Górnictwo: we wtorek związki zawodowe z PGG mają przedstawić stanowisko dot. programu antykryzysowego

fot: Maciej Dorosiński

Do zdarzenia doszło 3 października w ruchu Bielszowice kopalni Ruda

fot: Maciej Dorosiński

W poniedziałek (4 maja) związkowcy z Polskiej Grupy Górniczej ponownie dyskutowali o możliwości przyjęcia programu antykryzysowego przez spółkę. Spotkali się także z przedstawicielami zarządu PGG. Jaki będzie efekt obydwu spotkań? Jutro strona społeczna ma przedstawić oficjalne stanowisko w tej sprawie.

Przed południem związkowcy z 13 central związkowcych spotkali się w katowickiej siedzibie PGG we własnym gronie. Następnie odbyło się krótkie spotkanie z przedstawicielami zarządu spółki.

- Na stole nie pojawiło się nic nowego, a prezes Rogala podtrzymał propozycje przedstawionego wcześniej planu zachowawczego. Nie dostaliśmy też żadnego programu naprawczego, dającego perspektywy dłuższego rozwoju. Wspólne stanowisko związków zawodowych zostanie przedstawione jutro, choć tak na dobrą sprawę sytuacja w ogóle się nie zmieniła - podkreślił nasz rozmówca, który poprosił o zachowanie anonimowości.

Przedstawiony przez zarząd PGG program antykryzysowy zakłada skorzystanie z rządowej pomocy w trybie tarczy antykryzysowej, skrócenie czasu pracy kopalń i wynagrodzeń o 20 proc., zamrożenie niektórych inwestycji i renegocjacje kontraktów. Dzięki dofinansowaniu z Funduszu Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych spółka zyskałaby 70 mln zł miesięcznie, dodatkowo przez obniżenie płac oszczędziłaby 55 mln zł miesięcznie, ograniczenie wydatków operacyjnych i inwestycyjnych przyniosłoby 70 mln zł miesięcznie a łączny efekt ekonomiczny pakietu wynosiłby ok. 195 mln zł każdego miesiąca i 585 mln zł po kwartale. Aby plan mógł zostać wdrożony, potrzeba jednak zgody związków zawodowych.

- Strona społeczna wie, że spółka będzie traciła ponad 200 mln zł miesięcznie, że za trzy miesiące strata wyniesie ponad 700 mln zł. Wie, że są to długi, które trzeba będzie spłacić. Wie, że nie będzie źródeł na pokrycie tego długu. Nie będziemy traktowani inaczej, niż tysiące przedsiębiorstw w Polsce - argumentował w jednej z audycji radiowych Tomasz Rogala, prezes PGG.

Przedstawiciele strony społecznej uzgodnili w zeszłym tygodniu, że nie podpiszą porozumienia dopóki nie zostanie przedstawiony program naprawczy dający gwarancję na jej funkcjonowanie w dłuższym okresie. Związkowcy obawiają, że w dłuższej perspektywie restrukturyzacja spółki będzie się wiązała z likwidacją części kopalń. "Tylko kompleksowo prowadzone działania antykryzysowe, połączone z programem naprawczym (...) mogą zyskać akceptację załogi, gdyż dają nadzieję na skuteczność podjętych działań, a tym samym pozwalają na wiarę w sens wyrzeczeń, jakie będą ponosić pracownicy" - można przeczytać w oświadczeniu związków z czwartku, 30 kwietnia.

W tym samym oświadczeniu związkowcy napisali, że oczekują na przedstawienie kompleksowego programu naprawczego do poniedziałku, 4 maja. Termin mija dzisiaj, a jutro strona związkowa ma przekazać kolejne stanowisko w tej sprawie.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Mistrz sztuk walk z ruchu Chwałowice zadebiutuje w nowej dyscyplinie

- Trzeba być wytrzymałym na ból, zacisnąć zęby i przeć do przodu za wszelką cenę – podkreśla Marcin Maleszewski, górnik w ruchu Chwałowice.

Zatrudnienie w górnictwie poniżej 68 tys. etatów. Od początku roku zmalało już o 4 tys. miejsc pracy

Według danych Agencji Rozwoju Przemysłu w branży górnictwa węgla kamiennego w Polsce w dniu 31 maja br. zatrudnionych było 67 427 osób.

Bił rekordy w drążeniu przodków, napisał list do braci górniczej. Władza bezlitośnie go wykorzystała

- Zwykłem określać go mianem „pierwszego socjalistycznego świętego”. W rzeczywistości Wincenty Pstrowski był postacią tragiczną, produktem tzw. epoki przodowników pracy – wskazuje dr Adam Frużyński, historyk górnictwa.

Szukasz pracy? Jelcz przyjmuje do fabryki w Raciborzu

Fabryka Jelcza, która powstaje na terenie po Rafako w Raciborzu, rekrutuje pracowników. Pracę znajdą osoby o różnych specjalizacjach.