Górnictwo: wiceminister liczy na notyfikację do połowy roku

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

Za 25 lat na Górnym Śląsku praktycznie nie będzie już węgla kamiennego - tak uważają Niemcy pochodzący z Zagłębia Ruhry, którzy uczestniczyli w konferencji zorganizowanej przez GZM

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

Wiceminister energii Grzegorz Tobiszowski spodziewa się, że do połowy tego roku Komisja Europejska notyfikuje program naprawczy dla polskiego górnictwa. Klimat i postępy wtorkowych (2 lutego) rozmów na ten temat w Brukseli wiceminister określił jako bardzo dobre.

- Chcielibyśmy zdecydowanie w pierwszym półroczu otrzymać notyfikację, bo to otwiera nam też pewne możliwości, jeśli chodzi o dalsze działania; jest na to realna nadzieja - powiedział w środę (3 lutego) wiceminister.

Tobiszowski, który sam nie uczestniczył w rozmowach w Brukseli, zastrzegł, że swoje przekonanie opiera na relacjach wiceministra energii Wojciecha Kowalczyka i prezesa Kompanii Węglowej Krzysztofa Sędzikowskiego, którzy byli wśród reprezentantów strony polskiej na spotkaniu z przedstawicielami Komisji Europejskiej.

- Możemy powiedzieć, że rozmowy idą naprawdę w bardzo dobrym kierunku. Nawet udało się w nich przyspieszyć rozstrzygnięcia - przedstawiciele KE uczestniczący w rozmowach przyjęli sugestię, abyśmy szybciej mogli liczyć na przyjęcie notyfikacji - powiedział Tobiszowski.

Dodał, że strona polska zaprezentowała m.in. dotychczasowe postępy restrukturyzacji, efekty przyjęcia kilka tygodni temu tzw. ustawy górniczej oraz informacje na temat przygotowań do powołania Polskiej Grupy Górniczej, która przejmie 11 kopalń Kompanii Węglowej. Według niego przedstawiciele Komisji przyjęli te informacje pozytywnie, a kolejne spotkanie zaplanowano mniej więcej za miesiąc.

- Informacje z Brukseli są naprawdę bardzo pozytywne. Oczywiście dmuchamy na zimne i nie wpadamy w zadowolenie, ale te informacje cieszą. To powoduje, że na dzisiaj ze strony Brukseli nie powinniśmy mieć kłopotów - ocenił wiceminister energii, według którego ze strony przedstawicieli KE jest "klimat zaufania" w stosunku do polskich zamierzeń w sferze górnictwa.

Podobnego zdania jest prezes Kompanii Węglowej Krzysztof Sędzikowski, który uczestniczył we wtorkowym spotkaniu w Brukseli. Jak mówił, osiągnięcia ostatniego roku - m.in. obniżka kosztów w Kompanii - są tam doceniane. Spółka zmniejszyła średni koszt produkcji tony węgla z prawie 300 do ok. 250 zł.

- Są to bardzo dobre rozmowy. Ta atmosfera wokół Komisji i straszenie nią nie mają odzwierciedlenia w naszych rozmowach. Atmosfera jest naprawdę bardzo dobra - ocenił Sędzikowski.

- Musimy udowodnić, że inwestorzy, którzy wejdą do nowej Kompanii Węglowej (Polskiej Grupy Górniczej - PAP), wchodzą na warunkach rynkowych i będą mieli z tego zwrot - to będzie badała Komisja - dodał prezes Kompanii, podkreślając "dobrą i przychylną" atmosferę rozmów w KE. Jego zdaniem do nowej Kompanii wejdzie "taki zestaw inwestorów, który zapewni zgodę Komisji"; nie zdradził jednak żadnych szczegółów.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

KGHM zamierza zbudować pierwszą w Polsce kopalnię polihalitu

KGHM Polska Miedź planuje budowę pierwszej w Polsce kopalni polihalitu w rejonie Zatoki Puckiej. Według przedstawicieli spółki realizacja inwestycji może mieć znaczenie dla bezpieczeństwa żywnościowego Europy.

Uwaga, Zabytkowa Kopalnia Węgla Jawiszowice czeka na turystów!

Fundacja Pobliskie Miejsca Pamięci Auschwitz-Birkenau w Brzeszczach, która ma pod opieką Zabytkową Kopalnię Węgla Jawiszowice, w lipcu udostępniła ją do zwiedzania także turystom indywidualnym. Pierwsze wycieczki już się odbyły, można się zapisywać na sierpniowe terminy.

Miasta na prawach powiatu wciąż najbardziej zadłużone. Śląskie z najniższym długiem na mieszkańca

Miasta na prawach powiatu od lat są najbardziej zadłużoną grupą samorządów. Według najnowszych danych Krajowej Rady Regionalnych Izb Rachunkowych ich łączny dług to blisko połowa zobowiązań wszystkich jednostek samorządu terytorialnego. Najwięcej powiatów grodzkich jest w woj. śląskim, ale to w tym regionie są te najmniej zadłużone w przeliczeniu na jednego mieszkańca.

Katowice i Ostrawę połączy szybka kolej? Czesi są zachwyceni GZM, chcą stworzyć megalopolis

Do powołania megalopolis pomiędzy województwem śląskim a krajem morawsko-śląskim jeszcze daleka droga, ale kiedyś trzeba ją rozpocząć. W środę, 24 czerwca, o tej idei rozmawialiśmy w Konsulacie Generalnym Rzeczpospolitej Polskiej w Ostrawie. Nasi czescy partnerzy z powołanego niedawno Instytutu Polityki Metropolitalnej chcą korzystać z naszych doświadczeń w procesie powołania związku metropolitalnego u siebie.