Górnictwo: z powodu zagrożenia epidemiologicznego w kopalni Silesia nie pracują obie ściany wydobywcze

fot: Maciej Dorosiński

Z powodu dużej absencji, sięgającej wśród pracowników dołowych 60-70 proc., czechowicka kopalnia wstrzymała wydobycie węgla oraz większość robót przygotowawczych

fot: Maciej Dorosiński

300 górników z prywatnej kopalni Silesia w Czechowicach-Dziedzicach (Śląskie) będzie przebadanych pod kątem wirusa SARS-CoV-2; pobieranie wymazów do badań rozpocznie się w środę - zdecydował w poniedziałek wojewoda śląski, w porozumieniu z sanepidem i dyrekcją kopalni.

W ostatnich tygodniach w tym należącym do czeskiego inwestora zakładzie zanotowano zauważalny wzrost zakażeń koronawirusem - w ostatnich dniach czerwca zakażonych było jedynie czterech górników, w końcu ubiegłego tygodnia już 59, a w poniedziałek liczba zarażonych wzrosła do 78. Dotąd wyzdrowiało 12 osób. 102 pracowników objęto kwarantanną.

Z powodu dużej absencji, sięgającej wśród pracowników dołowych 60-70 proc., czechowicka kopalnia wstrzymała wydobycie węgla oraz większość robót przygotowawczych. Według rzeczniczki Przedsiębiorstwa Górniczego (PG) Silesia Małgorzaty Bajer, wstrzymanie produkcji prawdopodobnie potrwa co najmniej do końca tego tygodnia.

Obecnie w kopalni nie pracują obie ściany wydobywcze, a roboty przygotowawcze prowadzone są tylko na jednym z trzech przodków. Normalnie pracują natomiast osoby zatrudnione na powierzchni.

W poniedziałek, po rozmowach z udziałem służb wojewody śląskiego, sanepidu i kopalni, zapadła decyzja o rozpoczęciu w kopalni testów przesiewowych.

Jak poinformowała PAP rzeczniczka wojewody Alina Kucharzewska, w pierwszej kolejności przetestowana będzie grupa ok. 300 pracowników dołowych, wytypowanych przez władze kopalni. Jeżeli okaże się, że skala zakażeń w tej grupie jest znacząca, podejmowane będą decyzje dotyczące testowania kolejnych pracowników - PG Silesia zatrudnia łącznie ok. 1,7 tys. osób.

W pozostałych kopalniach, należących do spółek kontrolowanych przez Skarb Państwa, sytuacja epidemiczna jest stabilna. W Jastrzębskiej Spółce Węglowej (JSW) od kilku dni nie przybyło nowych zakażeń koronawirusem, a w Polskiej Grupie Górniczej (PGG) od niedzieli przybyło czterech zakażonych.

W PGG - według niedzielnych danych - od początku epidemii koronawirusem zaraziło się 2015 górników, z których 1868 (92,7 proc.) wyzdrowiało. Kwarantanną jest objętych 296 pracowników, wobec 194 w miniony piątek. Obecnie zakażonych jest 147 pracowników.

W Jastrzębskiej Spółce Węglowej, gdzie zakażeń było najwięcej w górnictwie, od kilku dni liczba zarażonych górników nie rośnie i wynosi 4001. Wyzdrowiało 3685 osób, czyli 92,1 proc. wszystkich chorych. Nadal zakażonych jest 316 pracowników JSW, a 64 przebywa w kwarantannie.

Ogółem od początku epidemii do niedzieli koronawirusem zaraziło się 6606 pracowników trzech górniczych spółek kontrolowanych przez Skarb Państwa, z których 6143 wyzdrowiało (blisko 93 proc.). Dane te, oprócz JSW i PGG, obejmują także należącą do spółki Węglokoks Kraj kopalnię Bobrek, gdzie wyzdrowiało już wszystkich 590 zakażonych górników; nie obejmują natomiast prywatnej kopalni Silesia.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Benzyna Pb95 - 6,05 zł za litr, diesel - 6,34 zł za litr

W poniedziałek litr benzyny 95 kosztuje nie więcej niż 6,05 zł, benzyny 98 - 6,63 zł, a oleju napędowego - 6,34 zł. Oznacza to spadek cen maksymalnych wszystkich paliw względem piątku.

Piekary Pielgrzymka KZ 7

Piekary pielgrzymka mężczyzn

Do Sanktuarium Matki Sprawiedliwości i Miłości Społecznej w Piekarach Śląskich przybyły  w tradycyjnej pielgrzymce w niedzielę, 31 maja, tysiące młodzieńców i mężczyzn, wśród nich górnicy.  Odbywa się cyklicznie w ostatnią niedzielę maja, gromadząc tysiące wiernych, którzy przybywają pieszo, rowerami lub autokarami.

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.