Górnictwo: większa sprzedaż, mniejsze zwały

fot: Jarosław Galusek/ARC

Żeby nie zasypać zwałów węglem trzeba ograniczyć produkcję - zadecydował prezes Tomasz Cudny

fot: Jarosław Galusek/ARC

W lipcu, w odniesieniu do dwóch poprzednich miesięcy, wzrosła sprzedaż węgla z polskich kopalń. Producenci sprzedali 5,5 mln tego surowca, przy wydobyciu na poziomie 5,6 mln ton - wynika z danych Agencji Rozwoju Przemysłu. Ilość węgla na zwałach zmniejszyła się do 4 mln ton. Rok temu na zwałach zalegało 7,8 mln ton węgla.

Katowicki oddział Agencji monitoruje sytuację w górnictwie węgla kamiennego na potrzeby Ministerstwa Energii. W środę Agencja opublikowała najważniejsze wskaźniki charakteryzujące sektor węglowy w lipcu. W przeciwieństwie do maja i czerwca, kiedy obserwowano spadek sprzedaży węgla, lipiec przyniósł ożywienie na rynku.

W tym roku największą sprzedaż górnictwo osiągnęło w kwietniu (ponad 6,5 mln ton) i styczniu (niespełna 6,1 mln ton). W lutym i marcu do odbiorców trafiło po ok. 5,6 mln ton węgla. W maju było to 5,4 mln ton, a w czerwcu sprzedaż była najniższa w tym roku - 5,3 mln ton, przy wydobyciu w tym miesiącu rzędu 5,9 mln ton. W lipcu sprzedaż ponownie wzrosła do 5,5 mln ton, czyli do poziomu porównywalnego z popytem w lutym i marcu, a wielkość sprzedaży była tylko nieznacznie mniejsza od miesięcznego wydobycia.

Ogółem po siedmiu miesiącach roku kopalnie sprzedały nieznacznie więcej węgla niż wydobyły w tym okresie. Według danych ARP, od początku roku do końca lipca wyprodukowano ok. 39,9 mln ton węgla (wobec ok. 40,5 mln ton w tym samym okresie przed rokiem), a sprzedały ok. 40 mln ton (wobec ok. 40,2 mln ton rok wcześniej).

W końcu lipca ilość niesprzedanego węgla na przykopalnianych zwałach wyniosła ok. 4 mln ton, wobec prawie 7,8 mln ton rok wcześniej. Na początku tego roku było to ponad 5,8 mln ton. Duża część węgla na zwałach to surowiec, za który odbiorcy dokonali przedpłat. W sierpniu 2014 r., gdy wielkość zwałów osiągnęła szczytowy poziom, na nabywców czekało ponad 9,5 mln ton wydobytego węgla.

Od początku 2016 roku zatrudnienie w górnictwie zmniejszyło się o ok. 4,7 tys. osób - w końcu lipca kopalnie zatrudniały ok. 87,4 tys. pracowników. Zmniejszenie zatrudnienia przy utrzymaniu wydobycia na poziomie porównywalnym z ubiegłym rokiem oznacza wzrost wydajności pracy. Oprócz odejść na emerytury, uprawnieni pracownicy przechodzą też do Spółki Restrukturyzacji Kopalń, gdzie korzystają z osłon socjalnych - tzw. urlopów górniczych i jednorazowych odpraw pieniężnych.

Zasadniczym powodem trudnej sytuacji sektora węglowego jest niski poziom cen węgla. ARP nie opublikowała dotąd danych dotyczących cen w pierwszym półroczu 2016. Wcześniej podano natomiast, że strata górnictwa węgla kamiennego na podstawowej działalności, jaką jest sprzedaż węgla, od początku tego roku do końca maja wyniosła 979 mln zł. Dane za całe półrocze oraz siedem miesięcy roku nie są jeszcze znane.

Jak wynika z analizy katowickiego oddziału Agencji Rozwoju Przemysłu, w lipcu utrzymała się zaobserwowana po raz pierwszy w maju tendencja wzrostu cen węgla kamiennego na światowych rynkach - dynamika wzrostów z każdym kolejnym miesiącem jest coraz większa. Przedstawiciele Agencji wskazują, że ceny węgla na międzynarodowych rynkach nie mają bezpośredniego przełożenia na cenę sprzedaży węgla z polskich kopalń, są jednak istotne m.in. z punktu widzenia perspektyw opłacalności ewentualnego eksportu polskiego węgla. Mogą też być wyznacznikiem koniunktury w branży węglowej na świecie.

W ostatnich dniach lipca tzw. ceny wyznacznikowe (za węgiel o określonych parametrach - PAP) w trzech największych światowych terminalach (NEWC, ARA oraz RB) wyniosły od niespełna 57,8 USD za tonę do prawie 64,5 USD za tonę węgla energetycznego. W stosunku do notowań z początku lipca oznacza to wzrost ceny od 7,2 proc. do ponad 14 proc. w zależności od terminalu. To znacząca zmiana wobec sytuacji z pierwszych miesięcy tego roku, kiedy międzynarodowe ceny węgla kształtowały się poniżej 45 USD za tonę.

Od trzech lat, w wyniku spadku zapotrzebowania w Chinach oraz ciepłych okresów zimowych, spadające ceny węgla przekraczały kolejne, coraz niższe progi - w styczniu 2014 r. próg 60 USD za tonę, w styczniu 2015 r. - próg 50 USD za tonę, a w styczniu 2016 r. - w przypadku terminali europejskich - próg 45 USD za tonę. Wiosną nastąpiło ożywienie i lekki wzrost cen. (PAP)

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Sejmik przyznał wsparcie dla osieroconych dzieci górników

Sejmik Województwa Śląskiego, podczas posiedzenia 24 sierpnia 2026 r., przyjął uchwałę o udzieleniu pomocy finansowej jednostkom samorządu terytorialnego na wsparcie dzieci osieroconych w wyniku tragicznych wypadków w KWK ROW Ruch Jankowice oraz KWK Murcki–Staszic.

Benzyna droższa, diesel tańszy. Sprawdź, ile w środę zapłacisz za paliwo

W środę litr benzyny 95 ma kosztować nie więcej niż 6,58 zł, benzyny 98 - 7,40 zł, a oleju napędowego - 7,54 zł - wynika z wtorkowego obwieszczenia Ministra Energii. Oznacza to, że w środę cena maksymalna benzyny 95 będzie wyższa, cena benzyny 98 nie zmieni się, a olej napędowy stanieje.

Węglokoks Energia z potężnym wsparciem na farmę fotowoltaiczną

Węglokoks Energia podpisała z Wojewódzkim Funduszem Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Krakowie umowę pożyczki na realizację projektu „Budowa farmy fotowoltaicznej o mocy ok. 1,19922 MW wraz z niezbędną infrastrukturą towarzyszącą”.

Piana PUR czy wełna mineralna? Proste odpowiedzi na trudne pytania

Budowa domu to czas, w którym musisz podjąć setki decyzji, a każda z nich kosztuje. Kiedy mury już stoją, a dach jest przykryty, pojawia się dylemat, który będzie miał wpływ na Twoje życie (i portfel) przez kolejne dekady: czym ocieplić poddasze? Wybór zazwyczaj sprowadza się do dwóch opcji: tradycyjnej wełny mineralnej lub nowoczesnej piany PUR. Zamiast zasypywać Cię skomplikowanymi parametrami chemicznymi, przyjrzyjmy się temu z perspektywy praktycznej – kosztów, rachunków i Twojego codziennego komfortu.