie jednak cały zakład górniczy, w którym w środę 5 marca nad ranem w wybuchu metanu zginęło pod ziemią 33 górników, znajduje się wraz z Donieckiem pod kontrolą bojówek Donieckiej Republiki Ludowej, która już w zeszłym roku skonfederowała się z sąsiednią Ługańską Republiką Ludową w tzw. Noworosję.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

W Tatrach wyraźne ożywienie ruchu turystycznego

Obłożenie obiektów noclegowych pod Tatrami na koniec lipca wynosiło średnio ok. 75 proc., a w części hoteli sięgało 100 proc. - powiedział PAP Karol Wagner z Tatrzańskiej Izby Gospodarczej (TIG). Jak ocenił, po spokojnym początku wakacji wyraźne ożywienie nastąpiło od połowy lipca.

Posłuchać muzyki 320 metrów pod ziemią? Będzie można już jesienią

Kolejna edycja koncertu „Muzyka na Poziomie” odbędzie się jesienią w kopalni Guido w Zabrzu.

Jacek Korski: Wysyłamy ludzi na odprawy i górnicze urlopy, a potem płaczemy, że pracowników brakuje

Raptem tydzień byłem na urlopie, a tu sezon ogórkowy niemal się zaczął. Nie w polityce, bo tam się trochę dzieje. Najbardziej bawi mnie zmiana poglądów i ocen na temat ludzi, którzy jeszcze wczoraj byli politycznymi sojusznikami. Nie emocjonuje mnie to, bo złudzenia na temat polityków w naszym kraju straciłem już dawno.

Największy przywóz gazu do Polski z Danii i USA

Import gazu ziemnego do Polski wzrósł o 23 proc. rdr w 2025 r. a najwięcej tego paliwa sprowadzono z Danii i Stanów Zjednoczonych - poinformowało Ministerstwo Energii. Dostawy LNG stanowiły ponad 40 proc. importu.