Górnictwo: z KHW powstanie Polski Holding Węglowy

Enea oraz inwestor z rynku kapitałowego (być może związany z górnictwem) wezmą udział w budowie Polskiego Holdingu Węglowego, który powstanie na bazie Katowickiego Holdingu Węglowego. Rozmowy o tym projekcie rozpoczną się już w lutym - poinformował w środę (3 lutego) wiceminister energii Grzegorz Tobiszowski.

- Zleciłem przygotowanie pewnej analizy, na ile podmiot ten jest silny kapitałowo i jak widziałby swoją rolę w tym procesie. Musimy ocenić, czy w ślad za propozycją idzie możliwość wyasygnowania pewnych środków - zapowiedział wiceminister.

Jego zdaniem kwota, którą należy zainwestować w KHW wynosi ok. 400-500 mln zł. Środki te zostaną zaangażowane w "pewne przedsięwzięcia w kopalniach, aby efektywniej wydobywać węgiel".

- Ten proces musi iść równolegle z uporządkowaniem relacji pomiędzy Kompanią a Holdingiem, jeżeli chodzi o sprzedaż węgla - podkreślił Grzegorz Tobiszowski.

Wiceminister energii stwierdził też, że nie chciałby wprowadzać do spółek węglowych w charakterze inwestorów firm zaplecza górniczego, bowiem mogłoby to rodzić pewien konflikt interesów. Poinformował, że w KHW przeprowadzany jest audyt zasobów, potencjału kadrowego i sprzętowego.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Górnictwo odkrywkowe szykuje debatę – będzie apel do władz Rzeczpospolitej Polskiej

Tegoroczna edycja Szkoły Górnictwa Odkrywkowego ma miejsce w szczególnym momencie. Polskę czekają inwestycje, których skala będzie miała bezpośredni wpływ na przyszłość całego sektora wydobywczego.

80 lat SITG w Rybniku: Wspólnota, tradycja i przyszłość

Stowarzyszenie Inżynierów i Techników Górnictwa Oddział w Rybniku świętuje jubileusz 80-lecia działalności. Z tej okazji w dniach 4–6 września 2026 roku zorganizowano uroczyste obchody, połączone z nadaniem odznaczeń oraz wydarzeniami kulturalnymi i integracyjnymi.

Amfetamina w kiełbasie, wódka w pomarańczy. Kiedy wyszło na jaw, że w kopalniach zdarzają się przypadki pracy na haju?

Wiecie, kiedy po raz pierwszy wyszło na jaw, że w kopalniach zdarzają się przypadki pracy na tzw. haju? Pewnie nie, ale ja Wam podpowiem. To był 2011 rok. Wówczas w ręce policjantów wpadło pięciu mężczyzn, którzy na terenie katowickiej kopalni Wieczorek handlowali marihuaną. Skoro handlowali, no to pewnie byli tacy, którzy ją kupowali, a następnie używali przed pracą albo w czasie szychty. No i pojawił się nowy problem. 

O co chodziło w tym proteście? Ufam, że nie o czyjeś partykularne interesy

Wakacje się skończyły, a na zakończenie byłem pod czeską Pragą na Dniu Czołgowym i w świetnym Muzeum Lotnictwa. Kiedy czytacie te słowa, jestem na Słowacji na Dniach Salamandry w Bańskiej Szczawnicy, czyli miejscowym święcie górników, geologów, nafciarzy, geodetów i paru jeszcze pokrewnych branż. Zresztą w mediach pojawiły się już poważniejsze tematy.