Górnictwo: W kopalni Pniówek w Pawłowicach zebrał się sztab akcji ratowniczej, którego zadaniem będzie podjąć decyzje o dalszym przebiegu akcji ratowniczej w kopalni

fot: Maciej Dorosiński

Dziś planowane są kolejne zabiegi chirurgiczne u poszkodowanych górników

fot: Maciej Dorosiński

W piątek o godzinie 6.30 w kopalni Pniówek w Pawłowicach zebrał się sztab akcji ratowniczej, którego zadaniem będzie podjąć decyzje o dalszym przebiegu akcji w kopalni. Wczoraj wieczorem pod ziemią doszło do kolejnych wybuchów. 10 ratowników zostało poszkodowanych.

Późnym wieczorem w kopalni Pniówek, gdzie trwa akcja ratownicza po środowych wybuchach metanu, doszło do kolejnych czterech eksplozji. Pierwsza nastąpiła podczas wycofywania z tego miejsca dwóch pięcioosobowych zastępów ratowników górniczych. Ratownicy o własnych siłach wycofali się z zagrożonego rejonu doznając licznych obrażeń. Poszkodowanych zostało 10 ratowników.

Ośmiu z nich znajduje się w szpitalach w województwa śląskich. Trzy osoby – według informacji pogotowania ratunkowego – są w poważniejszym stanie. Ich życie nie jest zagrożone.

Ratownicy doznali stłuczeń, złamań kończyn i urazów klatki piersiowej. Niektórzy sami informowali swoich bliskich o sytuacji.

Do pierwszego wybuchu miało dojść podczas pracy przy wydłużaniu lutniociągu, który ma doprowadzić świeże powietrze do chodnika N-12 w rejonie ściany N-6. Przewietrzenie tego miejsca miało umożliwić dotarcie do 7 wciąż poszukiwanych po środowych wybuchach osób. Kiedy ratownicy rozpoczęli pracę przy wydłużaniu lutniociągu w rejonie ściany N-6 było bezpiecznie, potem parametry atmosfery zaczęły się tam drastycznie zmieniać

Już po wycofaniu się ratowników doszło do trzech kolejnych wybuchów, które potwierdziły wskazania urządzeń specjalistycznych. Wtedy już w tym rejonie nikogo nie było. Te informacje potwierdził Arkadiusz Frymarkiewicz, kierujący akcja ratowniczą.

W środę kwadrans po północy w kopalni Pniówek w Pawłowicach doszło do pierwszego wybuchu i zapalenia metanu. Zgodnie z informacjami Jastrzębskiej Spółki Węglowej, do której należy zakład, w rejonie prowadzącej wydobycie ściany N-6 na poziomie 1000 metrów było 42 pracowników. W czasie, gdy akcję prowadziły dwa zastępy ratowników, poszukujące trzech pracowników, doszło do wtórnego wybuchu. Według JSW obie eksplozje dzieliły niespełna trzy godziny.

Dotąd potwierdzono śmierć pięciu osób. Zaginionych jest 7 pracownków.

 

 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Jubileuszowy Festiwal Orkiestr Dętych. I znów pięknie nam zagrały!

W sobotę 22 sierpnia w parku im. Augustyna Kozioła w Rudzie Śląskiej odbył się 25. już Festiwal Orkiestr Dętych. Jak zwykle miłośnicy orkiestr mogli liczyć na świetną zabawę, wysłuchali, oprócz tradycyjnych śląskich melodii, światowe przeboje muzyki rozrywkowej. 

Likwidacja, czyli co dalej z naszą kopalnią

O czym pisaliśmy 30 lat temu? Przede wszystkim o likwidacji KWK Żory i wypadku w kopalni Szczygłowice. Ale w 33. numerze „Trybuny Górniczej” z 22 sierpnia 1996 r. znalazło się wiele innych interesujących tematów.

Co już zrobiono w sprawie JSW?

Na swoim facebookowym profilu minister aktywów państwowych Wojciech Balczun podsumował, co już udało się zrobić w sprawie Jastrzębskiej Spółki Węglowej. Napisał m.in. o braku odwagi decydentów w zakresie wdrożenia głębokiej restrukturyzacji, która mogłaby ustabilizować finanse spółki w trudnych czasach.

Agencja Fitch potwierdziła w piątek rating Polski na poziomie A-

Agencja Fitch potwierdziła w piątek rating Polski na poziomie A- i jednocześnie utrzymała negatywną perspektywę ratingu - podało w piątek Ministerstwo Finansów. Fitch spodziewa się, że deficyt finansów publicznych w 2027 r. wyniesie 6,7 proc. a wzrost PKB wyniesie 2,9 proc.