Górnictwo: w środę kolejne masówki w kopalniach

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

Główny temat debaty zorganizowanej w Polskiej Agencji Prasowej w ramach projektu PAP Serwis Energetyka Ekstra to możliwości poprawy sytuacji w spółkach węglowych

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

Związkowcy z Kompanii Węglowej przedstawili w piątek (12 lutego) zarządowi własny projekt porozumienia w sprawie wypłaty 14. pensji i ustalenia przeciętnego wynagrodzenia w spółce. Wysłali też list do ministra energii. Na środę zapowiedzieli kolejne masówki w kopalniach.

W piątek zebrał się sztab działających w Kompanii związków, który omówił sytuację po czwartkowym zerwaniu rozmów z zarządem w sprawie zasad wypłaty "czternastki". Wobec fiaska rozmów zarząd KW ogłosił w czwartek, że do 15 lutego górnicy dostaną 30 proc. tego świadczenia, a do końca czerwca pozostałą część.

W piątek związkowcy przedstawili swój projekt porozumienia w tej sprawie, będący pisemną wersją tego, o czym bez powodzenia dyskutowano w czwartek. Podkreślają, że projekt zakłada wypłatę 14. pensji na takich samych zasadach jak rok temu - również w dwóch ratach, ale w proporcjach 40 i 60 proc.

Za istotniejszy od tych proporcji związkowcy uważają jednak zapis, dotyczący tzw. wynagrodzenia bazowego do ustalenia przeciętnych płac w spółce w tym roku. Chcą, by obejmowało ono wszystkie składniki płacy, podobnie jak w ubiegłym roku. Według związkowców, zarząd Kompanii proponował, by w dokumencie zapisać średnią, ale pomniejszoną o kilka składników, których wysokość będzie negocjowana później. Byłoby to ok. 1,5 tys. zł mniej - wyliczyli związkowcy, którzy uznali to za krok w kierunku cięcia płac.

Zarząd Kompanii tłumaczy konieczność rozłożenia "czternastki" na raty oraz wypłatę w proporcjach 30 i 70 proc. trudną sytuacją finansową spółki - wypłata tego świadczenia to w skali Kompanii 226 mln zł. Związkowcy chcą jednak uzyskać dostęp do szczegółowych danych. W piątkowym liście do ministra energii Krzysztofa Tchórzewskiego zwrócili się o przedstawienie pełnego planu techniczno-ekonomicznego dla Kompanii na lata 2016-17 oraz pełnego biznesplanu, prezentowanego radzie nadzorczej i inwestorom.

Wiceminister energii Grzegorz Tobiszowski zapewnił niedawno, że związkowcy otrzymają dostęp do danych i proponował powołanie zespołu, w ramach którego przedstawiciele KW i strony społecznej mogliby zapoznać się z biznesplanem i dyskutować na ten temat.

Związkowcy postanowili w piątek, że w najbliższą środę we wszystkich kopalniach spółki odbędzie się akcja informacyjna w formie tzw. masówek - spotkań z załogą, podczas których związki przedstawią swoje stanowisko i zrelacjonują sporne punkty w rozmowach z zarządem. Poprzednie takie masówki odbyły się w miniony wtorek. Związki domagały się wówczas, by zarząd wycofał się z wypowiedzenia porozumienia, gwarantującego górnikom niezmienność warunków wynagradzania przez rok po przekazaniu 11 kopalń Kompanii do nowej spółki - Polskiej Grupy Górniczej. W czwartek zarząd wycofał wypowiedzenie.

Wbrew wcześniejszym sugestiom, związkowcy nie zdecydowali w piątek o wszczęciu sporu zbiorowego z zarządem Kompanii w sprawie zasad wypłaty "czternastki". Niewykluczone jednak - co przedstawiciele związków mówią nieoficjalnie - że do takiego sporu dojdzie, jeżeli zarząd Kompanii nie przystanie na porozumienie na warunkach zaproponowanych w piątkowym projekcie związków. Przedstawiciele spółki jak dotąd nie odnieśli się do tego projektu.

Kompania Węglowa to największy w Polsce producent węgla kamiennego. Zatrudnia ponad 34 tys. osób. Do końca kwietnia zbędny majątek firmy ma trafić do Spółki Restrukturyzacji Kopalń, a czynne kopalnie - do Polskiej Grupy Górniczej, której udziałowcami będą m.in. katowicki Węglokoks oraz inwestorzy z sektora finansowego i energetycznego; ich nazw dotąd nie ujawniono. Kompania liczy na łączne dokapitalizowanie maksymalnie do kwoty 2,2 mld zł.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Z notatnika sztygara Onderki: Feralny piątek

Nasze kopalnie pustoszeją. Tajemnicą poliszynela jest, że nie ma ludzi do pracy. W ostatnich miesiącach odeszli na świadczenia górnicy z wydobycia i przygotówek, kombajniści z doświadczeniem, elektrycy, strzelniczy, ludzie z dozoru, kierownicy i dyrektorzy. Tymczasem słyszę i czytam ostatnio w mediach, że wracamy do węgla, bo stanowi on nasze zabezpieczenie energetyczne, zwłaszcza teraz, gdy okazuje się, że gazu brak, a jego ceny jeszcze wystrzelą w górę. Ja Wam powiem, że jest to sytuacja wypisz, wymaluj z moich czasów. 

Frekwencyjny sukces Kolei Śląskich, jak z Częstochowy do Krakowa

W ciągu pierwszego roku funkcjonowania bezpośrednich połączeń pomiędzy Częstochową a Krakowem, Koleje Śląskie przewiozły na linii S34 ponad 650 tys. pasażerów. To frekwencyjny sukces i zasługa komfortowego oraz nowoczesnego taboru, a także konkurencyjnego czasu przejazdu, który jest o około pół godziny krótszy niż czas, jaki trzeba poświęcić na podróż samochodem na tym dystansie.

Cisza przed burzą? A w górnictwie historia kołem się toczy

Wrzesień to miesiąc ważnych dat w naszej historii. Mam wrażenie, że, jak kiedyś, o 17 września było dość cicho. A przynajmniej ciszej niż o pierwszym dniu miesiąca. Jednak życie toczy się dalej. Kolejny raz uczestniczyłem w konferencji zorganizowanej przez Politechnikę Śląską w Rybniku i miejscowe koło jej Stowarzyszenia Wychowanków. Lubię tę, organizowaną od dziesięciu lat, konferencję poświęconą technice i przemysłowi, nie tylko wydobywczemu. Można się sporo dowiedzieć, a przerwy i kuluary są miejscem ciekawych dyskusji. W tym roku dyskutowaliśmy w międzynarodowym towarzystwie o kopalń węgla życiu po życiu. W trakcie konferencji nadano imię docenta Szczepana Wyry auli w miejscowym budynku Politechniki Śląskiej. Docent przez wiele lat kierował rybnicką filią uczelni. Ja zapamiętałem go jako wysokiego, przystojnego faceta, a moja żona jako świetnego wykładowcę mechaniki. Dobrze, że uhonorowano go, bo zasłużył się. Bardzo ładnie wspomniał zmarłego mój były podwładny, a dziś burmistrz Łazisk Górnych i chrześniak docenta i wuja.

Jak Rambo wyjeżdżał z szychty i pędził prosto na próbę zespołu Myslovitz

Rozmowa z WOJCIECHEM „LALĄ” KUDERSKIM, perkusistą Myslovitz, który w 1998 roku odszedł z branży górniczej