Górnictwo: z wizytą w szybie Poniatowski

+8 Zobacz galerię

Galeria
(11 zdjęć)

Zanim został szybem Poniatowskim był Nikischem i od niego swoją nazwę wziął Nikiszowiec. Kopalni Wieczorek służył przez ponad 100 lat. Teraz jednak zbliża się czas emerytury. W tym roku ma bowiem zostać przekazany Spółce Restrukturyzacji Kopalń.

Poniatowski to jeden z pięciu szybów kopalni Wieczorek, należącej do Katowickiego Holdingu Węglowego. Znajduje się on naprzeciwko budynku dyrekcji. Wydobycie w jego rejonie zakończyło się kilka lat temu. Jednak jak podkreśla Adam Depta, wicedyrektor kopalni ds. pracowniczo-ekonomicznych, jest on bardzo ważny ze względów wentylacyjnych i transportowych. To za pośrednictwem Poniatowskiego podawana jest m.in. podsadzka do ściany 232.

Portal górniczy nettg.pl miał okazję obejrzeć jak funkcjonuje szyb Poniatowski. Relacje video oraz galerię zdjęć z tej wizyty można obejrzeć poniżej. 

Zdjęcia oraz materiał wideo: Maciej Dorosiński - portal górniczy nettg.pl

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

80 lat SITG w Rybniku: Wspólnota, tradycja i przyszłość

Stowarzyszenie Inżynierów i Techników Górnictwa Oddział w Rybniku świętuje jubileusz 80-lecia działalności. Z tej okazji w dniach 4–6 września 2026 roku zorganizowano uroczyste obchody, połączone z nadaniem odznaczeń oraz wydarzeniami kulturalnymi i integracyjnymi.

Amfetamina w kiełbasie, wódka w pomarańczy. Kiedy wyszło na jaw, że w kopalniach zdarzają się przypadki pracy na haju?

Wiecie, kiedy po raz pierwszy wyszło na jaw, że w kopalniach zdarzają się przypadki pracy na tzw. haju? Pewnie nie, ale ja Wam podpowiem. To był 2011 rok. Wówczas w ręce policjantów wpadło pięciu mężczyzn, którzy na terenie katowickiej kopalni Wieczorek handlowali marihuaną. Skoro handlowali, no to pewnie byli tacy, którzy ją kupowali, a następnie używali przed pracą albo w czasie szychty. No i pojawił się nowy problem. 

O co chodziło w tym proteście? Ufam, że nie o czyjeś partykularne interesy

Wakacje się skończyły, a na zakończenie byłem pod czeską Pragą na Dniu Czołgowym i w świetnym Muzeum Lotnictwa. Kiedy czytacie te słowa, jestem na Słowacji na Dniach Salamandry w Bańskiej Szczawnicy, czyli miejscowym święcie górników, geologów, nafciarzy, geodetów i paru jeszcze pokrewnych branż. Zresztą w mediach pojawiły się już poważniejsze tematy.

Jerzy Markowski: „Nie obawiam się o perspektywy dla węgla”

Kredyt z Banku Światowego na restrukturyzację górnictwa, zadłużenie spółki węglowej wobec gminy Bytom, przyszłość węgla i uczniów szkół górniczych. O tym pisaliśmy dokładnie 30 lat temu w „Trybunie Górniczej” z 5 września 1996 roku.