Górnictwo: w PGG już blisko 1300 ozdrowieńców

fot: PGG

Łącznie liczba potwierdzonych przypadków wirusa SARS-CoV-2 na Śląsku przekroczyła już 3,2 tys. Zmarło 146 osób.

fot: PGG

W Polskiej Grupie Górniczej obecnie koronawirusem zakażonych jest 552 pracowników - wynika z danych, które spółka przedstawiła w piątek rano, 19 czerwca. Od początku epidemii w PGG wykryto 1844 przypadki infekcji. Wyleczono 1292 osoby. 

W spółce odnotowano wyraźny spadek liczby osób przebywających na kwarantannie. W czwartek, 18 czerwca, było to 803 pracowników, a dzień później ich liczba zmniejszyła się do 692.

Dotychczas najwięcej zakażeń odnotowano w ruchu Jankowice kopalni ROW. W sumie stwierdzono tam 673 infekcje. Kolejna jest kopalnia Sośnica, gdzie odnotowano 460 przypadków koronawirusa. W kopalni Murcki-Staszic i ruchu Marcel kopalni ROW infekcji odnotowano odpowiednio 236 i 234. W ruchu Bielszowice kopalni Ruda zakażenie stwierdzono u 71 pracowników, w ruchu Ziemowit kopalni Piast-Ziemowit było ich 27, a w kopalni Bolesław Śmiały 86.

Jak poinformowało PGG, w spółce przeprowadzono dotychczas 50 tys. wymazów.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

KGHM wysoko w kolejnym rankingu. Jest czołówce producentów miedzi

KGHM znalazł się w pierwszej dziesiątce rankingu największych kopalń miedzi na świecie.

Pierwsze tramwaje z programu FEnIKS już na torach GZM. Pesa Twist wozi pasażerów linii 6 i 11

Pierwsze dwa nowoczesne tramwaje zakupione z unijnego programu FEnIKS wyjechały na tory Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii. Spółka Tramwaje Śląskie zapowiada, że do końca przyszłego roku jej tabor zasili łącznie 30 takich pojazdów.

Protest pod Ministerstwem Energii. Miłosz Motyka ripostuje: „Realizujemy umowę społeczną, na którą zgodzili się sami górnicy”

Pod Ministerstwem Energii w Katowicach w poniedziałek odbył się protest związkowców. Sprzeciwiali się oni planowanemu wygaszaniu kopalń Bolesław Śmiały i Sośnica oraz importowi węgla z zagranicy. Do ich postulatów na antenie „Onet Rano” odniósł się minister energii Miłosz Motyka

Ci górnicy do psychiatry i na policję chodzić muszą

Selekcja na górników strzałowych jest bardzo ostra. Nie wystarczą kursy, egzaminy wewnętrzne i upoważnienia. Liczy się też opinia z miejsca zamieszkania, z policji i od dotychczasowych przełożonych kandydata.