Górnictwo: w tym roku skromne świętowanie

fot: Andrzej Bęben/ARC

Kolejny raz za wstawiennictwem św. Barbary powierzymy Bożej Opatrzności górnicze sprawy – napisał w liście do wiernych metropolita katowicki abp Wiktor Skworc

fot: Andrzej Bęben/ARC

Barbórka. Czwarty grudnia to w górnictwie dzień wolny od pracy. Górnicy uczestniczą w mszach, akademiach barbórkowych, popularne są karczmy piwne(dla mężczyzn) i babskie combry (dla pań). Pierwsze takie imprezy odbywają się z reguły już w listopadzie, ostatnie - w styczniu. W tym roku jednak uroczystości jest wyraźnie mniej, a te, które się odbywają, nie mają rozmachu tych z tłustych lat.

- Organizujemy oficjalne spotkanie barbórkowe, ale ze względu na trudną sytuację firmy zrezygnowaliśmy z reprezentacyjnych wnętrz teatru czy filharmonii. Zarząd spotka się z górnikami i zaproszonymi gośćmi w jednym z naszych oddziałów - kopalni Ziemowit w Lędzinach - powiedział Tomasz Zięba, dyrektor biura komunikacji korporacyjnej Kompanii Węglowej.

W Jastrzębskiej Spółce Węglowej centralnej Barbórki nie organizowano, łączono ją raczej z jubileuszami poszczególnych zakładów. Tak będzie i w tym roku - 40-lecie świętuje właśnie kopalnia Pniówek. Odwołano natomiast barbórkę w należącej do JSW kopalni Knurów-Szczygłowice, gdzie w listopadzie w ciągu 6 dni w dwóch wypadkach zginęło dwóch górników. Nie będzie też barbórkowego spotkania dla dyrektorów firm w grupie kapitałowej JSW. - Powody są oczywiste - oszczędności i niepokój o przyszłość - podkreśliła rzeczniczka JSW Katarzyna Jabłońska-Bajer.

Centralnej Barbórki nie będzie w tym roku wcale w Katowickim Holdingu Węglowym, który często w mijającym roku gościł w ogólnopolskich serwisach informacyjnych. Najpierw za sprawą spółki zależnej - kopalni Kazimierz-Juliusz w Sosnowcu - ostatniej w Zagłębiu Dąbrowskim, przeznaczonej do likwidacji z powodu wyczerpania dostępnych zasobów węgla.

Cała Polska mogła oglądać w telewizji pełne emocji zdjęcia po zakończeniu podziemnego protestu, który zdesperowani górnicy rozpoczęli, bo nie mogli się doczekać wypłaty zaległych wynagrodzeń. Bali się też o los swoich zakładowych mieszkań i chcieli przedłużenia żywotności kopalni. W szczytowym momencie pod ziemią protestowało ich ponad 150.

Ostatecznie, na mocy podpisanego porozumienia i po zmianie przepisów, KHW sprzedał kopalnię Spółce Restrukturyzacji Kopalń za symboliczną złotówkę. Spółka wycofała wniosek o upadłość zakładu i rozpoczęła spłacanie zobowiązań kopalni. W międzyczasie Prokuratura Okręgowa w Katowicach wszczęła śledztwo w sprawie niegospodarności w Kazimierzu-Juliuszu przy zawieraniu umów w latach 2013-2014 przez ówczesny zarząd zakładu.

Dziś w sosnowieckiej kopalni pracuje o połowę mniej ludzi niż jeszcze pół roku temu. To ostatnia Barbórka, kiedy trwa jeszcze wydobycie. Fedrować tu będą tylko do wiosny. - Jest pusto i nie bardzo jest nastrój do świętowania. Nie będzie żadnych karczm czy biesiad, ani nawet akademii. Dla każdego górnika Barbórka to jest święto, ale obchody będą w tym roku bardzo skromne, bo okoliczności gaszą tę radość - mówi rzecznik kopalni Artur Krawiec. Będzie więc msza święta, po której w hali zbornej jubilaci zbliżający się do wieku emerytalnego odbiorą odznaczenia i zjedzą obiad.

- Rozumiemy, jak społecznie skomplikowana i ekonomicznie trudna jest sytuacja górnictwa na Górnym Śląsku. Jesteśmy świadkami wypadków na kopalniach oraz niepokoju społecznego, wyrażającego się w ostatnich miesiącach w protestach związkowców i emerytów. Dlatego kolejny raz za wstawiennictwem św. Barbary powierzymy Bożej Opatrzności górnicze sprawy - napisał w odczytanym w niedzielę w kościołach liście do wiernych metropolita katowicki abp Wiktor Skworc. Zaprosił wszystkich górników na mszę w niedzielę 7 grudnia do katedry Chrystusa Króla w Katowicach.

- W żadne święto kościół nie jest tak pełny ludzi, jak w Barbórkę - uważa Jarosław Grzesik, lider górniczej Solidarności. - Bo dla górników to jest przede wszystkim święto rodzinne. Po mszy na stół wjeżdża świąteczny śląski obiad - rosół oraz rolada z kluskami i modrą kapustą.

Grzesik przyznaje, że sam odradzał kolegom organizowanie zabaw.

- Odwołana została nawet Barbórka w moim macierzystym zakładzie - na Bobrku, gdzie zawsze świętowano bardzo uroczyście, bywało i tysiąc osób. Widzę, że spółki też świętują w tym roku bez pompy, bez fanfar. Górnictwo nie ma teraz dobrej passy i prasy, ale Barbórkę obchodzimy, bo jest wpisana w nasze życie.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Cypelek na dąbrowskiej Pogorii przejdzie rewitalizację

Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, przed końcem tego roku „Cypelek” przy Pogorii III nabierze nowego kształtu i będzie mógł służyć mieszkańcom w odświeżonej odsłonie.

Przez upały na kilku odcinkach ograniczenia prędkości pociągów

Ze względu na wysokie temperatury na pięciu odcinkach tras kolejowych wprowadzono ograniczenia prędkości pociągów - przekazały w środę PKP PLK. W związku z pogodą zwiększono monitoring infrastruktury kolejowej, a także gotowość służb technicznych do ewentualnej reakcji.

„Całkowite odejście od węgla” w śląsko-małopolskim mieście

RCEkoenergia modernizuje elektrociepłownię w Czechowicach-Dziedzicach. Spółka z Grupy Unimot podpisała umowę z firmą Envirotech na zaprojektowanie, dostawę i montaż trzech gazowych kotłów parowych oraz kotła elektrycznego. - Nowa konfiguracja źródeł ma umożliwić całkowite odejście od węgla – zaznaczają w Unimot.

Rozmowy na ruchu Knurów o przyszłości JSW

Prezes JSW Bogusław Oleksy, zakończył cykl spotkań z pracownikami wszystkich kopalń spółki. Podczas rozmów przedstawił trudną sytuację finansową firmy i podkreślił, że obecne ceny rynkowe nie pokrywają kosztów działalności. Zaznaczył również, że aby przetrwać na wymagającym rynku, JSW musi przejść głęboką restrukturyzację i dostosować się do nowych warunków – poinformowała NSZZ „Solidarność” KWK Knurów-Szczygłowice.