Górnictwo: wydobyto ciało górnika Ruchu Boże Dary
fot: Andrzej Bęben/ARC
Od początku roku w polskich kopalniach zginęło 19 osób, 15 z nich w kopalniach węgla kamiennego
fot: Andrzej Bęben/ARC
Po prawie czterech dniach akcji ratunkowej prowadzonej w kopalni Murcki-Staszic Ruch Boże Dary znaleziono ciało zaginionego górnika.
- W niedzielę, 19 stycznia, około godz. 22.30, ratownicy od prawie trzech i pół doby przeszukujący zbiornik urobku na poziomie 416 metrów, dotarli do ciała zaginionego - poinformował portal górniczy nettg.pl Wojciech Jaros, z działu komunikacji korporacyjnej Katowickiego Holdingu Węglowego, do którego należy kopalnia. - O godz. 23.09 wydobyto je ze zbiornika, o godz. 23.11 lekarz oficjalnie stwierdził zgon.
Nieżywy pracownik znajdował się blisko 9 metrów od powierzchni urobku, zgromadzonego w zbiorniku przesypowym. W trakcie poszukiwań ratownicy usunęli ze zbiornika blisko 100 m sześc. kamienia i węgla. Zbiornik ten jest owalny. Ma 24 m wysokości i średnicę od 7 do 12 m. W momencie, gdy zastępy ratowników weszły do akcji, było w nim ok. 180 m sześc. urobku.
Zmarły górnik był zatrudniony jako tokarz, pracował w warsztacie mieszczącym się około 10 minut piechotą od podszybia na poziomie 416.
To już drugi śmiertelny wypadek w tym roku w polskim górnictwie węgla kamiennego, a trzeci w całym górnictwie. We wtorek, 14 stycznia zmarł górnik, który dzień wcześniej doznał urazu głowy podczas prac rabunkowych w kopalni Murcki-Staszic także Ruch Boże Dary, należącej do Katowickiego Holdingu Węglowego.
Okoliczności wypadku wyjaśniają Okręgowy Urząd Górniczy w Katowicach pod nadzorem Wyższego Urzędu Górniczego oraz katowicka Prokuratura.