Górnictwo: w PGG karty płatnicze zastąpią papierowe flapsy

Posiłki profilaktyczne zgodnie z obowiązującymi przepisami w Polskiej Grupie Górniczej wydawane są niemal 40 tys. osób. Tzw. flaps za dniówkę ma wartość 18 zł 90 gr. Od 1 maja górnicy, zamiast chodzić do wybranych sklepów z papierowymi bonami, będą mogli w dowolnych placówkach płacić nowoczesną, elektroniczną kartą. Partnerem PGG w tym projekcie jest PKO Bank Polski SA.

Jak podkreślił, 16 kwietnia podczas konferencji w siedzibie PGG, Jerzy Janczewski, wiceprezes do spraw pracowniczych, rozwiązanie jest wygodne i przyjazne. Wprowadza szereg zmian na korzyść pracowników. Zatrudniony nie ponosi kosztów używania karty. Okres jej ważności to cztery lata i do tego okresu ważne będą środki na karcie. Karta obejmuje placówki gastronomiczne oraz sklepy spożywcze. Jest wygodna w użytkowaniu. Ma indywidualny kod PIN, który działa właściwie tak samo jak w przypadku np. kart kredytowych czy debetowych. W razie zagubienie lub kradzieży można szybko ją zablokować z gwarancją zachowania prawa do zgromadzonych środków.

- Stan posiadanych środków można sprawdzić w bankomacie lub na portalu pracowniczym - wylicza wiceprezes Janczewski.

Dotychczas pracownik otrzymywał raz w miesiącu bon żywieniowy, które mógł zrealizować w wyznaczonych placówkach gastronomicznych lub sklepach. Od 1 maja otrzyma kartę płatniczą. Będzie mógł z niej skorzystać we wszystkich placówkach gastronomicznych i sklepach wyposażonych w terminale płatnicze, czyli praktycznie rzecz biorąc wszędzie.

Obecnie takiej możliwości nie ma. Pracownik może wykorzystać bony żywieniowe tylko w wyznaczonych jednostkach. Ich liczba jest zależna od kopalni lub zakładu, w którym górnik jest zatrudniony. Różny jest też obecnie okres ważności bonów żywieniowych. Czasem jest to kilka miesięcy, ale może być i miesiąc. Zdarzają się przypadki, kiedy górnik nie zdąży wykorzystać bonu i on bezwzględnie przepada. W przypadku  karty płatniczej świadczenie będzie można zrealizować w okresie ważności karty. Karta będzie ważna przez 4 lata i odpowiednio wcześniej zostanie wydana nowa.

Wiceprezes Janczewski podkreślił, że zmieni się także sposób obsługi bonów żywieniowych. Obecnie ich przygotowanie i wydawanie to potężne, bardzo kosztowne przedsięwzięciem logistyczne, w które zaangażowanych jest wielu pracowników kopalni. Po wprowadzeniu kart płatniczych te problemy znikną.

- Karta będzie ładowana automatycznie w każdym miesiącu, a jej obsługa będzie się ograniczać do pierwszego wydania karty i jej wymianie przed końcem okresu ważności - wyjaśnił wiceprezes PGG.

Z przeprowadzonych przez PGG analiz wynika, że pracownicy chętnie przystaną na zmianę.

- To pierwsze tego typu rozwiązanie w górnictwie wprowadzone na taką skalę. Jest dużo bardziej korzystne tak dla pracowników, jak i dla spółki - podsumował Tomasz Rogala, prezes PGG.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Dostaniemy po kieszeni? Gaz drożeje na rynkach

Urząd Regulacji Energetyki podał dane o cenach gazu sprowadzanego do Polski w drugim kwartale tego roku.

1737477174 budryk

Instrat: Górnictwo węgla trwale nierentowne. To naprawdę się już nie opłaca?

Polskie spółki górnicze są trwale nierentowne i uzależnione od budżetowej kroplówki ze Skarbu Państwa - alarmuje Fundacja Instrat w najnowszym wydaniu Bazy danych o kopalniach w Polsce, którą publikuje co roku latem. Eksperci podkreślają, że równolegle bardzo przyspiesza tempo odchodzenia górników z zawodu.

Wydatki w "Czystym Powietrzu" na 1,5 mld zł nie zostały jeszcze wysłane do refundacji

Wydatki w ramach programu "Czyste Powietrze" na kwotę ok. 1,5 mld zł nie zostały jeszcze przekazane do unijnej refundacji, m.in. ze względu na liczbę naruszeń lub uchybień - poinformowało  Ministerstwo Funduszy i Polityki Regionalnej.

Markowski: Zlikwidujmy sobie górnictwo, jeżeli chcemy pozbawić się stabilności energetycznej

Na górnictwie nie można postawić krzyżyka. I to nie dlatego, że leży to w interesie polskiego górnictwa, tylko w interesie polskiej gospodarki, a zwłaszcza elektroenergetyki. Jeżeli chcemy pozbawić się stabilności energetycznej, to zlikwidujmy sobie polskie górnictwo - mówi Jerzy Markowski, górniczy ekspert, b. senator i wiceminister gospodarki, w rozmowie z red. Aldoną Minorczyk-Cichy.