Górnictwo: W Szczygłowicach ratują sprzęt wart setki tysięcy złotych

fot: Jarosław Galusek/ARC

Kombajnista w Katowickim Holdingu Węglowym z siedmioletnim stażem pracy, z przepracowanymi trzema nockami w miesiącu, jednym weekendem plus premia - zarobił 5831 zł brutto

fot: Jarosław Galusek/ARC

W kopalni Knurów-Szczygłowice ruch Szczygłowice (JSW) po raz pierwszy w polskim górnictwie węgla kamiennego zastosowano nowatorski sposób likwidacji wybranej już ściany. Jest on realizowany w czterech etapach, ze względu na duże zagrożenie pożarowe.

 Gdy w sierpniu 2017 r. górnicy przygotowywali ścianę ściany XVIIIA do likwidacji, nastąpił nieoczekiwany wzrost zagrożenia pożarowego. Za tamą pozostało ponad sto sekcji nowiusieńkiej obudowy zmechanizowanej, wartej setki tysięcy złotych.

Do akcji musieli wkroczyć ratownicy. Pierwszą izolację ściany XVIIIA w pokładzie 405/1 w związku ze wzrostem zagrożenia pożarowego przeprowadzono 23 sierpnia 2017 r. Otamowano rejon i podjęto próbę likwidacji zagrożenia. Od tego czasu jeszcze czterokrotnie musiano uznać wyższość natury.

W końcu zapadła decyzja o wydrążeniu 18 chodnika wentylacyjno-transportowego, pochylni badawczej 18f oraz przecinki pierwszej. Wykonany został także wlot do przecinki drugiej oraz trzeciej. Dodatkowo zaizolowano chodnik 18a w kierunkach wschodnim i zachodnim od pochylni badawczej 18 f. W tym samym czasie inne brygady zaizolowały przecznicę II na poziomie 650, na południe od pokładu 405/1. Odizolowano również dwa chodniki: 25 poziomowy w pokładzie 403/1 i badawczy 22a w pokładzie 401/1. Plan zakładał także wykonanie otworów wiertniczych do zrobów ściany XVIIIA, aby zminimalizować zagrożenie pożarowe. Tak też uczyniono.

W trakcie robót wciąż podawano do zaizolowanej wciąż ściany azot i mieszaninę wodno-popiołową. 4 listopada br. rozpoczęto akcję ponownego otwarcia i przewietrzania ściany. Lecz nie oznaczało to wcale końca zmagań z zagrożeniami w tym rejonie.

Po sekcje obudowy zmechanizowanej górnicy pójdą w czterech etapach, żeby zagrożenie pożarowe odpowiednio zminimalizować. Ostatnia akcja ratownicza z 4 listopada trwała trzy doby. Po jej zakończeniu wykonano obcinkę ściany XVIIIA. Z rejonu udało się wydostać 22 sekcje obudowy zmechanizowanej – opowiada dalej inżynier wentylacji. Już 2 grudnia akcje ratowniczą wznowiono. Tym razem w celu skanowania wyrobiska, czyli zbadania sytuacji panującej w pozostałej części ściany.

Pozytywny wynik napawa optymizmem. Po zaizolowaniu pochylni badawczej 18f i przecinki pierwszej, 7 grudnia zakończono pierwszy z czterech zaplanowanych etapów akcji ratowniczej. Obecnie trwają roboty przygotowawcze do rozpoczęcia drugiego. Ma rozpocząć się w styczniu 2021 r. Etap trzeci i czwarty planowane są do kwietnia włącznie.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Posłuchać muzyki 320 metrów pod ziemią? Będzie można już jesienią

Kolejna edycja koncertu „Muzyka na Poziomie” odbędzie się jesienią w kopalni Guido w Zabrzu.

Jacek Korski: Wysyłamy ludzi na odprawy i górnicze urlopy, a potem płaczemy, że pracowników brakuje

Raptem tydzień byłem na urlopie, a tu sezon ogórkowy niemal się zaczął. Nie w polityce, bo tam się trochę dzieje. Najbardziej bawi mnie zmiana poglądów i ocen na temat ludzi, którzy jeszcze wczoraj byli politycznymi sojusznikami. Nie emocjonuje mnie to, bo złudzenia na temat polityków w naszym kraju straciłem już dawno.

Największy przywóz gazu do Polski z Danii i USA

Import gazu ziemnego do Polski wzrósł o 23 proc. rdr w 2025 r. a najwięcej tego paliwa sprowadzono z Danii i Stanów Zjednoczonych - poinformowało Ministerstwo Energii. Dostawy LNG stanowiły ponad 40 proc. importu.

Książka na weekend: „Czterech zuchwałych”. O amerykańskich żołnierzach walczących w Europie

Brytyjski pisarz Alex Kershaw specjalizuje się w pisaniu, opartych na faktach, książek historycznych dotyczących drugiej wojny światowej. Na księgarskim rynku jest już jego najnowsza pozycja „Czterech zuchwałych”. To świetna opowieść o losach amerykańskich żołnierzy, którzy w czasie drugiej wojny światowej walczyli w północnej Afryce, Włoszech, Francji i w Niemczech.