Górnictwo: w USA pozyskują z węgla pierwiastki ziem rzadkich

1436174695 rem pubs usgs gov

fot: pubs.usgs.gov

97 proc. wszystkich pierwiastków ziem rzadkich wydobywają na świecie Chiny, a USA chcą uzyskać je z węgla kamiennego

fot: pubs.usgs.gov

Amerykańscy naukowcy szukają efektywnej ekonomicznie metody pozyskania pierwiastków ziem rzadkich z węgla. Uzyskano już koncentrat, który czeka na rafinację w zakładach chemicznych Molycorp Mountain Pass na Pustyni Mojave w Kalifornii.

Grupa badaczy z uniwersytetu Penn State w rządowym programie Departamentu Energii USA opracowała metody ekstrakcji pierwiastków ziem rzadkich z dwóch półproduktów węglowych w procesie wymiany jonowej.
Nowa technologia może stać się wyzwaniem dla dominacji Chińczyków na rynku produkcji tych pierwiastków. Jest bowiem nie tylko opłacalna kosztowo, ale też przyjazna dla środowiska - pisze portal mining.com.

- Od kilkudziesięciu lat wiadomo, że PZR występują w złożach węgla i innych surowców - mówi Sarma Pisupati, profesor inżynierii energetycznej i minerałów na uniwersytecie Penn State. - Jednak dotąd pozyskanie ich ze złóż było zbyt kosztowne a popyt również nie przedstawiał się w przeszłości imponująco.

Nowa technologia jest bezpieczna dla środowiska. Zespół badaczy twierdzi, że do sukcesu doprowadziło całkiem świeże spojrzenie na węgiel, który obficie występuje w USA.

Odkrycia naukowe mogą być tym, na co czeka przemysł, szczególnie po ogłoszeniu przez administrację Obamy trzyletniego moratorium na udzielanie koncensji wydobywczych na węgiel ze złóż publicznych.

Badacze będą doskonalić metodę ekstrakcji PZR z węgla w procesie wymiany jonowej, wykorzystując urobek z Zagłębia Północne Appalachy. Proces polega na nawadnianiu węgla roztworem, który uwalnia PZR. Zespół współpracuje obecnie z kilkoma kopalniami w Pensylwanii, aby przetestować metodę na skalę komercyjną.

Pierwiastki Ziem Rzadkich mają kluczowe znaczenie dla wojska i w systemach komunikacji, dlatego też rząd przeznacza 20 mln dol. na program ich pozyskania z amerykańskiego węgla. Poprzednio sprawdzano metodę "prażenia" węgla, która pochłania jednak sporo energii i prowadzi do powstania stężonych kwaśnych związków chemicznych. Wymiana jonowa - niskoenergochłonna okazała się jednak dużo lepsza - twierdzą naukowcy.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Amfetamina w kiełbasie, wódka w pomarańczy. Kiedy wyszło na jaw, że w kopalniach zdarzają się przypadki pracy na haju?

Wiecie, kiedy po raz pierwszy wyszło na jaw, że w kopalniach zdarzają się przypadki pracy na tzw. haju? Pewnie nie, ale ja Wam podpowiem. To był 2011 rok. Wówczas w ręce policjantów wpadło pięciu mężczyzn, którzy na terenie katowickiej kopalni Wieczorek handlowali marihuaną. Skoro handlowali, no to pewnie byli tacy, którzy ją kupowali, a następnie używali przed pracą albo w czasie szychty. No i pojawił się nowy problem. 

O co chodziło w tym proteście? Ufam, że nie o czyjeś partykularne interesy

Wakacje się skończyły, a na zakończenie byłem pod czeską Pragą na Dniu Czołgowym i w świetnym Muzeum Lotnictwa. Kiedy czytacie te słowa, jestem na Słowacji na Dniach Salamandry w Bańskiej Szczawnicy, czyli miejscowym święcie górników, geologów, nafciarzy, geodetów i paru jeszcze pokrewnych branż. Zresztą w mediach pojawiły się już poważniejsze tematy.

Jerzy Markowski: „Nie obawiam się o perspektywy dla węgla”

Kredyt z Banku Światowego na restrukturyzację górnictwa, zadłużenie spółki węglowej wobec gminy Bytom, przyszłość węgla i uczniów szkół górniczych. O tym pisaliśmy dokładnie 30 lat temu w „Trybunie Górniczej” z 5 września 1996 roku.

Żyjemy na śladach górnictwa i to się w naszym regionie nie zmieni

Rozmowa z MARTĄ TOMCZOK, prof. dr hab. Uniwersytetu Śląskiego