Górnictwo: W miejscu wypadku nie ma zniszczeń, ale wejście ratowników musi być w pełni bezpieczne

1650462383 cudny

fot: jsw.pl

- Ściana, w obrębie której doszło do dwóch wybuchów metanu, pracowała, miała dobre wyniki i nie było oznak, że coś może się wydarzyć - mówi Tomasz Cudny, prezes JSW. Na zdjęciu

fot: jsw.pl

Czwarta i piąta osoba została wytransportowana do bazy, gdzie lekarz stwierdził zgon. Czterech górników zginęło na dole i jeden zmarł w szpitalu. Tak wygląda stan obecny – poinformował dziennikarzy Tomasz Cudny, prezes Jastrzębskiej Spółki Węglowej, do której należy kopalnia Pniówek, gdzie dziś w nocy doszło do tragicznego wypadku.

- Ratownicy po pierwszym wybuchu metanu szli do poszkodowanych z dwóch stron. Mieliśmy pełne dane z czujników, które działały. To były dane co do prędkości powietrza, zawartości metanu w nim. Kierownik akcji podjął decyzję wysłania jednego zastępu na chodnik podścianowy w celu naprawienia przegrody wentylacyjnej uszkodzonej wskutek wybuchu. Ratownicy usłyszeli głos jednego z pracowników, który był z drugiej strony i po analizie warunków atmosfery kopalnianej drugi zastęp poszedł w kierunku tego pracownika. Zastępy ubezpieczające były w bazie – relacjonował prezes JSW.

Podkreślił, że pracownik, z którym ratownicy nawiązali kontakt, sygnalizował że nie może się poruszać, ma kłopoty z nogami.

- To nie było daleko. Wentylacja została poprawiona i grupa ratowników poszła w kierunku w sumie dwóch pracowników, których mieliśmy zlokalizowanych z drugiej strony ściany. Weszli do ściany. Jednego z dwóch poszkodowanych zaczęto transportować do bazy i wtedy nastąpiła ta druga część dramatu, czyli wybuch wtórny metanu – opowiadał Tomasz Cudny.

Dodał, odpowiadając na pytania dziennikarzy, że w tych miejscach, w których obecnie pracują ratownicy, nie ma dużych zniszczeń, ponieważ katastrofa związana z wybuchem metanu ma zupełnie inną specyfikę niż zawał skał.

- Jednak decyzja o wejściu w rejon wypadku to nie będzie tylko kwestia atmosfery kopalnianej. Musimy sprawdzić wszystkie dodatkowe warunki. Dopiero wtedy podjęte zostaną decyzje. Już teraz grupa naukowców, która jest w sztabie, analizuje dane przesłane przez pracowników, którzy wyprowadzali czwartą ofiarę. Mają dane dotyczące składu atmosfery, prędkości i ilości powietrza, które tam jest. Na tej podstawie kierownik akcji podejmie decyzję. Odległość do przejścia jest bardzo krótka, to około 300 m, a wyrobisko nie jest zniszczone. Natomiast decyzję o wejściu musi poprzedzić dokładna analiza wentylacyjna – dodał prezes JSW.

Podkreślił, że trzeba znaleźć takie rozwiązanie, żeby samo wejście ratowników w strefę zagrożenia nie było obarczone ryzykiem kolejnego wybuchu.

- Zadania na teraz to penetracja, pomiary, przygotowanie wentylatorów, lutniociągu, żeby móc tam wejść przy intensywnie przewietrzanych wyrobiskach – wyliczył.

Podkreślił, że ściana, w obrębie której doszło do dwóch wybuchów metanu, pracowała, miała dobre wyniki i nie było żadnych oznak, że coś może się wydarzyć.

- Zostanie powołany zespół, który przeanalizuje wszystkie dane, zapisy metanomierzy i innych czujników. Nie wiemy jeszcze czy nie było tam wstrząsu. Na tej kopalni wszystkie ściany mają wysokie zagrożenie metanowe – podsumował prezes Tomasz Cudny.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Wojskowy pkp cargo

Przewoźnik pracujący dla kopalń z zyskiem netto po 6 miesiącach 117,8 mln zł

Zysk netto Grupy PKP Cargo przypadający akcjonariuszom jednostki dominującej po 6 miesiącach 2026 r. wyniósł 117,8 mln zł - podała spółka w środowym raporcie finansowym. W II kw. br. ten zysk wyniósł 163,6 mln zł.

Energetyczna przyszłość to wielomiliardowe inwestycje na terenach poprzemysłowych

W Międzynarodowym Centrum Kongresowym w Katowicach zakończyła się kolejna edycja Energy Days. Było to wydarzenie poświęcone najważniejszym wyzwaniom, inwestycjom i technologiom kształtującym przyszłość sektora energii. Podczas konferencji Tauron poinformował o nowoczesnych projektach w czterech dotychczasowych lokalizacjach elektrowni konwencjonalnych. Chodzi o Jaworzno, Łagiszę, Łaziska Górne i Sierszę.

GZM: 5 października otwarcie ofert na 32 nowe pociągi

Na 5 października br. planowane jest otwarcie ofert we wspólnym przetargu Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii i samorządu woj. śląskiego na dostawę 32 pociągów - poinformował w środę przewodniczący zarządu GZM Leszek Pietraszek. Zamawiający dostali do tego zamówienia ok. 650 mln zł dotacji z UE.

Motyka: Prezydent walczy z nami kosztem polskich kierowców

Prezydent dzisiaj walczy z nami kosztem polskich kierowców - ocenił w czwartek w Poznaniu minister energii Miłosz Motyka. Polityk zaznaczył, że brak podpisu głowy państwa pod ustawą o nadzwyczajnych zyskach koncernów paliwowych oznacza wyższe ceny na stacjach benzynowych.