Górnictwo: w kopalni Nowa Ruda przez lata dominowało wydobycie łupku ogniotrwałego

fot: Tomasz Rzeczycki

Łupek w Nowej Rudzie wydobywano planowo do 1980 r.

fot: Tomasz Rzeczycki

Czterdzieści lat temu kopalnia węgla kamiennego Nowa Ruda zakończyła planowe wydobycie łupku ogniotrwałego. Łupek, który gdzie indziej traktowano jako bezużyteczny odpad lądujący na hałdach, w Nowej Rudzie przez dziesięciolecia był surowcem cenniejszym od węgla.

Występowanie łupku ogniotrwałego w 1877 r. odkrył nadsztygar Józef Wölhel. Już trzy lata później obok noworudzkiej kopalni zbudowano piece prażalnicze szybowe i komorowe. Dopiero po wyprażeniu łupek ilasty nabierał pożądanych właściwości. Stosowano go do produkcji ogniotrwałych płyt szamotowych, potrzebnych w wysokotemperaturowych piecach w koksowniach. Łupek miał też zastosowanie w fabrykach porcelany czy cegielniach. Jego produkcja była całkiem pokaźna, w 1891 r. noworudzcy górnicy wydobyli 80 721 t węgla kamiennego oraz 35 000 t łupku.

W latach 1929-1932 zbudowano w Nowej Rudzie piece obrotowe. Dzięki temu od 1930 r. można było wprowadzić dwuetapowy proces prażenia łupku. Po takiej obróbce łupek nabierał odpowiednich cech, przede wszystkim zawartość żelaza spadała poniżej 1 proc.

Wiosną 1945 r. zagłębie noworudzkie przeszło pod polską administrację. W pierwszych miesiącach kopalnia wydobywała wyłącznie węgiel, z powodu braku zbytu na łupek. Szybko jednak się to zmieniło. Już od marca 1946 r. noworudzki łupek ogniotrwały zaczął trafiać do do zakładów podległych Zjednoczeniu Materiałów Ogniotrwałych w Gliwicach.

Kopalnia wydobywała łupku więcej od węgla i miała niego większy zysk. W 1947 r. wydobywano dziennie 250 t węgla oraz około 470 t łupku. Ten ostatni surowiec sprzedawano nawet po 2000 zł za t, podczas gdy za tonę węgla otrzymywano 310 zł. Ponad połowę wydobycia kierowana była na potrzeby krajowe. Pył łupkowy używano w górnictwie węglowym jako środek zabezpieczający przez eksplozjami pyłu węglowego. Poza tym łupek ładowano do wagonów kolejowych i wysyłano na eksport, m. in. do Jugosławii, Szwajcarii czy Szwecji.

Eksploatacja łupku odbywała się po wojnie metodą zabierkową. Próbowano to zmienić w 1952 r. oraz w 1955 r. i przestawić się na eksploatację ścianową, ale tamte próby okazały się nieudane. Dopiero od 1961 r. system ścianowy położył kres wydobyciu zabierkowemu.

Wydobycie było niebezpieczne, gdyż kopalnia należała do zakładów bardzo narażonych na wyrzuty gazów. I to nie tylko dwutlenku węgla - w 1961 r. w jednym z pokładów natrafiono na tlenek węgla, a w 1965 r. w złożu łupku znajdującym się poniżej czwartego poziomu kopalni zaobserwowano nadciśnienie azotu o stężeniu sięgającym 90 proc.

Chociaż po wojnie przez pewien czas łupek był cenniejszym surowcem od węgla, nie znaczyło to, że węgiel noworudzki traktowano po macoszemu. Ba, w 1959 r. kopalnia zdecydowała się sprowadzać węgiel z Górnego Śląska do opalania pieców obrotowych, żeby nie marnować do tych celów swojego węgla koksowniczego.

Z biegiem lat koniunktura na łupek malała. W 1961 r. po raz ostatni roczne wydobycie łupka było w Nowej Rudzie większe, niż węgla. Przedwojenne piece prażalnicze zbliżały się też do kresu swej wydolności. Jako pierwsze 14 listopada 1978 r. wyłączono piece szybowe. Rok 1978 był też ostatnim, kiedy łupek z Nowej Rudy trafił na eksport, w ilości zaledwie 25 t.

Niecałe dwa lata później, 30 czerwca 1980 r. wyłączone zostały piece obrotowe. Tym samym zakończono też wydobycie łupka. W efekcie rok później przerwano i zakończono budowę prażalni łupków w Dzikowcu koło Nowej Rudy. Powiększyła ona listę nieukończonych inwestycji czasów kryzysu gospodarczego.

Wprawdzie w 1983 r. na pewien czas wznowiono wydobycie łupku, ale uczyniono to tylko dla celów odprężenia pokładu węgla kamiennego. Łupek traktowany był już wyłącznie jako odpad, trafiający na zwały. Jedynie cementownia Groszowice w Opolu kupowała go jeszcze, ale już nie jako surowiec ogniotrwały, lecz jako materiał potrzebny do do produkcji wodorotlenku glinu.

W 2000 r. noworudzka kopalnia zakończyła fedrowanie. Mało kto już wtedy pamiętał o tym, że w przeszłości była to kopalnia łupku wydobywająca przy okazji węgiel.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Rekordowy sierpień i wakacje w Katowice Airport, przez dwa miesiące ponad 2 mln podróżnych

Sierpień br. był najlepszym miesiącem w historii przewozów pasażerskich lotniska w Pyrzowicach, które w tym czasie obsłużyło ponad milion podróżnych. Rekordowe okazały się również całe wakacje - w tym czasie z podkatowickiego portu skorzystało blisko 2,1 mln osób.

Grzegorz Wrona: Odpowiedzialna transformacja wymaga aktywnego właściciela

Transformacja polskiego górnictwa nie jest procesem, który rozpoczął się dziś. Kierunek zmian został wyznaczony już kilka lat temu wraz z podpisaniem w 2021 roku Umowy Społecznej dotyczącej transformacji sektora górnictwa węgla kamiennego. Dokument ten określił harmonogram funkcjonowania poszczególnych kopalń do 2049 roku i stworzył podstawy do prowadzenia zmian w sposób przewidywalny zarówno dla pracowników, jak i całej gospodarki - podkreśla Grzegorz Wrona, wiceminister aktywów państwowych.

Wielki finał „Ekoprzedszkolaka 2026”. 75 przedszkoli z dotacjami na zielone przestrzenie

Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej (WFOŚiGW) w Katowicach podsumował pierwszą, pilotażową edycję konkursu „Ekoprzedszkolak”. Do projektu zgłosiło się 141 placówek, a dofinansowanie otrzymało 75 przedszkoli samorządowych z całego województwa śląskiego.

Spółki amunicyjne Grupy PGZ i Nitroerg łączą siły. Chodzi o materiały wybuchowe i środki bojowe

Polska Grupa Zbrojeniowa wraz ze spółkami Mesko, Zakładami Metalowymi „Dezamet”, Zakładami Chemicznymi „Nitro-Chem”, Bydgoskimi Zakładami Elektromechanicznymi „Belma” , Zakładami Produkcji Specjalnej „Gamrat” sp. z o.o. oraz Nitroerg, spółka należąca do Grupy KGHM zawarły Porozumienie o współpracy, którego celem jest rozwój krajowych kompetencji w obszarze środków strzałowych, materiałów wybuchowych oraz technologii pirotechnicznych na potrzeby bezpieczeństwa i obronności państwa.