Górnictwo: w KHW testują ukraińskie aparaty ucieczkowe

fot: Jarosław Galusek/ARC

W ciągu 9 miesięcy tego roku należało przyuczyć do korzystania z aparatów ucieczkowych prawie 17 tys. górników a w rzeczywistości przeszkolono zaledwie 5 tys. osób

fot: Jarosław Galusek/ARC

Od poniedziałku (17 października) w kopalniach Mysłowice-Wesoła i Murcki-Staszic rozpoczęto testowanie aparatów ucieczkowych produkcji ukraińskiej (o czasie działania ochronnego 60 minut). Testy potrwają trzy miesiące. Sprawdzana będzie wygoda użytkowania i skuteczność tych aparatów.

Decyzja o przeprowadzeniu testów kolejnego modelu aparatów ucieczkowych wiąże się z wycofaniem z użytkowania w kopalniach Katowickiego Holdingu Węglowego wszystkich aparatów KA-60 wyprodukowanych w latach 2011-2012.

- Z 264 aparatów sprawdzanych we wrześniu i październiku 2016 w obecności przedstawicieli kopalni, KHW (służb technicznych i BHP), Okręgowego Urzędu Górniczego oraz producenta (Faser SA) 138 sztuk było, jak się okazało, niesprawnych. Decyzja zarządu KHW o niestosowaniu aparatów KA-60, podobnie jak decyzje podejmowane po poprzednich kontrolach, podyktowana została bezpieczeństwem załogi - podkreśla Wojciech Jaros, rzecznik KHW.

Powtarzały się te same uszkodzenia co w wypadku aparatów wyprodukowanych wcześniej:
• uszkodzenia węża przy pochłaniaczu,
• uszkodzenia pochłaniacza,
• perforacje mankietu worka oddechowego na połączeniu z kominkiem pochłaniacza.

Zdaniem producenta uszkodzenia uszczelki pokrywy dolnej, górnej i dolnej pokrywy oraz zamka i zasuwki wskazują na brak staranności ze strony użytkowników (silne uderzenia, rzucania aparatem, niewłaściwe składowanie, ciągnięcia po podłożu, uderzanie o przeszkody w trakcie poruszania się po wyrobiskach, siadanie na aparatach itp.).

- Tyle, że ani jeden ze sprawdzanych aparatów KA-60 nie miał uszkodzeń mechanicznych. Komisyjne badanie szczelności próbki 10-procentowej pokazało, że wszystkie aparaty przedstawione do kontroli były szczelne. Nie było na nich widocznych uszkodzeń, na szczelność aparatów wskazywały także indykatory pokazując prawidłowy kolor. Ponadto uszkodzenia obudowy powodowały zawsze wycofywanie konkretnych egzemplarzy z użytkowania - precyzuje rzecznik KHW.

W związku z wynikami kontroli KHW wszczyna procedurę reklamacyjną. O wynikach kontroli powiadamia też WUG.

Obecnie w kopalniach KHW używane są aparaty SR-60 (Faser) i produkowane przez Draegera. Aparaty ukraińskie produkcji DZGA (Donieckij Zawod Gornospasatielnoj Apparatury - Donieckie Przedsiębiorstwo Górniczej Aparatury Ratowniczej) nie były dotychczas stosowane ze względu na krótszy czas działania ochronnego (czyli wytwarzania tlenu) w poprzednich modelach. Testowane aparaty mają 60-minutowy czas ochrony. Spełnia to warunki wymagane przy przetargach w polskich kopalniach.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Motyka: Prezydent walczy z nami kosztem polskich kierowców

Prezydent dzisiaj walczy z nami kosztem polskich kierowców - ocenił w czwartek w Poznaniu minister energii Miłosz Motyka. Polityk zaznaczył, że brak podpisu głowy państwa pod ustawą o nadzwyczajnych zyskach koncernów paliwowych oznacza wyższe ceny na stacjach benzynowych.  

Będą nowe przepisy ułatwiające dostęp do rynku wodoru

Ministerstwo Energii przygotowuje nowy pakiet przepisów upraszczających dostęp do rynku wodoru - poinformował w czwartek wiceminister energii Piotr Masłowski. Podczas debaty na konferencji Energy Days w Katowicach Masłowski przyznał, że barier legislacyjnych na rynku wodoru "na chwilę obecną jest bardzo wiele".

Do połowy września zarejestrowano ponad 207 tys. incydentów cyberbezpieczeństwa

Zespoły CSIRT NASK, CSIRT GOV oraz CSIRT MON do połowy września zarejestrowały ponad 207 tys. incydentów cyberbezpieczeństwa - poinformował w czwartek Michał Strzelczyk z Ministerstwa Cyfryzacji (MC). Liczba ta wzrośnie w związku ze zwiększoną aktywnością oszustów w okresie wyprzedaży - dodał.

Kraków w jeden dzień bez bagażu: jak zaplanować zwiedzanie między pociągiem a samolotem

Jeśli masz w Krakowie tylko kilka godzin, na przykład między przyjazdem pociągu a wieczornym lotem, najwięcej czasu odzyskasz, pozbywając się bagażu na samym początku. Centrum Krakowa jest zwarte: z dworca Kraków Główny na Rynek Główny idzie się około 15 minut, a stamtąd na Wawel kolejne 10–15. To trasa, którą da się przejść pieszo, ale nie z walizką na kocich łbach i po schodach wzgórza wawelskiego.