Górnictwo: w stolicy protestowali przeciwko odkrywce

fot: Jarosław Galusek/ARC

Międzynarodowa Agencja Energetyczna w swoim raporcie rekomenduje Unii Europejskiej zwiększenie produkcji energii z węgla brunatnego, którego największym producentem na świecie są Niemcy

fot: Jarosław Galusek/ARC

Działacze Fundacji "Rozwój tak - Odkrywki nie" protestowali w piątek (29 stycznia) w Warszawie przeciwko budowie nowych kopalń węgla brunatnego i ochronie złóż surowca. Zorganizowali też konferencję prasową.

- Nie chcemy nowych kopalń, mamy alternatywne pomysły na polską energetykę, np. odnawialne źródła energii - wyjaśnił Tomasz Waśniewski, prezes Fundacji.

Poruszenie wśród członków organizacji wzbudziła zwłaszcza Biała Księga Ochrony Złóż Kopalin, którą poprzednie kierownictwo Ministerstwa Środowiska opublikowało w listopadzie ub.r. Starostowie, burmistrzowie, wójtowie, przewodniczący rad gmin z Wielkopolski, Dolnego Śląska oraz województw lubuskiego, łódzkiego przekazali swoje negatywne opinie Ministerstwu Środowiska. Według resortu, nadeszło ich w sumie ok. 8 tys. Dokument miał zainicjować dyskusję na temat systemowych rozwiązań m.in. w zakresie ochrony kopalń, strategicznych z punktu widzenia polityki surowcowej państwa. W opinii Mariusza Oriona-Jedryska, obecnego wiceministra środowiska, jest jednym wielkim bublem. Do Białej Księgi wpisano m.in. zasoby węgla brunatnego w okolicach gmin Mosina, Czempiń, Krzywiń, Gostyń oraz Oczkowice, czyli tzw. regionu Rowu Poznańskiego, które nie miały się w niej znaleźć. Ponadto - według Jędryska - dokument zawierał wiele nieaktualnych danych. To sprawiło, że minister uznał Białą Księgę Ochrony Złóż Kopalin za "niebyłą".

Jego opinie podziela po części prof. Zbigniew Kasztelewicz z krakowskiej AGH, ekspert w dziedzinie węgla brunatnego:

- Larum spowodował poprzedni główny geolog kraju wpisując złoża poznańskie do Białej Księgi - potwierdza.

- Nikt w branży węgla brunatnego w Polsce nie planuje zagospodarowywać złóż: Trzcianka, Mosin, Czepin, Krzywin i Gostyń. O tym wiedzą wszyscy w Wielkopolsce, ale wykorzystują ten fakt do walki przeciw najlepszemu złożu węgla brunatnego na południu od tzw. złóż w rowie poznańskim. Chodzi o złoże Oczkowice o zasobach ponad 1 mld t węgla brunatnego i parametrach chemicznych o 30 proc. lepszych o węgla w Bełchatowie. Złoże to zostało udokumentowane w 2015 r. - wyjaśnia Kasztelewicz.

Zbigniew Holinka, dyrektor Biura Związku Pracodawców Porozumienie Producentów Węgla Brunatnego jest innego zdania:

- Co do Białej Księgi Ochrony Złóż Kopalin, to ubolewamy, że Ministerstwo Ochrony Środowiska wycofało dokument z konsultacji międzyresortowych. "Biała Księga" miała być wykorzystywana m.in. przez samorządy do przygotowania planów zagospodarowania przestrzennego. Chodzi przecież o zabezpieczenie złóż surowców udokumentowanych i nieeksploatowanych, tak by inne inwestycje w tym zabudowa infrastrukturą przemysłową lub drogową nie ograniczały lub wręcz uniemożliwiały ich eksploatacji w przyszłości. Pamiętajm y- energia elektryczna nie bierze się z gniazdka - podkreśla Holinka i dodaje:

- Akceptacja społeczna jest problemem numer jeden nie tylko w Polsce ale w całej w Unii Europejskiej. Nie tylko dotyczy górnictwa węgla brunatnego i lokalizacji nowych odkrywek, ale infrastruktury przemysłowej w ogóle. Na to wszystko nakłada się polityka klimatyczna UE i rozwój odnawialnych źródeł energii. Nie ukrywamy, że górnictwo węgla brunatnego oddziałuje na środowisko naturalne, zarówno poprzez wydobycie, a potem spalanie. Składa się to na krytyczne postrzeganie nas przez społeczeństwo.

Producenci węgla brunatnego podkreślają, że przy odkrywkowej eksploatacji górniczej nie można uniknąć całkowitej eliminacji przekształceń powierzchni terenu, ale odpowiednio zaprojektowane i prowadzone w czasie prace rekultywacyjne są w stanie ograniczyć zakres tej uciążliwości, a przede wszystkim pozwalają na odzyskanie tych terenów po zakończeniu działalności górniczej jako pełnoprawnych terenów rolniczych, leśnych bądź zbiorników wodnych.

- Obawy, że inwestor po zakończeniu eksploatacji pozostawi w gminie "wielką dziurę"są nieprawdziwe! Wszelkie inne uciążliwe dla mieszkańców skutki działalności górniczej są łagodzone w okresie funkcjonowania kopalń - podsumowuje Zbigniew Holinka.

Działacze Fundacji "Rozwój tak - Odkrywki nie" takich wyjaśnień nie przyjmują do wiadomości. Zapowiadają kolejne działania mające na celu ograniczenie planów rozwoju górnictwa węgla brunatnego w Polsce.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Wiemy, które kopalnie fedrują najwięcej. Na podium dwa śląskie zakłady

Fundacja Instrat opublikowała najnowsze dane dotyczące wydobycia przez kopalnie węgla kamiennego w Polsce. Liderem produkcji niezmiennie jest Bogdanka, na drugim i trzecim miejscu uplasowały się śląskie zakłady.

Powstanie tablica upamiętniająca internowanych w Zabrzu-Zaborzu. „Zadbamy o pamięć osób, którym zawdzięczamy wolność"

Jak poinformowała śląsko-dąbrowska "Solidarność", przy bramie prowadzącej do Zakładu Karnego w Zabrzu umieszczona zostanie tablica upamiętniająca osoby internowane po wprowadzeniu stanu wojennego w grudniu 1981 roku. 

Jak Konopnicka odwiedziła hutę, a Żeromski dąbrowskich górników

Przemysłowa Dąbrowa Górnicza kryje wiele literackich tajemnic. W mieście, gdzie przed 100 laty dominowało hutnictwo i górnictwo, regularnie bywali literaci, muzycy czy politycy

Autonomiczne ściany w kopalniach. Najpierw wielkie obietnice, potem likwidacja spółki

Pisałem niedawno o kopalni Jan, czyli pierwszej zautomatyzowanej kopalni węgla kamiennego w Polsce. Kiedyś dużo się o niej mówiło, a ja, ucząc się pilotażu szybowca, zobaczyłem ją z powietrza gdzieś na początku lat siedemdziesiątych ubiegłego wieku.