Górnictwo: wiceminister o deputatach dla emerytów górniczych

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

- Jesteśmy na etapie finalnym opracowywania programu dla Katowickiego Holdingu Węglowego. Mamy opóźnienie wynikające z tego, że nowy zarząd po inwentaryzacji stanu finansów i planów inwestycyjnych przedstawił nam dokument, z którego wynika, że spółka potrzebuje na restrukturyzację nie 300 lecz 700 mln zł - powiedział wiceminister

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

W najbliższych trzech tygodniach resorty energii i finansów chcą wybrać rozwiązanie ws. przyszłości deputatu węglowego dla emerytów górniczych. Rozważana jest specjalna ustawa lub jednorazowe świadczenie w wysokości 8-9 tys. zł na osobę w zamian za zrzeczenie się roszczeń do deputatu. Informację w tej sprawie przekazał w piątek (25 listopada) w Katowicach wiceminister energii Grzegorz Tobiszowski, zastrzegając, że nie zapadły jeszcze ostateczne ustalenia w tej sprawie.

Potwierdził, że wypłata jednorazowego świadczenia z budżetu państwa dla wszystkich emerytów uprawnionych do deputatu węglowego kosztowałaby ponad 1 mld zł. Znalezienie środków na ten cel - w przypadku pozytywnej decyzji - wzięłoby na siebie Ministerstwo Finansów.

Deputat węglowy, czyli uprawnienie do określonej ilości bezpłatnego węgla rocznie, to bardzo stare uprawnienie górnicze, przysługujące tradycyjnie zarówno pracownikom, jak i emerytom czy rencistom górniczym. Według wcześniejszych informacji, emerytów uprawnionych do deputatu jest ok. 160 tys. Gdyby każdy z nich zdecydował się na przyjęcie 9 tys. zł w zamian za zrzeczenie się prawa do deputatu w przyszłości, oznaczałoby to koszt ok. 1 mld 440 mln zł.

W sprawie emeryckiego deputatu, który obecnie w części spółek węglowych nie jest - wbrew przepisom - wypłacany (z reguły ma formę ekwiwalentu pieniężnego), powstały dwa projekty ustaw przewidujące finansowanie tego świadczenia z budżetu państwa: projekt obywatelski, pod którym górniczy związkowcy zebrali 126 tys. podpisów, a także projekt rządowy, opracowany przez resorty energii oraz rodziny i pracy.

Jak poinformował wiceminister Tobiszowski, w toku konsultacji z Ministerstwem Finansów po tym, gdy na jego czele stanął wicepremier Mateusz Morawiecki, zrodziła się koncepcja jednorazowej wypłaty emerytom górniczym 8-9 tys. zł w zamian za zrzeczenie się dodatkowych roszczeń w kolejnych latach.

Według Tobiszowskiego kwota ta oznacza równowartość ekwiwalentu za deputat za 6-7 lat. Wcześniej, w projekcie ustawy, resort proponował, by emeryci otrzymywali deputat w formie wypłat z ZUS-u raz w roku. Kwoty deputatu są zróżnicowane, jednak z reguły byłoby to 1,5-1,6 tys. zł rocznie.

Wiceminister poinformował, że trwają wyliczenia dotyczące propozycji jednorazowej wypłaty oraz konsultacje społeczne. Decyzja w sprawie wyboru ścieżki postępowania w tej sprawie powinna zapaść w ciągu dwóch-trzech tygodni. Chodzi o wybór, czy do Sejmu (a wcześniej do konsultacji w Radzie Dialogu Społecznego) skierowany będzie (i "zderzony" z projektem obywatelskim) projekt stosownej ustawy, czy też wybrany będzie wariant jednorazowego świadczenia - wówczas prawdopodobnie ustawa nie byłaby potrzebna.

- Wydaje się, że jest to propozycja (jednorazowej wypłaty - PAP), która z jednej strony mogłaby nam ułatwić uszanować zobowiązania, natomiast z drugiej strony nie mielibyśmy już tego problemu na przyszłość - powiedział Tobiszowski, przyznając, że początkowo nie miał wyrobionego zdania na temat tej propozycji resortu finansów; teraz jednak uważa, że byłoby to "godne" - jak mówił - rozwiązanie problemu.

Gdyby zdecydowano się na jednorazową wypłatę deputatu, związana z tym operacja (m.in. informowanie i podpisywanie stosownych umów z emerytami górniczymi) miałaby rozpocząć się jeszcze w tym roku.

Niedawno Ministerstwo Energii informowało, że koszt rozwiązań przyjętych w ministerialnym projekcie ustawy oszacowano na ok. 400 mln zł rocznie. Natomiast w czerwcu w Sejmie odbyło się pierwsze czytanie obywatelskiego projektu, gwarantującego darmowy deputat węglowy z budżetu państwa dla wszystkich emerytów górniczych. Związek Zawodowy Górników w Polsce i inne organizacje związkowe zebrały pod tym projektem 126 tys. podpisów. Po pierwszym czytaniu projekt trafił do sejmowej komisji ds. energii i skarbu państwa.

 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Posłuchać muzyki 320 metrów pod ziemią? Będzie można już jesienią

Kolejna edycja koncertu „Muzyka na Poziomie” odbędzie się jesienią w kopalni Guido w Zabrzu.

Jacek Korski: Wysyłamy ludzi na odprawy i górnicze urlopy, a potem płaczemy, że pracowników brakuje

Raptem tydzień byłem na urlopie, a tu sezon ogórkowy niemal się zaczął. Nie w polityce, bo tam się trochę dzieje. Najbardziej bawi mnie zmiana poglądów i ocen na temat ludzi, którzy jeszcze wczoraj byli politycznymi sojusznikami. Nie emocjonuje mnie to, bo złudzenia na temat polityków w naszym kraju straciłem już dawno.

Największy przywóz gazu do Polski z Danii i USA

Import gazu ziemnego do Polski wzrósł o 23 proc. rdr w 2025 r. a najwięcej tego paliwa sprowadzono z Danii i Stanów Zjednoczonych - poinformowało Ministerstwo Energii. Dostawy LNG stanowiły ponad 40 proc. importu.

Książka na weekend: „Czterech zuchwałych”. O amerykańskich żołnierzach walczących w Europie

Brytyjski pisarz Alex Kershaw specjalizuje się w pisaniu, opartych na faktach, książek historycznych dotyczących drugiej wojny światowej. Na księgarskim rynku jest już jego najnowsza pozycja „Czterech zuchwałych”. To świetna opowieść o losach amerykańskich żołnierzy, którzy w czasie drugiej wojny światowej walczyli w północnej Afryce, Włoszech, Francji i w Niemczech.