Górnictwo: wycena JSW w dół po proteście w Krupińskim

fot: Jarosław Galusek/ARC

Dzięki koncesji na obszar górniczy Suszec IV kopalnia Krupiński ma zapewnioną możliwość wydobywania węgla co najmniej do 2030 r.

fot: Jarosław Galusek/ARC

Eksperci finansowi nie mają wątpliwości, że gdyby Jastrzębska Spółka Węglowa uległa pod presją załogi i zawahała się przy przekazywaniu kopalni Krupiński do SRK, wierzyciele zażądaliby natychmiastowego wykupu obligacji wartych 1,3 mld zł. Oznaczałoby to drastyczną niewypłacalność i bankructwo całej Jastrzębskiej Spółki Węglowej.

W czwartek w Suszcu pod kopalnią Krupiński spokojnie zakończył się protest górników w obronie zakładu, którego załoga liczy ok. 2,2 tys. pracowników. Uczestniczyło w nim kilkaset osób, w tym wiele kobiet. Śląsko-Dąbrowska Solidarność twierdzi, że było nawet tysiąc protestujących, ale źródła policyjne oszacowały liczebność akcji na 300-500 osób. Przez około półtorej godziny przechodzono po pasach na skrzyżowaniu ul. Piaskowej z drogą wojewódzką 935. Niesiono transparenty m.in. „PiS Grabarze polskiego górnictwa”, skandowano m.in. „PiS, PO jedno zło”. Policja zorganizowała objazdy, nie było większych utrudnień w ruchu drogowym.

Kopalnia Krupiński ma zostać przekazana do Spółki Restrukturyzacji Kopalń. Decyzję taką podjął zarząd firmy, a poparło Nadzwyczajne Walne Zgromadzenie Akcjonariuszy, w którym państwo ma pakiet kontrolny (55 proc. udziałów). Kopalnia, która (inaczej, niż zakłady JSW specjalizujące się w węglu koksowym) wydobywa tylko węgiel energetyczny. Przez ostatnich 10 lat rokrocznie przynosiła stratę finansową, która skumulowała się do ok. miliarda złotych.

Krupiński do SRK albo bankructwo
Prezes JSW Tomasz Gawlik podkreśla, że długo analizowano rozmaite warianty ratunkowe dla Krupińskiego:
- Żaden z nich nie przekonał banków-obligatariuszy – mówił 3 grudnia podczas Barbórki w kopalni Pniówek, tłumacząc, że bez pozbycia się kopalni Krupiński, JSW musiałaby zbankrutować.

Dlaczego? Bo taki wymóg zawiera porozumienie podpisane 29 sierpnia tego roku z wierzycielami, którzy zgodzili się nadal kredytować spółkę w zamian za uzgodniony program naprawczy JSW. Postanowili pieczołowicie kontrolować jego wykonanie. W związku z realizacją umowy emisji i spłaty obligacji JSW rozszerzono m.in. tzw. „katalog zdarzeń skutkujących obowiązkiem wcześniejszego wykupu obligacji” oraz nałożono na spółkę szereg dodatkowych zobowiązań. Ustalono, że JSW musi m.in. „przekazać części jednostek produkcyjnych: Ruchu Jas-Mos oraz KWK Krupiński do Spółki Restrukturyzacji Kopalń S.A. wraz z częścią załogi odpowiednio w drugim półroczu 2016 oraz w pierwszym kwartale 2017”.

Co istotne – nikt z załogi suszeckiej kopalni nie musi bać się bezrobocia. Część uprawnionych ze względu na wiek i staż pracy w ramach SRK skorzysta z pakietu socjalnego zgodnie z ustawą o funkcjonowaniu górnictwa węgla kamiennego. W innych śląskich kopalniach cieszy się dużym powodzeniem wśród chętnych do przejścia na pomostowe urlopy górnicze (pracownicy dołowi i przeróbki) lub do odejścia za jednorazową odprawą pieniężną (pracownicy powierzchni z minimum 5-letnim stażem). Natomiast wszyscy pozostali pracownicy Krupińskiego (ok. 1,7 tys. osób) mają gwarancję pracy w innych kopalniach spółki.

