Górnictwo: w Katowicach najprężniej wystawiały się zawsze polskie firmy

fot: Krystian Krawczyk

Targi Górnictwa, Przemysłu Energetycznego i Hutniczego zawsze konsolidowały środowisko i bez wątpienia klimat ten będzie im towarzyszyć także podczas tegorocznej edycji

fot: Krystian Krawczyk

Górnicze targi w Katowicach są największą ekspozycją branży wydobywczej w Europie. Pierwsza ich edycja odbyła się w 1985 r. pod nazwą „SIMMEX”. Obecnie głównym organizatorem jest Polska Technika Górnicza, którą tworzą kluczowi producenci maszyn i urządzeń górniczych oraz Regionalna Izba Gospodarcza w Katowicach, Górnicza Izba Przemysłowo-Handlowa i Wydawnictwo Górnicze.

– Być na targach w Katowicach to wręcz obowiązek – mawiają menedżerowie z branży. W stolicy Górnego Śląska od ponad trzydziestu już lat nawiązuje się kontakty, wymienia doświadczenia i wytycza nowe kierunki działania dla branży wydobywczej. Najprężniej wystawiały się tu polskie firmy. Największe stoiska należały do Famuru i Kopexu, znanych producentów maszyn i urządzeń górniczych tworzących obecnie jedną markę – Grupę Famur. Ich ekspozycję stanowiły olbrzymie kombajny chodnikowe i ścianowe, przenośniki i obudowy zmechanizowane. Zawsze okazale prezentowała się ekspozycja rybnickiej Ryfamy, przejętej potem przez Famur. Przenośnik Rybnik 330/1100 o wydajności godzinowej 3000 t/h i mocy max 2,5 MW stał się pierwszym wielkim hitem targów, a było to w 2001 r. Dwa lata później przebojem górniczej wystawy był produkt pod nazwą „wspomaganie systemu zarządzania bezpieczeństwem”. Interesowali się nim przedstawiciele przedsiębiorstw i kompanii węglowych od Rosji po Chiny i Amerykę Południową. Polską myśl inżynierską starali się prześcignąć Amerykanie. Ich atutem były kombajny Joya.

– To my opracowywaliśmy pierwszy kombajn chodnikowy z napędem elektrycznym. Pamiętam pierwsze edycje targów górnictwa, kiedy pokazywaliśmy nasze wyroby w Katowicach. Na rynku zdominowanym wówczas przez Niemców i Brytyjczyków nie dawano nam wielkich szans, a dziś z powodzeniem działamy w Europie – chwalił się w 2011 r. Cas Bruniany, dyrektor Joy Mining Machinery ds. sprzedaży zagranicznej.

W kuluarach zaś wszyscy chwalili FAZOS (obecnie Grupa Famur), producenta obudów zmechanizowanych. Jeszcze 10 lat temu tarnogórski producent sprzedawał je m.in. do USA. Kupowali je nawet Niemcy, mimo że tamtejszy rynek górniczy należał zawsze do najbardziej hermetycznych. Warto przypomnieć, że w 2011 r. w Katowicach błysnęła niemiecka firma Eickhoff, która wdrożyła do produkcji kombajny typoszeregu SL-300 i SL-500
przeznaczone do wyposażenia ścian o dużej koncentracji wydobycia i trudnych warunkach górniczo-ekologicznych. Wyposażono je w najnowocześniejszy komputerowy system sterowania za pomocą nadajników ręcznych lub nadajników radiowych.

Ze swoją ofertą regularnie zaglądali na targi nasi południowi sąsiedzi. Zwykle prezentowali się pod szyldem Czeskiej Techniki Górniczej, ale przyjeżdżali także indywidualni producenci sprzętu. Wśród nich znana na europejskim rynku marka Koexpro. Lecz oferta rodzimych firm nie miała sobie równych. Podczas ostatniej edycji targów w konkursie na innowacyjne rozwiązania w budowie maszyn i urządzeń górniczych zwyciężyły firmy KGHM Zanam i Nitroerg za samojezdny wóz strzelniczy WS-172. W kategorii Innowacje technologiczne triumfował DAMEL, producent silnika SG3Fz 450L. Wspomnieć należy też o ludziach, którzy obecni byli na katowickich targach od samego początku ich istnienia. Jednym z nich jest Hans Dreher, emerytowany inżynier górniczy z Dortmundu. W latach sześćdziesiątych i siedemdziesiątych bywał w polskich kopalniach w charakterze eksperta. W 2013 r. dosiadł na targach jedynego w swym rodzaju motocykla marki Thiele, skonstruowanego z łańcuchów oferowanych górnictwu.

– Ten mechanizm w czasie jazdy gra jak orkiestra – zachwalał Dreher.

Targi Górnictwa, Przemysłu Energetycznego i Hutniczego zawsze konsolidowały środowisko i bez wątpienia klimat ten będzie im towarzyszyć także podczas tegorocznej edycji.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Paliwa na stacjach podrożeją, benzyna 95 może kosztować 6,58 zł za litr

Paliwa na stacjach mogą w przyszłym tygodniu zdrożeć w związku z dalszym wzrostem cen hurtowych - wynika z prognozy biura Reflex. Średnia cena benzyny 95 ma wynieść 6,58 zł/l, benzyny 98 - 7,40 zł/l, a oleju napędowego - 7,60 zł/l. Autogaz może natomiast potanieć do 2,98 zł/l.

Kryminał na weekend: „Zbrodnia w raju”. Historia porwania dziecka na Lazurowym Wybrzeżu

Popularny francuski pisarz Guillaume Musso tym razem zabiera czytelników w podróż po Lazurowym Wybrzeżu w latach 20. ubiegłego wieku. Narrację w kryminale prowadzi tak, jak robiła to Agatha Christie. Główny bohater skrupulatnie przesłuchuje podejrzanych i kieruje nas do zaskakującego finału.

Jacek Korski: Jastrzębska na kroplówce

Przeczytałem, że w kopalni Silesia rusza nowa ściana, a jednocześnie dzierżawca i właściciel zalegają pracownikom z wypłatami. Nie spodziewam się, że ściana dostanie nowe wyposażenie, bo to kosztuje. Mogę tylko mieć nadzieję, że nie oszczędzano na bezpieczeństwie.

Jubileuszowy Festiwal Orkiestr Dętych. I znów pięknie nam zagrały!

W sobotę 22 sierpnia w parku im. Augustyna Kozioła w Rudzie Śląskiej odbył się 25. już Festiwal Orkiestr Dętych. Jak zwykle miłośnicy orkiestr mogli liczyć na świetną zabawę, wysłuchali, oprócz tradycyjnych śląskich melodii, światowe przeboje muzyki rozrywkowej.