Górnictwo: W kopalni Murcki-Staszic doszło do wypadku, nie żyje 53-letni górnik

fot: Maciej Dorosiński

Ciało górnika odnaleziono w kabinie lokomotywy w rejonie szybu II na poziomie 690 kopalni Murcki-Staszic

fot: Maciej Dorosiński

W kopalni Murcki-Staszic należącej do Polskiej Grupy Górniczej we środę, 14 kwietnia, doszło do wypadku, w którym stracił życie 53-letni górnik.

Jak poinformował rzecznik prasowy PGG Tomasz Głogowski, mężczyznę - który w kopalni pracował jako maszynista lokomotywy akumulatorowej - odnaleziono o godz. 7:15 w kabinie pojazdu w rejonie szybu II na poziomie 690.

Natychmiast podjęta reanimacja niestety nie dała efektu. Lekarz, który był na dole, stwierdził obrażenia klatki piersiowej i zgon 53-latka.  

O zdarzeniu został poinformowany nadzór górniczy. Powołano komisję, która ma wyjaśnić okoliczności i przyczyny tego zdarzenia. 

W tym roku w polskim górnictwie doszło do sześciu wypadków śmiertelnych oraz jednego wypadku zakwalifikowanego jako ciężki. Cztery zdarzenia, w których pracownicy stracili życie, miały miejsce w kopalniach węgla kamiennego.

W 2020 r. w polskim górnictwie odnotowano 16 wypadków śmiertelnych i 13 ciężkich.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.