Górnictwo: Wizja po wypadku w Mysłowicach-Wesołej raczej nie w tym tygodniu

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

Ratownicy w kopalni Mysłowice-Wesoła w ramach akcji ratowniczej rozpoczęli budowę lutniociągu. Może ona potrwać dobę

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

W piątek, 11 lutego, w kopalni Mysłowice-Wesoła wystąpił wtórny wstrząs. Uniemożliwiło to przeprowadzenie wizji po wypadku, w którym ucierpiało trzech górników. Przypomnijmy, że zostali oni poszkodowani wskutek wstrząsu, który miał miejsce w poniedziałek, 7 lutego, o godz. 20.40 w rejonie ściany 04AW w pokładzie 510/3 na poziomie 665 m. O przebiegu akcji ratowniczej na bieżąco informowaliśmy w portalu netTG.pl.

- Po wtórnym wstrząsie, do którego doszło w kopalni Mysłowice-Wesoła w miniony piątek nastąpiła konieczność izolacji uszkodzonych wyrobisk ze względu na zaburzony przepływ powietrza. Prace prowadzone są na zasadzie akcji ratowniczej – powiedział portalowi netTG.pl Tomasz Głogowski, rzecznik prasowy Polskiej Grupy Górniczej, do której należy kopalnia Mysłowice-Wesoła.

- Ta sytuacja powoduje, że termin wizji lokalnej nie może być obecnie ustalony. Raczej nie nastąpi to w tym tygodniu – dodał.

Przypomnijmy, że wstrząs z 7 lutego miał energię 2x10^8 J. Był on odczuwalny w wielu miastach województwa śląskiego, o czym można było się przekonać śledząc media społecznościowe.

W akcji ratowniczej brało udział siedem zastępów ratowniczych – z kopalni oraz z Centralnej Stacji Ratownictwa Górniczego w Bytomiu i Okręgowej Stacji Ratownictwa Górniczego w Jaworznie. Poszukiwali trzech górników. W gotowości byli także ratownicy z sąsiednich kopalń, ale ostatecznie nie zjechali na dół.

Najpierw nawiązano kontakt telefoniczny z jednym z poszukiwanych. To on przekazał, że ma kontakt wzrokowy z dwoma kolegami. Ratownicy próbowali dotrzeć do poszukiwanych górników z dwóch stron. Udało się to po około trzech godzinach akcji. Na dole poszkodowani zostali wstępnie opatrzeni przez lekarza. Około północy górnicy zostali przetransportowani na powierzchnię. Byli przytomni. Potem trafili do szpitali w Sosnowcu i Katowicach-Ochojcu. Jeden z górników został potem przewieziony z Katowic do Zabrza.

Poszkodowani mają 42, 43 oraz 50 lat i są zatrudnieni w dziale wentylacji. To doświadczeni pracownicy - w górnictwie pracują od 13, 9 i 11 lat. W chwili wstrząsu przebudowywali rurociąg. Prace były prowadzone w rejonie likwidowanej ściany.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.