Górnictwo: wiceprezes Taurona Wydobycie zrezygnował

fot: Maciej Dorosiński

Zrewidowaliśmy już swoje wewnętrzne przewidywania co do cen na trzeci kwartał - podał Grzegorz Czornik

fot: Maciej Dorosiński

Jak już informowaliśmy w portalu górniczym nettg.pl, we wtorek (26 stycznia) nastąpiła zmiana na stanowisku prezesa zarządu w spółce Tauron Wydobycie. Łukasza Brzózkę zastąpił Zdzisław Filip.

Jak poinformowała w komunikacie spółka, rezygnację złożył też Grzegorz Czornik (wiceprezes). W związku z tym - po decyzjach rady nadzorczej - zarząd będzie pracował w składzie: Zdzisław Filip (prezes zarządu), Łukasz Gębala i Tomasz Cudny (wiceprezesi zarządu).

- Członkowie zarządu, którzy złożyli rezygnacje, otrzymali oferty kontynuacji współpracy na poziomie menadżerskim w spółkach Grupy Tauron - dodano.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Zielona Pracownia pod Chmurką w Skrzydlowie otwarta. Nowa eko-inwestycja w gminie Kłomnice

Szkoła Podstawowa w Skrzydlowie zyskała nowoczesną, ekologiczną przestrzeń do nauki na świeżym powietrzu. 15 maja oficjalnie otwarto tam „Zieloną Pracownię pod Chmurką”, która ma pomóc w praktycznym poznawaniu przyrody. Inwestycja warta ponad 177 tys. zł została zrealizowana przy wsparciu WFOŚiGW w Katowicach

Polskie kopalnie zachwycają świat, podczas gdy inne zniknęły. Eksperci: to dziedzictwo nie przetrwa samo

Przez cztery dni Wieliczka i Tarnowskie Góry były miejscem spotkań ekspertów, muzealników, naukowców i przedstawicieli ośrodków górniczych z ponad dwudziestu krajów świata. Tegoroczna konferencja odbywała się pod hasłem „Dziedzictwo górnicze w szybko zmieniającym się świecie”.

Nie żyje Piotr Pyzik, były wiceminister od górnictwa

W wieku 69 lat zmarł Piotr Pyzik, były poseł PiS i były wiceminister aktywów państwowych odpowiedzialny za górnictwo.

Korski: Chcę wierzyć, że JSW stanie na nogi, bo to problem tysięcy ludzi i ich rodzin

Jastrzębska Spółka Węglowa ma nowy zarząd, prezesem został, a właściwie pozostał, Bogusław Oleksy. Od wielu lat związany z energetyką węglową i węglowym górnictwem. Zastanawia mnie tylko, dlaczego procedura wyboru prezesa trwała tak długo? Dla pogrążonej w kryzysie firmy brak lidera mocno osadzonego za sterem, czyli z poparciem i zaufaniem, to problem niebagatelny w oczach biznesowych partnerów. Stary/nowy prezes miał odwagę podjąć się kierowania taką firmą i w takim czasie i ma, moim zdaniem, odpowiednie kwalifikacje. W świetle tego przeciągająca się procedura wyboru wskazywała na ograniczone zaufanie do kandydata. Tak to odbieram, a zwłaszcza w świetle nagłej rezygnacji przewodniczącego rady nadzorczej JSW, który podał co prawda inny powód, ale wypadło, jak wypadło.