Po proteście akcje w dół
Niestety protesty pracownicze mają wpływ na sytuację finansową JSW. W czwartek i piątek akcje spółki na giełdzie zaczęły wyraźnie tanieć. Ich wycena obniżyła się o ok. 8 proc. w ciągu niecałych dwóch dni. Rynek prawdopodobnie nerwowo reaguje na postawę załogi.

Bartosz Kulesza, analityk Centralnego Domu Maklerskiego Pekao SA, podkreśla, że wycofanie się spółki z decyzji o pozbyciu się kopalni Krupiński byłoby dla JSW „fundamentalnie negatywną informacją”.

- Taki składnik aktywów, który przez 10 lat (bez żadnego zyskownego roku) przynosi miliard złotych straty netto, ewidentnie jest do wyeliminowania z bilansu i każda inna decyzja będzie bardzo negatywna dla JSW oraz odbije się na wycenie spółki – mówi w rozmowie z portalem nettg.pl, dodając, że dodatkowo na niekorzyść działałoby złamanie przez JSW porozumienia.

- De facto oznaczałoby to, że wierzyciele mają prawo do żądania natychmiastowego wykupu obligacji. Natomiast JSW nie posiada przecież wolnych środków na taki wykup – dodaje Kulesza, który nie podziela też argumentów związkowych, jakoby warto było zostawić kopalnię w strukturze JSW, bo odbiły w górę ceny węgla. Z rynkowego punktu widzenia drożenie węgla, z powodu czasowego ograniczenia wydobycia w Chinach, ma nietrwały charakter.

Rynek śledzi nastroje załogi
Bartosz Kulesza uważa, że rynek obserwuje bacznie nastroje społeczne w spółkach górniczych, ale protesty w JSW nie powinny być dla inwestorów zaskoczeniem.

- W prospekcie emisyjnym, gdy JSW kilka lat temu wchodziła na giełdę, w rozdziale o czynnikach ryzyka wskazano bardzo mocną pozycję związków zawodowych – przypomina analityk i dodaje, że chociaż trudno w stu procentach wyrokować, czy spadek akcji JSW jest pochodną zawirowań przy kopalni Krupiński, czy może wynika z realizacji zysków po wcześniejszych wzrostach, to niewątpliwie pogorszył się ostatnio „sentyment dla naszego górnictwa, bardzo dobry w tym roku”.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Jacek Korski: Jastrzębska na kroplówce

Przeczytałem, że w kopalni Silesia rusza nowa ściana, a jednocześnie dzierżawca i właściciel zalegają pracownikom z wypłatami. Nie spodziewam się, że ściana dostanie nowe wyposażenie, bo to kosztuje. Mogę tylko mieć nadzieję, że nie oszczędzano na bezpieczeństwie.

Jubileuszowy Festiwal Orkiestr Dętych. I znów pięknie nam zagrały!

W sobotę 22 sierpnia w parku im. Augustyna Kozioła w Rudzie Śląskiej odbył się 25. już Festiwal Orkiestr Dętych. Jak zwykle miłośnicy orkiestr mogli liczyć na świetną zabawę, wysłuchali, oprócz tradycyjnych śląskich melodii, światowe przeboje muzyki rozrywkowej. 

Likwidacja, czyli co dalej z naszą kopalnią

O czym pisaliśmy 30 lat temu? Przede wszystkim o likwidacji KWK Żory i wypadku w kopalni Szczygłowice. Ale w 33. numerze „Trybuny Górniczej” z 22 sierpnia 1996 r. znalazło się wiele innych interesujących tematów.

Co już zrobiono w sprawie JSW?

Na swoim facebookowym profilu minister aktywów państwowych Wojciech Balczun podsumował, co już udało się zrobić w sprawie Jastrzębskiej Spółki Węglowej. Napisał m.in. o braku odwagi decydentów w zakresie wdrożenia głębokiej restrukturyzacji, która mogłaby ustabilizować finanse spółki w trudnych czasach.