Górnictwo: Zakaz wydobycia węgla jest niezgodny z konstytucją USA
fot: peabodyenergy.com
Amerykański Urząd Informacji Energetycznej prognozuje, że zużycie węgla w 2020 r. w USA będzie o 23 proc. mniejsze niż przed rokiem
fot: peabodyenergy.com
John Kerry były sekretarz stanu, jest pierwszym specjalnym wysłannikiem prezydenta Stanów Zjednoczonych ds. klimatu, mianowanym za administracji Bidena w styczniu 2021 roku. Rozmawiał on z redaktorem Euractiv ds. energii i środowiska, Frédéricem Simonem.
W wywiadzie opublikowanym na stronach Climate News redaktor prowadzący rozmowę zapytał: - Dlaczego Stany Zjednoczone były jednym z krajów, które nie podpisały w Glasgow umowy o stopniowym wycofywaniu węgla do połowy stulecia? Czy możesz wyjaśnić przyczynę tego? Jak Stany Zjednoczone mogą przekonać innych, jeśli same nie dają przykładu?
A oto odpowiedź Kerry’ego: - Cóż, przede wszystkim podpisaliśmy i zgodziliśmy się z decyzją o globalnej potrzebie takiego procesu. Decyzja globalna bardzo wyraźnie mówi o „wycofywaniu”. Więc zgodziliśmy się z tym. Jednak odnośnie USA język „wycofywania” był tym, na który nie mogliśmy się zgodzić ze względu na nasze zdolności konstytucyjne. Już wycofujemy węgiel, ale w naszej konstytucji nie możemy wydawać instrukcji stanom, aby tak się stało, to po prostu nie jest konstytucyjne. Przynajmniej tak to czytają nasi prawnicy. Więc powiedzieliśmy wszystkim – spójrz, nie jesteśmy temu przeciwni, sami próbujemy iść naprzód.
- Prezydent Biden wyznaczył sobie bardzo ambitny cel, aby do 2035 roku sektor energetyczny był całkowicie wolny od emisji dwutlenku węgla – kontynuował Kerry. - W ciągu ostatnich siedmiu lat zamknęliśmy ponad 500 elektrowni węglowych. W ciągu następnych 10 lat pozostanie nam tylko 100. I zobowiązaliśmy się, że do 2035 r. będziemy mieć zero emisji dwutlenku węgla w naszym sektorze energetycznym. Więc robimy to, co zamierzamy zrobić. Po prostu nie możemy podpisać się pod czymś, co tworzy autorytet prawny, którego nie mamy.
Dla górników z USA „Boże Narodzenie nadeszło wcześniej”. To przenośnia, jaką użyła Cwietana Paraskova sugerująca, że górnicy znacznie wcześniej otrzymali swoje świąteczne prezenty, które w USA zwyczajowo przyznawane są z okazji Świąt Bożego Narodzenia. Tekst tej autorki jest, jakby odpowiedzią na wcześniejsze hamowane prawem wyżej wspomniane deklaracje Johna Kerry, o dekarbonizacji energetycznej w USA.
Pisze ona, że podczas gdy administracja USA forsuje swój program zielonej energii i chce dekarbonizować sieć energetyczną do 2035 r., węgiel powraca w tym roku na rynek energetyczny, ponieważ wysokie ceny gazu ziemnego zachęcają do większego wykorzystania węgla w wytwarzaniu energii elektrycznej.
Roczna produkcja energii elektrycznej opalanej węglem w USA ma zwiększyć się w tym roku po raz pierwszy od 2014 r. , a udział węgla w amerykańskim miksie energetycznym ma wzrosnąć do 23 procent w 2021 r. z 20 procent w 2020 r.
Stany Zjednoczone w 2020 roku uzyskały ponad 60 procent energii elektrycznej z paliw kopalnych, z czego 40 procent stanowił gaz ziemny, a 20 procent węgiel. W tym roku EIA (US Energy Information Administration) szacuje, że udział gazu spadnie średnio do 36 proc. z 39 proc. w zeszłym roku, ale udział węgla wzrósł o 3 punkty procentowe do 23 proc.
Oczekuje się, że udział energii ze źródeł odnawialnych, w tym energii wodnej, pozostaje w zasadzie płaski i utrzyma się na poziomie 20 procent.
Popyt na węgiel spowodował, że jeszcze nie wydobyty w 2022 r został już prawie w całości sprzedany.