Górnictwo: wygrana potyczka z temperaturą (GALERIA)

fot: Jarosław Galusek/ARC

Nic dziwnego, że górnicy są zadowoleni. Klimatyzacja grupowa wyraźnie poprawia komfort pracy w miejscu, w którym temperatura skał sięga 40 st. C.

fot: Jarosław Galusek/ARC

+31 Zobacz galerię

Galeria
(34 zdjęć)

Trzy agregaty chłodnicze i 26 km rurociągów - w oparciu o ten szkielet w kopalni Rydułtowy-Anna funkcjonuje system klimatyzacji grupowej, schładzający powietrze we wszystkich ścianach eksploatacyjnych oraz siedmiu wyrobiskach przygotowawczych. Gdyby nie klimatyzacja, wydobycie kopalni, w dużym stopniu prowadzone na poziomie 1000 m, byłoby praktycznie niemożliwe. Temperatura skał na tej głębokości niejednokrotnie dochodzi do 40 st. C. Praca ludzi w takich warunkach temperaturowych jest niedopuszczalna.

Inwestycja w trzech etapach
W kopalni Rydułtowy-Anna, w której wydobycie pochodzi z poziomów 1000 do 1150 m, system klimatyzacji grupowej, wykorzystywany do schładzania wyrobisk eksploatacyjnych i przygotowawczych, funkcjonuje od 2009 r. Budowę układu podzielono na trzy etapy, w każdym kolejnym etapie instalację rozbudowywano pod względem mocy. Inwestycję rozpoczęto od zabudowania agregatu chłodniczego o mocy 1 MW. Obecnie system, składający się z trzech agregatów chłodniczych, o sumarycznej mocy 3 MW, służy do schładzania powietrza doprowadzanego do wszystkich ścian eksploatacyjnych oraz siedmiu wyrobisk przygotowawczych.

- Agregaty chłodzą znajdującą się w układzie zamkniętym wodę do temperatury 3-5 st. C. Woda jest transportowana rurociągami izolowanymi do chłodnic powietrza, znajdujących się w wyrobiskach korytarzowych i w ścianach, a następnie, po oddaniu chłodu, jest kierowana z powrotem do maszyn klimatycznych rurociągiem powrotnym - tłumaczy zasadę działania systemu Tomasz Duda, główny inżynier ds. wentylacji.

W dużym uproszczeniu klimatyzacja działa na tej zasadzie, że "przerzuca" ciepło z jednego miejsca w drugie. Nośnikiem, który odbiera ciepło z powietrza w rejonach zagrożonych, jest tzw. woda lodowa.

Nowatorskie rozwiązanie
Jak wyjaśnia inż. Duda, w początkowym okresie funkcjonowania instalacji do odbioru ciepła (to druga część procesu) służyły wyparne chłodnice wody.

- Mieliśmy problem z odbiorem tego ciepła, dlatego że chłodnice były zabudowane na poziomie 1000 m, gdzie temperatura w ogóle jest wysoka. Latem, nawet na podszybiu, jest 28-29 st. C. Przy takiej temperaturze powietrza trudno jest zrzucić to ciepło w chłodnicach wyparnych. Dlatego poszukiwaliśmy innych rozwiązań. Doszliśmy do wniosku, że ciepło może odbierać woda dołowa, którą odpompowujemy na powierzchnię. Zastosowaliśmy specjalny wymiennik, w którym ciepło skraplania pochodzące z urządzeń klimatyzacyjnych oddajemy do wody dołowej, odprowadzanej na powierzchnię - naświetla szczegóły techniczne Tomasz Duda.

Do tej pory w kopalniach podziemnych nikt nie zastosował takiego rozwiązania. Pomysł wykorzystuje fakt, że kopalnia Rydułtowy-Anna jest zlewnią dla wody pochodzącej z dawnej kopalni Rymer. Woda ta jest ujmowana na poziomie 800 m, przy wykorzystaniu pompowni głównego odwadniania. Kiedyś była odpompowywana bezpośrednio na powierzchnię, teraz przepuszczana jest przez wymiennik ciepła, a potem kierowana rurociągami na powierzchnię. Jej temperatura wynosi wówczas 28-29 st. C, a ciepło można wykorzystać na powierzchni np. do celów grzewczych.

Graniczne 33 stopnie C
Zastosowanie klimatyzacji grupowej w kopali Rydułtowy-Anna pozwoliło obniżyć temperaturę w eksploatowanych rejonach nie tylko poniżej granicznej wielkości 33 st. C (powyżej tej wartości przepisy dopuszczają jedynie prowadzenie akcji ratunkowych), ale nawet poniżej 28 st. C. To bardzo istotne, bo czas pracy ludzi ze względu na podwyższoną temperaturę w wyrobiskach nie musi być skracany do 6 godzin, a to wymierna korzyść dla kopalni. 1,5 godz. pracy więcej, przy pięciodniowym tygodniu pracy, daje w sumie jedną pełną dniówkę. Z punktu widzenia przyszłości kopalni, planującej zejście z eksploatacją na jeszcze niższe poziomy, gdzie temperatura prawdopodobnie nieco wzrośnie, klimatyzacja to życie. Obecnie najniżej znajdujący się punkt w kopalni, w którym prowadzone są roboty przygotowawcze dla przyszłej ściany, położony jest na głębokości 1210 m.

W galerii: Kopalnia Rydułtowy-Anna w obiektywie Trybuny Górniczej. Rydułtowy, kwiecień 2013 r. (zdjęcia: Jarosław Galusek)

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Mniej wypadków na górniczych odkrywkach

W górnictwie odkrywkowym odnotowano spadek liczby wypadków ogółem z 44 w 2024 roku do 37 w 2025 roku - informuje Wyższy Urząd Górniczy.

Markowski o JOP-ach i urlopach górniczych: Spółki obniżą dzięki nim koszty, ale pozbędą się wielu cennych fachowców

Dzięki nowelizacji ustawy górniczej spółki węglowe mogły uruchomić osłony socjalne dla pracowników, którzy zechcą dobrowolnie odejść z branży. Jak podkreśla jednak Jerzy Markowski, skutkiem ubocznym będzie pogłębienie luki pokoleniowej, szczególnie w bezpośredniej produkcji.

Państwowi giganci połączą siły? Coraz bliżej tego związku

Minister aktywów państwowych Wojciech Balczun jest przekonany, że prace dotyczące transakcji PZU i Banku Pekao będą kontynuowane. Podkreślił jednocześnie, że istotne w tej reorganizacji jest zabezpieczenie pozycji Skarbu Państwa jako właściciela tych spółek.

1751462582 deszczowka

Od 22 czerwca nabór wniosków na dofinansowanie instalacji zbierających deszczówkę

Nabór wniosków na dofinansowanie instalacji, które pozwalają zbierać i wykorzystywać deszczówkę w domach i ogrodach, rozpocznie się 22 czerwca - poinformował w poniedziałek Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej. Wsparcie w tym programie może wynieść maksymalnie 8 tys. zł.