Górnictwo: w PGG także inwestorzy finansowi, raczej bez TF Silesia

fot: Maciej Dorosiński

- Węglokoks na pewno będzie jednym z akcjonariuszy, czyli podmiotów obecnych w Grupie kapitałowo - będzie to grupa inwestorów. Jednak ze względu na wielkość tego przedsięwzięcia finansowego żaden z tych podmiotów nie będzie posiadał dominującej roli - powiedział wiceminister

fot: Maciej Dorosiński

Wśród przyszłych akcjonariuszy Polskiej Grupy Górniczej (PGG) mają znaleźć się - obok podmiotów energetycznych - również inwestorzy finansowi. Nie jest przesądzone, czy akcje obejmie też Towarzystwo Finansowe Silesia - poinformował wiceminister energii Grzegorz Tobiszowski.

PGG, która przejmie 11 kopalń Kompanii Węglowej, ma rozpocząć działalność 1 maja. Trwają rozmowy z inwestorami, którzy dokapitalizują nowy podmiot i staną się jego akcjonariuszami.

Podczas poniedziałkowej konferencji prasowej w Katowicach wiceminister Tobiszowski poinformował, że żaden z akcjonariuszy nie będzie miał dominującego udziału w Grupie. Na razie jedynym oficjalnie ujawnionym przyszłym akcjonariuszem PGG jest katowicka spółka Węglokoks, która zamieni na akcje 500-milionową zaliczkę, przekazaną w ubiegłym roku Kompanii na zakup rybnickich kopalń.

- Węglokoks na pewno będzie jednym z akcjonariuszy, czyli podmiotów obecnych w Grupie kapitałowo - będzie to grupa inwestorów. Jednak ze względu na wielkość tego przedsięwzięcia finansowego żaden z tych podmiotów nie będzie posiadał dominującej roli - powiedział wiceminister.

Nie zdradził nazw innych inwestorów, potwierdził natomiast, że będą wśród nich także inwestorzy finansowi - inni niż Towarzystwo Finansowe (TF) Silesia, którego udział w przedsięwzięciu jest obecnie niepewny. Program naprawczy dla górnictwa autorstwa poprzedniego rządu zakładał, że tzw. nowa Kompania Węglowa powstanie właśnie na bazie Silesii; później zakładano, że udział Towarzystwa będzie niewielki.

Tobiszowski ocenił w poniedziałek, że - jego zdaniem - TF Silesia powinno zająć się innymi przedsięwzięciami w regionie śląskim; Towarzystwo "nie jest w stanie być poważnym graczem w przestrzeni sektora górniczego, bo nigdy się tym nie zajmowało" - tłumaczył. Nie wykluczył jednak, że początkowo TF Silesia może pojawić się w akcjonariacie PGG wówczas, gdy wciąż pogarszająca się sytuacja na rynku węgla wymusi dalsze modyfikacje w biznesplanie Grupy.

- Rynek wymusza pewną dynamikę i to może spowodować, że być może Silesia pozostanie na pewnym kapitale (w PGG), ale docelowo chciałbym, aby zajęła się innymi przedsięwzięciami w regionie (). Jeśli chodzi o kwestie sektora węgla kamiennego, to widzimy tu Węglokoks i innych partnerów () - to sektor energetyczny i partnerzy finansowi - powiedział Tobiszowski.

Jego zdaniem rozmowy z inwestorami "zbliżają się do rozstrzygnięć", a konkretne ustalenia powinny zapaść w marcu, choć niekoniecznie już wówczas będą podane do publicznej wiadomości. Być może nastąpi to dopiero w końcu kwietnia, krótko przed formalnym startem Polskiej Grupy Górniczej.

W miniony czwartek prezes Kompanii Węglowej Krzysztof Sędzikowski oszacował łączą wielkość koniecznego dokapitalizowania PGG na maksymalnie 2,2 mld zł, wobec pierwotnie zakładanego 1,5 mld zł. Około 700 mln zł Kompanii udało się pozyskać z dodatkowej emisji obligacji, natomiast pozostałe ok. 1,5 mld zł mają wnieść inwestorzy.

Pytany o wielkość udziału Węglokoksu w tym przedsięwzięciu wiceminister Tobiszowski ocenił, że "będzie to znaczący procent, ale nie większościowy".

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Górnictwo odkrywkowe szykuje debatę – będzie apel do władz Rzeczpospolitej Polskiej

Tegoroczna edycja Szkoły Górnictwa Odkrywkowego ma miejsce w szczególnym momencie. Polskę czekają inwestycje, których skala będzie miała bezpośredni wpływ na przyszłość całego sektora wydobywczego.

80 lat SITG w Rybniku: Wspólnota, tradycja i przyszłość

Stowarzyszenie Inżynierów i Techników Górnictwa Oddział w Rybniku świętuje jubileusz 80-lecia działalności. Z tej okazji w dniach 4–6 września 2026 roku zorganizowano uroczyste obchody, połączone z nadaniem odznaczeń oraz wydarzeniami kulturalnymi i integracyjnymi.

Amfetamina w kiełbasie, wódka w pomarańczy. Kiedy wyszło na jaw, że w kopalniach zdarzają się przypadki pracy na haju?

Wiecie, kiedy po raz pierwszy wyszło na jaw, że w kopalniach zdarzają się przypadki pracy na tzw. haju? Pewnie nie, ale ja Wam podpowiem. To był 2011 rok. Wówczas w ręce policjantów wpadło pięciu mężczyzn, którzy na terenie katowickiej kopalni Wieczorek handlowali marihuaną. Skoro handlowali, no to pewnie byli tacy, którzy ją kupowali, a następnie używali przed pracą albo w czasie szychty. No i pojawił się nowy problem. 

O co chodziło w tym proteście? Ufam, że nie o czyjeś partykularne interesy

Wakacje się skończyły, a na zakończenie byłem pod czeską Pragą na Dniu Czołgowym i w świetnym Muzeum Lotnictwa. Kiedy czytacie te słowa, jestem na Słowacji na Dniach Salamandry w Bańskiej Szczawnicy, czyli miejscowym święcie górników, geologów, nafciarzy, geodetów i paru jeszcze pokrewnych branż. Zresztą w mediach pojawiły się już poważniejsze tematy.