Górnictwo: w Wesołej nie ma żadnych zniszczeń po wstrząsie

fot: Maciej Dorosiński

Do wypadku doszło w czasie prac prowadzonych na terenie kopalni Mysłowice-Wesoła

fot: Maciej Dorosiński

Najsilniejszy od ponad miesiąca wstrząs górniczy o magnitudzie 3,0 zarejestrowały w czwartek, 29 marca, wczesnym popołudniem, czujniki Górnośląskiej Regionalnej Sieci Sejsmologicznej Głównego Instytutu Górnictwa.

Trzęsienie odczuli na powierzchni mieszkańcy Mysłowic, Tychów, Mikołowa, Bierunia i okolic. Centrum podziemne wstrząsu zlokalizowano w rozprężającym się górotworze na głębokości 665 m w kopalni Mysłowice-Wesoła. Po wystąpieniu drgań o godz. 12.52 załoga fedrująca w ścianie 413 (partia Az pokładu węgla 416) przerwała pracę i zgodnie z przepisami oddaliła się z regionu zagrożonego w takich przypadkach wstrząsami wtórnymi. Po upływie ok. 1,5 godziny górnicy bezpiecznie wrócili do pracy.

Nikt nie ucierpiał, załoga wróciła do ściany
Polska Grupa Górnicza, do której należy kopalnia Mysłowice-Wesoła, podkreśla, że nikt nie ucierpiał i wszystko funkcjonuje normalnie.
- Nie doszło do żadnych zniszczeń i nikt nie odniósł obrażeń - zapewnił w czwartek po południu Tomasz Głogowski, rzecznik PGG.

Służby odpowiedzialne za rejestrowanie sygnałów od ludności po wstrząsach odebrały w ciągu całego dnia 6 zgłoszeń od okolicznych mieszkańców, którzy poczuli drgania w domach. Nie jest to jednak równoznaczne z zaistnieniem jakichkolwiek szkód na powierzchni terenu. Służby kopalniane rutynowo sprawdzają po wstrząsie stan instalacji gazowych i infrastruktury.

Magnitudy, dżule i kusząca skala Richtera 
Energia wstrząsu w czwartek wynosiła 5x10^6 J. Aparatura GRSS GIG przypisała trzęsieniu magnitudę 3,0. To jeden z silniejszych wstrząsów w ostatnich miesiącach, po raz ostatni magnitudę równą 3,20 zmierzono 21 lutego tego roku pod Przyszowicami, a cztery dni wcześniej (17 lutego) - wstrząs o magnitudzie 3,10 wystąpił w kopalni Bobrek w Bytomiu.

Dla porównania, siła większości wysokoenergetycznych wstrząsów w Górnośląskim Zagłębiu Węglowym oscyluje między 2,5 a 3,0, ale "trójki" (najsilniejsze trzęsienia o magnitudzie powyżej 3,0) nie należą wcale do rzadkości. Przez ostatnich 12 miesięcy wystąpiły aż 23 razy. Kopalnia Mysłowice-Wesoła należy do obszarów o raczej sporej energii wstrząsów. Rekordowo silne (o magnitudzie 3,60) było zdarzenie z maja zeszłego roku z epicentrum w Krasowach w pobliżu Wesołej.

Pod wpływem mediów często błędnie określa się siłę wstrząsów górniczych w skali Richtera (używanej w przeszłości do opisu katastrof sejsmicznych i trzęsień ziemi). Poprawne jest w polskich warunkach posługiwanie się magnitudą lokalną (skala bezjednostkowa) lub energią w układzie SI (w dżulach, J). Magnituda lokalna w przybliżeniu odpowiada magnitudzie w skali Richtera dla przedziału 3-7. Wzrost wartości o jeden oznacza mniej więcej dzisięciokrotny przyrost zasięgu drgań w poziomie (w skali Richtera miarodajny był pomiar z odległości aż 100 km od epicentrum) i ponad trzydziestokrotny przyrost energii wstrząsu.

Nie ma wydobycia bez górniczych trzęsień
Wstrząsy indukowane eksploatacją górniczą są nieodłącznym elementem wydobywania kopalin: węgla kamiennego, brunatnego w rejonie Bełchatowa a także miedzi i srebra na Dolnym Śląsku. Szczególną siłę wstrząsy osiągają wtedy, gdy sumują się w nich naturalne naprężenia drążonego górotworu z energią naprężeń uskoków tektonicznych.

GIG monitoruje trzęsienia górnicze od pół wieku, a najsilniejsze z nich przez ostatnich 20 lat miały magnitudę od 3,8 do 4,0 i nawiedziły kopalnie Czeczott (1992), Miechowice (1993), Halembę (1993), Bobrek (2007) i Piast (2010). Były to tzw. górnicze "dziewiątki", czyli wstrząsy o energii sejsmicznej, którą zapisuje się jako iloczyn liczby naturalnej i 10 do potęgi 9 (10^9) J.

