Górnictwo: w Pniówku zakończono budowę podziemnego zbiornika

fot: Krystian Krawczyk

Portal górniczy nettg.pl miał okazję w kwietniu obejrzeć postęp prac przy podziemnym zbiorniku w kopalni Pniówek

fot: Krystian Krawczyk

Dobiegła końca budowa zbiornika retencyjnego na poziomie 830 w kopalni Pniówek należącej do Jastrzębskiej Spółki Węglowej - poinformowało biuro prasowe spółki. To pionierskie przedsięwzięcie w polskim i europejskim górnictwie przedstawialiśmy już w portalu górniczym nettg.pl. Zbiornik ma 30 m głębokości i 10 m. Dla porównania 30 m to wysokość przeciętnego 10-piętrowego bloku mieszkalnego.

Zbiornik może pomieścić 4 tys. t urobku. Nie byłoby w tym nic nadzwyczajnego, bo jeden zbiornik pod ziemią kopalnia już ma, gdyby nie sposób jego budowy. Do drążenia wyrobiska pionowego został bowiem wykorzystany ... kombajn chodnikowy, specjalnie zmodyfikowany do tego zadania przez Famur. Dzięki temu całkowicie wyeliminowano roboty strzałowe, zazwyczaj towarzyszące budowie lub pogłębianiu wyrobisk pionowych. Metody standardowe przy wykonywaniu zbiorników polegają na wykonywaniu kilku metrów wyłomu za pomocą robót strzałowych, wybieraniu urobku i stawianiu obudowy betonowej lub murowej. Zastosowanie nowatorskich rozwiązań dało gwarancję, że nie zostanie naruszona konstrukcja już istniejącego zbiornika, a przestrzeń pomiędzy elementami betonowej obudowy zostanie całkowicie wypełniona.

- To z pewnością jedna z największych inwestycji realizowanych w ostatnim czasie w polskim górnictwie węgla kamiennego. Wymagała ogromnej precyzji działania i była dość skomplikowana technicznie ze względu na sposób jej prowadzenia. Celem inwestycji było zwiększenie możliwości magazynowania urobku, który do tej pory odstawiano do zbiornika, który znajduje się tuż obok nowego. Teraz żaden postój skipu lub awaria w zakładzie przeróbczym nie przerwą produkcji węgla w kopalni - mówi Krzysztof Zabój, dyrektor kopalni Pniówek.

Budowa zbiornika nie była łatwa również dla pracowników, gdyż schodzili na jego dno po drabinie. Kilkukrotnie zejście i wejście do zbiornika wymagało niezłej kondycji, a do tego dochodziło jeszcze wszechobecne błoto, ale jak sami podkreślali - to lepsze niż zapylenie, które skutecznie utrudniałoby pracę.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.