Górnictwo: w tym roku ruszy spółka Kompanii i Węglokoksu

fot: Andrzej Bęben/ARC

Porozumienie, które w ubiegłym tygodniu podpisały Kompania i Węglokoks otworzyło drogę do powołania wspólnej spółki

fot: Andrzej Bęben/ARC

Do końca tego roku Kompania Węglowa (KW) i Węglokoks powołają do życia spółkę celową pod nazwą Wspólne Przedsiębiorstwo Energetyczne (WPE). Firma skupi działalność energetyczną obu firm w zakresie produkcji i dystrybucji prądu i ciepła oraz wykorzystania metanu.

- Zawarte w ubiegłym tygodniu porozumienie otwiera drogę do powołania wspólnej spółki. Intencją obu stron porozumienia jest, aby rozpoczęła ona działalność jeszcze przed końcem tego roku - poinformował w czwartek (22 sierpnia) rzecznik Kompanii Zbigniew Madej.

Wspólne przedsięwzięcie to kontynuacja współpracy obu firm w dziedzinie energetyki. Projekt dotyczy przede wszystkim wykorzystania w produkcji energii i ciepła metanu, wydzielającego się w wyrobiskach podczas eksploatacji węgla kamiennego, a ujmowanego w specjalne instalacje odmetanowania.

Szczegóły biznesowe przedsięwzięcia, w tym proporcje udziałów obu firm w spółce, nie są jeszcze znane. Wiadomo, że spółka ma zostać utworzona na bazie należącej do Węglokoksu Nadwiślańskiej Spółki Energetycznej (NSE) z siedzibą w Brzeszczach oraz Zespołu Ciepłowni Przemysłowych Carbo-Energia z Rudy Śląskiej. NSE od ubiegłego roku należy już do Węglokoksu, który kupił spółkę od Kompanii, natomiast Carbo-Energia należy do Kompanii.

Częścią Kompanii Węglowej są także ciepłownie rybnickie, które jednak nie będą - przynajmniej na razie - włączone do nowej spółki.

W najbliższych siedmiu latach KW zamierza o 70 proc. zwiększyć stopień gospodarczego wykorzystania metanu pochodzącego z odmetanowania kopalń. Ilość gazu ujmowanego w specjalne instalacje ma wzrosnąć o ok. 35 proc. Firma chce znacząco zwiększyć ilość metanu wykorzystywanego do produkcji prądu, ciepła i chłodu.

Docelowo, w 2020 roku, Kompania chce ujmować systemami odmetanowania ok. 150 mln m sześc. tego gazu rocznie, z czego ok. 122 mln m sześc. ma być wykorzystane gospodarczo do produkcji energii elektrycznej i ciepła. W ubiegłym roku kopalnie Kompanii ujęły ok. 111 mln m sześc. metanu, z czego zagospodarowano prawie 71 mln m sześc. To znacznie więcej niż w dwóch poprzednich latach, kiedy rocznie ujmowano ponad 75 mln m sześc. metanu, a wykorzystywano niespełna 58 mln m sześc. W niektórych kopalniach metan wykorzystywany jest do produkcji ciepła lub prądu.

Budujący wokół siebie grupę kapitałową Węglokoks kupił w ubiegłym roku wiele aktywów od KW - większościowy pakiet akcji Huty Łabędy i Węglozbytu oraz większościowe udziały w Nadwiślańskiej Spółce Energetycznej, a także zakład wzbogacania węgla Julian w Piekarach Śląskich, sąsiadujący z kopalnią Piekary. Był też projekt wniesienia kopalni Piekary do wspólnej spółki KW i Węglokoksu, ale ostatecznie nie doszło do finalizacji tego przedsięwzięcia.

Według wcześniejszych deklaracji zarządu Węglokoksu, spółka jest przygotowana do debiutu na warszawskiej giełdzie, jednak decyzje o upublicznieniu należą do resortów skarbu i gospodarki.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Liczba zamówień dla przemysłu spada. To nie są dobre informacje

Wskaźnik PMI dla przemysłu w Polsce w maju wyniósł 49,4 pkt. wobec 48,8 pkt. przed miesiącem - podał S&P Globa

Niepewność co do porozumienia USA-Iran nie ustępuje

Ceny gazu w Europie od zwyżek rozpoczynają nowy miesiąc. Na rynkach nie ustępuje niepewność związana z możliwym porozumieniem w sprawie zakończenia wojny USA-Iran i ponownym otwarciem cieśniny Ormuz, ważnego szlaku transportowego nośników energii z Zatoki Perskiej - informują maklerzy.

Surowcowe DNA Lubelszczyzny wyrasta z węgla

Bogdanka pokazuje logikę nowej polskiej polityki surowcowej. W IGSMiE PAN opracowano cyfrowy model geologiczny Lubelskiego Zagłębia Węglowego obejmujący 11 złóż, 40 pokładów węgla i 23 uskoki regionalne.

Ryzyko pożaru auta elektrycznego nie jest wyższe niż pojazdu spalinowego?

W pierwszym kwartale br. odnotowano 14 pożarów samochodów elektrycznych, to 0,59 proc. wszystkich pożarów pojazdów - wynika z danych PSP przenalizowanych przez firmę badawczą F5A. Eksperci uważają, że ryzyko pożaru auta BEV nie jest wyższe niż samochodów z innym rodzajem napędu.