Górnicze wstrząsy kilkakrotnie w ciągu doby
Wstrząsy o energii między 1x10^5 a 9x10^8 J (od tzw. "piątki", czyli iloczynu potęgi 5. wzwyż) określane są jako wysokoenergetyczne.

Nie należy mylić ich z tąpnięciami - tę nazwę fachowcy rezerwują dla zdarzeń sejsmicznych, które spowodowały zniszczenia wyrobisk (zawały, zaciśnięcia, zgniecenia obudów i urządzeń).

Aby uzmysłowić sobie częstość zjawisk sejsmicznych przy wydobyciu węgla na Górnym Śląsku, wystarczy wiedzieć, że do słabszych niż "wysokoenergetyczne", lecz także niekiedy odczuwalnych na powierzchni wstrząsów dochodzi około tysiąca razy w ciągu roku (tzn. około trzech razy na dobę). W latach 60-80. XX w. było ich trzykrotnie więcej.

Katastrof budowlanych nie będzie
- Prognozy wstrząsów dla przyszłej eksploatacji w istniejących uwarunkowaniach budowy geologicznej i tektonicznej Górnośląskiego Zagłębia Węglowego wskazują, że nie należy spodziewać się wstrząsów o energiach wyższych rzędów niż do tej pory, czyli 10^9 J (magnituda lokalna około 4-4,5). Nie należy w związku z tym oczekiwać, że skutki wstrząsów górniczych będą w przyszłości większe niż obserwowano to do tej pory. Nie ma więc obawy , że w przyszłości możemy oczekiwać katastrof budowlanych takich, jak podczas silnych trzęsień ziemi - podkreślają specjaliści GRSS GIG.

Górnośląscy sejsmolodzy dodają, że na zniszczenia budowli, dróg, instalacji i infrastruktury w regionie wpływ mają nie tylko i nie przede wszystkim szkody górnicze. Spękania murów i uszkodzenia budynków wywoływane są często na większą skalę prozaicznymi drganiami od ruchu ulicznego (np. źle izolowanego torowiska tramwajowego lub potoku ciężkich pojazdów typu TIR w centrach miast). Ich siła nie jest wprawdzie spektakularna, lecz częstotliwość, bliskość źródła i powtarzalność doprowadza nieuchronnie do zniszczeń.

Feralny uskok Kłodnicy
Aktualnie na Śląsku najwięcej wstrząsów górniczych rejestrowanych jest wzdłuż uskoku Kłodnickiego rozciągającego się od Katowic w kierunku Zabrza po Knurów. Także w rejonie niecki bytomskiej (obszar Bytomia), w obszarze kopalń rybnickich (rejon Wodzisławia Śląskiego, Rydułtów, Radlina) oraz w obszarze kopalń nadwiślańskich gdzie miał miejsce ostatni zarejestrowany silny wstrząs z dnia 9 lutego 2010 o energii sejsmicznej 3x10^9 J.

Wbrew pozorom, to nie węgiel kamienny generuje w Polsce najsilniejsze górnicze zjawiska sejsmiczne. Rekordowy w historii wstrząs związany z wpływem eksploatacji górniczej miał miejsce w 1980 r. w odkrywce węgla brunatnego w Bełchatowie (magnituda 4,6).

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Górnicze orkiestry dęte (i nie tylko) zagrają w Rudzie Śląskiej

W sobotę, 22 sierpnia 2026 roku, Ruda Śląska po raz 25. rozbrzmi muzyką orkiestr dętych. Jubileuszowa edycja Festiwalu Orkiestr Dętych im. Augustyna Kozioła odbędzie się w Parku Kozioła w dzielnicy Ruda, a gwiazdą wydarzenia będzie piosenkarka Teresa Werner.

Zakończyła się budowa pierwszego odcinka linii energetycznej Choczewo-Gdańsk Przyjaźń

Zakończono budowę pierwszego odcinka linii najwyższych napięć Choczewo-Gdańsk Przyjaźń, która będzie służyć do wyprowadzenia mocy z morskich farm wiatrowych - podały w środę Polskie Sieci Elektroenergetyczne (PSE).

Odtworzono Trakt Cesarski. Historyczna droga wykorzystana przy budowie S1

Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad odtworzyła ponad 5 km historycznej drogi z czasów monarchii habsburskiej. To Trakt Cesarski na terenie gmin Węgierska Górka i Milówka, który służył jako dojazd technologiczny na plac budowy odcinka drogi ekspresowej S1 Przybędza – Milówka – informują w katowickim oddziale GDDKiA.

1721201752 zg rudna kghm

Uwaga, silny wstrząs w kopalni

Silny wstrząs odnotowano w środę rano (12 sierpnia) w Zakładach Górniczych Rudna należących do KGHM. Zdarzenie miało miejsce w rejonie GG-2, na oddziale G-17. Wstrząs był odczuwalny w związku z prowadzonymi w tym rejonie pracami - informuje portal myglogow.pl